SW: Last Order miała klimat, chciało się grać. Miała lasy, bagna itd. Był klimat prosto z gwiezdnych wojen. A w SW: Survavor nie ma już tego. Za mało walki a za dużo główkowania. Z pewnością odbiega od klimatu ori GW.
Na minus olbrzymią mapa gdzie wszystkie tekstury się nie ładują, bo jest to poprostu za duże.
Czekałem na nią z niecierpliwością, ale czuję duzy niedosyt...