> Najpewniej chodzi o tu o czas pozostały do momentu odejścia
Chodzi o Sama, jego brata, który pozostaje w Rockstar na stanowisku prezesa. Dan był wice.
Manhunt 3, grałbym. Szkoda, że Rockstar przespał boom na kontrolery ruchowe. Ta gra mogłaby fajnie wykorzystać ich potencjał.
Jeśli nie pojawi się w ciągu dwóch lat to pewnie nie pojawi się już w ogóle. Seria nigdy nie była obecna na PC, więc jeśli np. RDOnline nie przyjmie się na konsolach (mimo wszystko jest takie ryzyko), to tym bardziej nie będzie powodu do wydania gry na pecetach.
Autor najpewniej chciał podkreślić, że to nie jest tylko GTA V na Dzikim Zachodzie, a coś znacznie lepszego. Oczywiście przy założeniu, że GTA VI istotnie będzie lepsze od GTA V ;)
Tak, na start dostępne będą dwa stany: Kalifornia i Nevada. W najbliższym czasie dostaniemy jeszcze bezpłatnie Arizonę. Kolejne stany będą dodawane w formie DLC, prawdopodobnie już płatnego.
A co do emerytury ETS2 to raczej się na to nie zanosi. Z tego co słyszałem SCS zamierza dalej rozwijać grę. No i z pewnością istnieje spore grono fanów, którym europejskie klimaty będą bardziej podchodziły.
Marzy mi się Manhunt 3. Można mówić, że grający w to mają nasrane w głowie, ale gra ma niesamowity klimat i kropka.
Generalnie żaden tytuł nie jest wykluczony. Jedne mają po prostu większą szansę, inne mniejszą. Rockstar o tyle fajnie podchodzi do sprawy, że czasem bierze się za tytuł, który teoretycznie nie ma dobrych perspektyw, ale potem wychodzi z tego coś całkiem dobrego. Ot taki Table Tennis czy Beaterator - sztuka dla sztuki. No i mają dużą swobodę działania. Take-Two za bardzo im nie powie "róbcie to, nie róbcie tamtego".
IMO spore szanse są w najbliższych latach na sequel RDR oraz oczywiście GTA. Wcześniej jednak zobaczymy Agenta - stawiam na wiosnę 2015. Kiedyś na pewno jeszcze zobaczymy Bully i Maksa. Najmniejsze szanse wg mnie mają L.A. Noire i Midnight Club, bo zespoły odpowiedzialne pierwotnie za te gry są w rozsypce, oraz nowy Manhunt ze względu na praktycznie pewne problemy z wprowadzeniem gry do sprzedaży.
1% szans daję Red Dead Redemption na PC. Chyba w ubiegłym roku R* oficjalnie wypowiedziało się w sprawie (bo fani już tak jęczeli w komentarzach, że czytać nie można było) i powiedziane zostało, że kod produkcji to takie spaghetti, że doprowadzenie go do stanu używalności na PC (optymalizacja) pochłonęłoby zbyt wiele zasobów i dlatego gra nie zostanie wydana na tę platformę. Wierzę im, chociaż... ;)
Dla Cenegi i pewnie żadnego innego wydawcy spolszczenie jakiejkolwiek gry nie jest problemem, bez względu na to ile miałaby tekstu do przetłumaczenia. W przypadku gier Rockstar problemem jest samo stanowisko Rockstar. Oni po prostu nie zgadzają się na polonizacje. Jak widać na przykładzie San Andreas, taka zgoda o ile już jest to pojawia się dopiero w przypadku reedycji. Tak więc nie ma co jeździć po polskich wydawcach, bo oni gdyby tylko mogli z pewnością robili by wersje kinowe każdej wypuszczanej w Polsce gry.
Jeśli dobrze liczę, to w takim razie produkcja gry musiałaby już pochłonąć 240 mln dolarów (2,4x więcej niż GTA IV). Chyba jednak trochę przesadzają ;)
No, ale szkoda, że w Rockstarze nie jest tak różowo jak mogłoby to wyglądać z zewnątrz :/
Max nabiera kształków tylko od strony wizerunku w mediach. Sama gra na pewno jest już ukończona w około 70%.
Ja bardzo się cieszę, że bez gadania wypuszczą też wersję PC. Odpowiednia kwota w moim jesienno-zimowym budżecie jest już zarezerwowana :)
SAS? Nie wydaje mi się. PSP ledwo uciąga i tak już wypasione VCS. No chyba, że zrobiliby Los Santos Stories, San Fierro Stories, Las Venturas Stories ;P Albo jeszcze lepiej: jakieś nowe miasto wielkości starego Liberty lub Vice City. Nie obraziłbym się.
@Sonny160: pewnie z tego samego powodu dla którego na początku jednym gra działała bez problemu, a innym...