Najlepszą bronią w tym wypadku byłby czar invokera z Doty 2 o nazwie sunstrike. Bałwanki nie miałyby szans z potężną mocą słońca ,która roztopiłaby je mocą kilku tysięcy celsjuszy a my byśmy sobie mogli przy tym grać wygodnie w domku ,ponieważ czar ten działa z dużej odległości.
Siema :). Ja swoim rodzicom podarował bym grę Mario Super Bros , ponieważ jest to gra w ,którą może grać cała rodzina jednocześnie i wymaga współpracy między graczami co jeszcze bardziej spajało by więzi rodzinne. Dodatkowo przypomina im dzieciństwo kiedy były proste klasyczne gry w ,których chodzi się ludzikiem ,przeskakuje przez przeszkody i zdobywa monety do których wracają z sentymentem patrząc jak my dzisiaj gramy w super rozbudowane gry z wieloma możliwościami i szczegółami.