Ścianołaz

Ścianołaz ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

20.08.2023 12:03
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

To jest według mnie bardzo dobry temat do podcastu, bo po opublikowaniu materiału IGN na ten temat skala niezrozumienia sytuacji Lariana i większości studiów AAA w branży czy też procesu tworzenia wysokobudżetowej gry wideo przez twórców, którzy są ograniczani kreatywnie przez udziałowców i zarządy była tak duża i wylało się tyle irytująco ironicznych komentarzy graczy, że dyskusja osób, które zrobiłyby porządny research czy też przywołały wypowiedzi devów konfrontujących się z zarzutami konsumentów, byłaby naprawdę mile widziana.

28.12.2022 11:23
odpowiedz
Ścianołaz
19

Nie, nie będzie przypominała bardziej serialu niż gry wideo, "structured more like a TV Show" niewiele nam mówi i Druckmann powiedział, że chodzi jedynie o to, by współpraca między scenarzystami weszła na nowy poziom.

09.12.2022 21:50
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

Z jednej strony się z Wami zgadzam, że to dość niefajne i niezręczne, gdy Geoff na balkonie w minutę objeżdża 5 kategorii i nawet nikt nie przychodzi do niego po nagrodę (a podczas Opening Actu prezenterka chyba w ogóle nie czytała nominowanych, kiepsko), ale jakby nie patrzeć, to tych kategorii jest ponad 30, gdyby zwycięzca każdej z nich miał pojawić się na scenie, wygłosić przemówienie, a dodatkowo przed nim prezenter musiałby powiedzieć jeszcze parę słów od siebie/zrobić coś (nie)śmiesznego, to ta gala trwałaby z cztery albo 4,5h, a ludzie nie chcieliby jej aż tak chętnie oglądać. Ja sam mało się ekscytuję nagrodzonymi, są raczej dla mnie ciekawostką i najmocniej czekam na zapowiedzi oraz trailery, które często naprawdę dostarczają i to dzięki nim The Game Awards ma ostatnio kilkukrotnie większą oglądalność od Oscarów, gdzie trailerów nadchodzących filmów brakuje. Zresztą samą galę traktuję nie tylko jako ceremonię rozdania nagród, ale też wydarzenie celebrujące branżę gier, stąd pokaz tego, co zbliża się w niej w nadchodzących miesiącach jest dla mnie mile widziany. Ale tak jak pisałem na początku, trochę niefajnie widzieć, jak najlepszy RPG/przygodowa gra akcji czy produkcja z najlepszym kierunkiem artystycznym otrzymują nagrodę gdzieś z boku, na odwal się, więc dobrze byłoby, gdyby chociaż na tym balkoniku do Geoffa przychodzili nagrodzeni, pogadali z nim minutkę, a od razu wypadłoby to naturalniej. Przy okazji można byłoby skrócić galę o część z tak sobie zapowiadających się gier albo pozbyć się tych niepotrzebnych gagów czy przedłużonych wstępniaków do ogłoszeń nagrodzonych/zapowiadanych gier, jak np. Crash albo Muppet, które nie są tak żenujące jak Amy Schumer dyndająca pod sufitem jako Spider-Man na Oscarach, ale niestety wydłużają galę. Zobaczymy, w jakich kierunku to podąży, ale według mnie nie jest źle.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2022-12-09 21:53:42
03.11.2022 18:07
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ścianołaz
19

"Liczyłem na zdecydowanie więcej, zwłaszcza że materiał źródłowy dość jasno wskazuje, kto powinien się bić z kim, kto powinien definitywnie polec, a kto przetrwać. Do tej kwestii jeszcze wrócę, bo aspekt mitologiczny jest w tej grze bardzo nierówny i dziwię się, że jego potencjał nie został w pełni wykorzystany po świetnej pod tym względem „jedynce”." - Wnioskując po zwiastunach - czy to nie jest tak, że w tej grze Kratos i Atreus próbują uciec przeznaczeniu, czyli potoczeniu się wydarzeń niemal tak, jak dla nas w mitologii nordyckiej, a dla nich w proroctwach i przepowiedniach? Po tekście Kratosa "Fate only binds you if you let it. Do what is necessary. Not because it is written. We will make our own destiny" ze Story Trailera byłem niemalże przekonany, że ta gra będzie działała również na poziomie metatekstualnym, gdyż to sami deweloperzy próbują spłatać figla osobom, które oczekują, że np. Jormungand będzie się nawalał z Thorem tylko dlatego, bo w mitologii było tak napisane, uciekają oczekiwaniom graczy i tworzą własną wersję tej epickiej historii. Ocenię, jak już przejdę grę, ale mam wrażenie, że mniej powiązań z mitologią nordycką mogło być zamierzone.

23.03.2022 15:27
27
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ścianołaz
19

Ja bardzo proszę - popkultura jest już wystarczająco przesiąknięta kupczeniem nostalgią, fanserwisem i bezpiecznymi decyzjami, by to wszystko dotknęło jeszcze gier wideo. Ostatnie czego potrzebujemy w tej serii, to trzymanie się jedynie sprawdzonych rozwiązań, oferowania tylko tego, co fani już znają i kochają oraz kręcenia się cały czas wokół tych samych lokacji, postaci i motywów. A to gadanie, że po klapie Cyberpunka CD Projekt RED potrzebuje pewnego strzału, tak bardzo śmierdzi mi korporacyjnymi zagrywkami w stylu fanserwisowych, stworzonych od linijki Gwiezdnych Wojen tuż po przyjęciu Ostatniego Jedi i TROS, że po prostu nie mogę uwierzyć, iż czytam takie artykuły na tym portalu. Nie ma nadziei, jeśli zaczynamy prosić o takie dzieła i jedyne, czego wymagamy to: "Daj pan to, co już lubię i znam, bo to będzie dobre. Dlaczego będzie dobre? Bo to lubię i znam"

post wyedytowany przez Ścianołaz 2022-03-23 15:42:50
15.01.2022 00:03
2
odpowiedz
Ścianołaz
19

1. Tak
2. Przede wszystkim jest bardziej skomplikowane i mniej klarowne od jedynki, co sprawia, że twórcom łatwiej się potknąć, zamotać w narracji czy popsuć pacing.
3. Znowu przynęta na kliki i przywołanie burzy w komentarzach... Zwykle do tego się to sprowadza. I po co?
4. W czerwcu miną dwa lata od premiery. Czy naprawdę potrzebujemy znowu materiału na ten sam temat? Mało tego - jeszcze takiego, który niewiele wnosi do dyskusji. Bo jeśli ktoś chce przekonać przeciwników tej historii do jej złożoności i niejednoznaczności, to raczej nie powinien tego robić, po raz kolejny tłumacząc, że to opowieść o zemście, która pochłania człowieka i prowadzi go do zguby, więc dlatego jest taka rewelacyjna. Wszyscy to słyszeli, naprawdę nie trzeba jeszcze raz. A wiecie, o czym jest jeszcze TLOU2? O bezsensie egzystencji w świecie pozbawionym zasad, w którym w każdej chwili może na kogoś spaść tragedia. O odkupieniu win poprzez odszukanie celu w życiu, "o który warto walczyć". O empatii, dawaniu sobie drugiej szansy, studium traumy i przepracowywaniu żałoby. Wreszcie - o miłości. Czy zastanawialiście się kiedyś, kim w ogóle są tytułowi "Ostatni z nas" i jak w tej grze zaznaczona jest ich obecność? Naprawdę, ciągle tylko mielimy tę zemstę, koło nienawiści, zachwycamy się nieprawdopodobnym rozwiązaniem związanym z polubieniem nienawidzonej wcześniej postaci i uznajemy, że głupi hejterzy nie zrozumieli ambitnej historii, a sami nie potrafimy lepiej dowieść tego, że mamy do czynienia (według nas) z produkcją nieoczywistą, złożoną, niemonotematyczną. Nie dziwię się potem, że gracze niezadowoleni z TLOU2 nie mają problemu z naśmiewaniem się w stylu: "nabraliście się na pseudoambitną historię/to pierwsza taka opowieść, jaką widzieliście, że się zachwycacie?", skoro osoby lubiące tę grę same sobie podkładają kłody pod nogi.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2022-01-15 00:09:38
28.09.2021 12:00
odpowiedz
Ścianołaz
19

Zdecydowanie nie dałbym Ubisoftu tak wysoko. I co tu robi Capcom?

10.09.2021 17:45
odpowiedz
Ścianołaz
19

Na tym pokazie były zaledwie trzy gry, które wyjdą później niż w 2022 roku (chyba że jeszcze opóźnią God of Wara), z czego jedna ma przybliżoną datę premiery na 2023. Według mnie Sony zrobiło postęp i teraz już nie zapowiada masy gier, które wyjdą dopiero za 3-4 lata. Przypomnijmy sobie zresztą jak to wyglądało na PS4: TLOU2 z premierą 3,5 roku po zapowiedzi, Death Stranding prawie 3,5 roku po zapowiedzi, Days Gone prawie 3 lata po zapowiedzi, Ghost of Tsushima ponad 2,5 roku po zapowiedzi. Teraz wydaje się, że Sony poświęca więcej czasu temu, co wyjdzie w najbliższych 2 latach i nie wali na jednym pokazie zapowiedzi 6 exów, by później pokazywać je przez 3 lata. Wczoraj nie zapowiedzieli nic od Sucker Punch, Bluepoint Games, Bend Studio ani Naughty Dog, więc być może to ich produkcje zobaczymy w przyszłym roku. Taki Microsoft zapowiedział sporo gier, które wyjdą pewnie dopiero za 2-3 lata - Perfect Dark, Fable, Avowed, Everwild. Na całe szczęście mają tyle zespołów, że każdego roku coś tam ciekawego nowego zapowiedzą - a to InXile coś pokaże, a to The Coalition lub Compulsion Games. Ja jednak wolałbym po trochę zapowiedzi na jednej konferencji (tak ze 3-4), ale za to każdego roku.

06.09.2021 22:56
1
odpowiedz
Ścianołaz
19

Ah tak, standardowe teksty o wyłączaniu myślenia i odmóżdżaczu. Ja polecałbym akurat włączyć myślenie podczas oglądania tego filmu, wtedy można np. zrozumieć dlaczego w filmie komiksowym wytrenowani ninja i typ z maczetą zamiast dłoni nie strzelają z AK-47 albo wyglądają kiczowato. No może dlatego, że jest to produkcja komiksowa, która z całym dobrodziejstwem inwentarza ma brać swój absurdalny superbohaterski rodowód jako podstawę do opowiada różnych ekscytujących historii, gdzie nie zawsze muszą działać znane nam prawa fizyki, gdzie nikt nie kwestionuje tego, że świat ratują bohaterowie przebrani za pająki, mrówki i pantery i gdzie fioletowy kolo zbierał kosmiczne kamyki, bo akurat tylko dzięki nim i to za pomocą pstryknięcia (!) można wymazać połowę kosmosu. Przypomnę, że niedawno oglądaliśmy (i pokochaliśmy) w kinach film o tym, jak banda dziwaków rusza zwalczać kosmiczną rozgwiazdę i jeden z nich naparzał w nią kropkami. A mógł przynieść RPG-a.

20.06.2021 10:53
1
odpowiedz
Ścianołaz
19

"Japońska korporacja postawiła dawno temu na skromniejszy format - State of Play i zdaje się, że z niego nieprędko zrezygnują."

Jedno nie wyklucza drugiego. Przez cały rok mogą robić State of Play z pojedynczych gier, takie na których pokazują 8 tytułów i pokaz trwa pół godziny, ale powinni chociaż raz w roku latem zrobić większą prezentację z lineupem na najbliższe 2-2,5 roku. W 2019 roku nie mieli nic takiego, bo nie mieli już co zapowiadać, ale w zeszłym roku mieli zarówno Future of Gaming w czerwcu, jak i PlayStation Showcase we wrześniu. Muszą zrobić coś dużego, biorąc pod uwagę, że na tę chwilę od nich mamy tylko Kenę, Deathloop, Horizon bez potwierdzonej daty, GhostWire: Tokyo i Stray bez prezentacji od dłuższego czasu, Gran Turismo 7 z jednym gameplayem i logo nowego God of Wara. Tu się przyda porządna prezentacja, a nie 20-minutowe State of Play.

07.06.2021 15:13
odpowiedz
Ścianołaz
19

Bloodborne ma w sobie więcej sedna lovecraftowskich narracji niż wszystkie te gry, których twórcy uważali, że macki i woda wystarczą, by przekazać to, co chciał przekazać Lovecraft. Strach przed nieznanym, maluczkość człowieka wobec tajemnic kosmosu, nauka vs wiara. To jest Lovecraft.

27.05.2021 16:23
1
Ścianołaz
19

W tym momencie Mel nie chodziło o postępowanie Abby w kwestii jej zemsty
Ale ja nie napisałem, że chodziło mi jedynie o Joela. Powiedziałem, że twórcy nie oszczędzają Abby tam, gdzie robi coś złego, bo jej czyny (nie tylko zabicie Joela) spotykają się z konsekwencjami, a robienie z niej nagle 100% dobrej postaci byłoby dopiero naciągane. Nie wiem, po co tłumaczysz mi przez dłuższy czas zachowanie Mel.

To o czym dalej piszesz, że Ellie walczy z biednymi ludźmi, którzy w ogóle jej nie zawinili, a Abby walczy z sekciarzami, więc pewnie twórcy chcą, żebyśmy z większą niechęcią podchodzili do Ellie, a to Abby była przez nas polubiona - skoro mamy dwie perspektywy, to wiadomo, że do pewnej grupy jedna postać będzie podchodziła inaczej niż druga. Abby jest w WLF (to nie jest pozytywna organizacja, warto przypomnieć), więc podchodzi do piesków z sympatią, a jej głównym wrogiem są Serafici. Ellie na drodze do Abby spotyka głównie niechętne wobec przybyszów Wilki, więc walczy z nimi i tyle. A to, która grupa jest mniej pozytywna, która bardziej, jest mało istotne, bo wszystko rozchodzi się o pokazanie obu perspektyw na pewne wydarzenia, postacie i grupy. Nie kierujemy Abby, żeby pokazać jakie to Wilki nie są fajne i że Ellie nie powinna ich zabijać. Zresztą ostatecznie Abby też musi z nimi walczyć.

Piszesz, że historia Abby dotyczy odkupienia, a opowieść Ellie to droga ku zemście, a wiesz, że to wynika z tego, że Abby drogę ku zemście już ma za sobą i sposób, w jaki ją ukończyła, sprawił, że zginęli wszyscy jej przyjaciele, a teraz ma tylko Leva? Ellie nie popełniła tego jednego błędu Abby, więc kiedy wchodzi na drogę odkupienia pod koniec gry, to jest w lepszym położeniu niż Abby była po wydarzeniach w Jackson. Jeśli tak bardzo lubiłeś Ellie, to chciałbyś, żeby zabijając Abby, zmarnowała jakąkolwiek szansę na spokój w swoim życiu, a Abby umarła jako ta, która odpuściła i okazała się lepsza? To byłoby dopiero pokazanie, że to Ellie była w tym wszystkim gorsza, a tak to zdobyła się na ten jeden ludzki odruch. Abby czy Ellie nie będą nigdy dobrymi matkami/opiekunkami, ale Joel jakoś mógł stać się takim opiekunem dla Ellie, mimo że w tym świecie torturował ludzi, był Łowcą polującym na często bezbronnych itd? Ocenianie tych bohaterów jako totalnych psychopatów nieco mija się z celem, kiedy widzi się, w jakim świecie żyją.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2021-05-27 16:34:34
27.05.2021 01:21
4
Ścianołaz
19

Zaraz minie rok od premiery, a wciąż te same argumenty o manipulacji, nakazywaniu lubienia Abby, zabijaniu piesków i jak to tak może być, że Ellie nagle rezygnuje z zemsty, cała gra na nic. Hmmm, gdyby tylko Abby była dla Ellie inną przeciwniczką niż wszyscy inni po drodze. Gdyby tylko nie minął jakiś rok od ostatniego starcia z nią i sporo się mogło zmienić w jej życiu. Gdyby nie to, że kiedy idzie się z nią zmierzyć, to nie oczekuje, że zobaczy jak Abby bierze na ramiona Leva, opiekując się nim tak jak niegdyś Joel nią. No ale chciała ją zabić na początku czy też w środku gry, dlaczego także nie chce pod koniec, co za nielogiczna gra. W ogóle czy wy graliście w tę sekcję Abby poza momentami, kiedy rzuca piłki Alice czy nie? Bo tak czytam o tym, jak twórcy każą nam ją polubić, że się zastanawiam, w którym momencie kazali. Może w tym, w którym Mel nazywa ją zdzirą albo jak Owen wytyka głupie życiowe cele, takie jak np. poświęcenie kilku lat życia, by wytropić jednego człowieka.

Bite 30 godzin, żeby pokazać, że tutaj nie ma dobrej i złej postaci, że można lubić obie albo znienawidzić obie, ponieważ obie odwalały okropne rzeczy, bo żyły w tym świecie pełnym okrucieństw. Abby rozwaliła życie Ellie, zniszczyła jej szansę na wybaczenie Joelowi, przez co ego Ellie mocno poszybowało w górę. To jasne, że w trakcie swojej podróży załatwia ludzi, którzy wchodzą jej w drogę. Oczywiście, że przesadza, bo to jest naturalna konsekwencja tego, przez co przeszła. Piszecie, że nagle stała się psychopatką, a to brzmi tak, jakbyście nie chcieli jej widzieć w innej roli niż protagonistki, która walczy tylko z tymi absolutnie złymi ludźmi kanibalami od Davida itd.

Ale nie - gra manipuluje, bo zabijamy pieska jako Ellie, a głaskamy go jako Abby, więc na pewno chodzi o to, żeby polubić Abby, a Ellie pokazać jako złą, dzięki Druckmann za naukę. XD

A historia o odkupieniu, traumie, empatii, miłości i poszukiwaniu celów w życiu kompletnie niedostrzeżona. Szkoda.

gdzie ta kobieta jest ludzka?

Wiesz, że określenie "ludzka" nie musi oznaczać tylko "wykazująca się pozytywnymi odruchami", "dobroduszna"? "Ludzka" to także taka, która popełnia błędy i na skutek pewnych wydarzeń oraz znajdując się w ustalonych okolicznościach potrafi się dopuścić haniebnych czynów, jak to człowiek.

post wyedytowany przez Admina 2021-05-27 08:51:58
24.04.2021 11:23
2
Ścianołaz
19

Będzie nowy Wiedźmin, tylko nie będzie to Wiedźmin 4, czyli w domyśle nie będzie sequelu historii Geralta.

24.04.2021 11:22
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

Dlaczego tak dużo osób zakłada, że w 2022 roku dopiero rozpocznie się produkcja obu gier CD Projektu? Ja tę wiadomość RED-ów odczytałem tak, że jedna gra jest już w powijakach, a po prostu w 2022 dołączy do niej druga i zacznie się produkcja dwutorowa. Jaki sens miałoby rozpoczęcie pracy nad dwoma grami w tym samym czasie? Żeby potem jedna produkcja wyszła w 2025 roku, a druga już w 2026, kiedy jeszcze ta pierwsza nie zdąży otrzymać contentu popremierowego?

post wyedytowany przez Ścianołaz 2021-04-24 11:25:04
26.03.2021 22:01
3
odpowiedz
Ścianołaz
19

Dzięki niemu w Valhalli udało się domknąć i świetnie wyjaśnić kilka wątków obecnych w serii od lat. Masa nawiązań, revealów, easter eggów - zdecydowanie dał radę. Skończył pracę nad serią w momencie, kiedy udało mu się zakończyć pewien rozdział marki. Niech mu się dalej wiedzie.

12.03.2021 15:44
4
Ścianołaz
19

Ta wizja świata jest Ci przedstawiona, nie musisz jej przyjąć jako swojej. To tak jakbyś oglądał filmy różnych reżyserów i dziwił się, że np. jeden widzi społeczeństwo jako zepsute, takie którego nie da się już naprawić, a drugi przedstawi ci ludzi jako wspólnotę osób kochających się, współpracujących ze sobą. Czy musisz kupić wizję jednego z nich? Niekoniecznie. Chodzi o to, by ją poznać i zobaczyć, co twórca ma o niej do powiedzenia. A autor zawsze ma jakieś poglądy, więc jeśli robi już grę, kręci film, pisze książkę lub komiks z takimi tematami, to dziwnie by było, gdyby tworzył niezgodnie z tym, co sam sądzi.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2021-03-12 15:45:17
12.03.2021 15:34
Ścianołaz
19

Co to znaczy na siłę i zupełnie niepotrzebne? Twórcy chcieli wprowadzić takie, a nie inne postacie i zrobili to dlatego, bo mogą. Nie są one tokenami, które mają odhaczyć listę zadań, ale normalnymi postaciami, które przeżywają swoje własne historie i mają do zaoferowania coś więcej niż "Hej, jestem z mniejszości i to jest moja jedyna cecha charakteru". "Na siłę" brzmi, jakby byli przymuszani do wstawienia do gry takiej postaci, a nie po prostu jej chcieli.

"Zupełnie niepotrzebne" - w grze AAA, przeznaczonej dla dorosłego gracza, poruszanie tematów społecznych i politycznych jest niepotrzebne? A kiedy jest potrzebne? Kiedy można takie tematy w grach poruszyć?

12.03.2021 15:28
13
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ścianołaz
19

"Zwrócę uwagę tylko na jedno: praktycznie wszystkie zarzuty przeciwko dziełu studia Naughty Dog, zarówno te wprost odnoszące się do poruszanych w grze kwestii społecznych, jak i te bardziej zawoalowane, dotyczące np. sposobu poprowadzenia fabuły, zamknąć można w krótkim: „Granie w to nie było przyjemne, to nie była rozrywka”. " - Jako osoba zachwycona The Last of Us Part II proszę, by nie sądzić, że wszystkie zarzuty odnośnie tej gry są tak samo słabe, niezbyt merytoryczne, a ich autorzy oczekiwali rozrywki zamiast poważnych tematów. Są także narzekania na gameplay, mechaniki, pretensjonalność, problemy z narracją (mówię o kolejności podawania nam wydarzeń), niekiedy brak subtelności przy pewnych wątkach i motywach itd. Nie podzielam tych zarzutów, ale nie wsadzajmy wszystkich ludzi, którzy nie lubią TLOU2 do jednego worka z napisem "Mają problemy z polityką, mają problemy z tym, że Joel zginął, mają problemy z tym, że gramy jako Abby". Serio, czytałem mnóstwo opinii o tej grze i to nie jest takie proste. Jeśli taka narracja będzie kontynuowana, to ludzie zachwyceni TLOU2 będą wychodzić na fanboyów, którzy nie akceptują merytorycznej, krytycznej i negatywnej opinii innych.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2021-03-12 15:36:43
03.01.2021 13:20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Ścianołaz
19

"The Last of Us: Part II to opowieść o nieprzerwanej spirali zemsty, przedstawiona w dojrzały i odważny sposób, niebojąca się celowo wzbudzać w odbiorcy negatywnych emocji, mających dobitniej podkreślić morał całej historii."

Jako osoba zachwycona tą produkcją bardzo bym chciał, żeby nie była sprowadzana (zarówno wśród chwalących jak i narzekających) głównie do "opowieści o spirali zemsty, która niszczy człowieka, uuuu, mroczne". TLOU2 ma do zaoferowania sporo więcej, jeśli chodzi o tematykę. To historia o odkupieniu win poprzez przepracowanie traum, zwalczenie własnego ego, znalezienie celu w życiu oraz pogrzebanie własnej przeszłości. Fabuła przedstawia najstraszliwsze i najpiękniejsze rzeczy, które człowiek robi z miłości do kogoś i stawia pytanie - kiedy należy komuś odpuścić i go zrozumieć? Serio, jest tutaj więcej motywów i wątków, gdy mówimy tylko o dobitnie pokazanej zemście, to spłycamy całą resztę.

post wyedytowany przez Ścianołaz 2021-01-03 13:21:51
22.12.2020 20:52
odpowiedz
Ścianołaz
19

"Chris Redfield, czyli legendarny antagonista serii"
Ciekawe :D

22.12.2020 20:51
Ścianołaz
19

Everwild i Halo Infinite mają szansę wyjść w 2021 roku, ale na Fable czy Perfect Dark zdecydowanie bym nie liczył

23.11.2020 18:47
Ścianołaz
19

"każdy gracz ma swój gust"
Nie o to chodziło w tym tekście. Autor nie rozmyśla nad możliwą jakością tej gry, która jednych może zadowolić, a innych niekoniecznie, tylko pisze o tym, że gra jest promowana jako inna, niż prawdopodobnie się okaże, co niektórych może wkurzyć. Można sobie narzekać na ten felieton, ale wypada przeczytać ze zrozumieniem, o co autorowi chodziło.

23.11.2020 18:02
Ścianołaz
19

Ale przeczytałeś całość? Tutaj rozchodzi się o to, jak ta gra jest reklamowana i dlaczego niektórych graczy może rozczarować. Nie dlatego, że będzie słaba, tylko dlatego, że była im sprzedawana jako produkcja z nieco innego gatunku. Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często. Jak jakaś gra jest FPS-em, RPG-iem, przygodową grą akcji, to od razu się o tym mówi podczas promocji. Tutaj Redzi wolą sprzedawać Cyberpunka jako grę akcji (FPS-a?) w otwartym świecie, bardzo mało się mówi o RPG-u, którym faktycznie się okaże. Zobaczymy, jak gracze na to zareagują.

19.11.2020 19:14
odpowiedz
Ścianołaz
19

Obok zwiastuna z E3 2018 najlepszy dotychczasowy materiał. Hamuję wciąż swój hype, żeby się nie rozczarować, oczekuję bardzo dobrej gry, ale damn - to wygląda super. Tylko żeby gameplay nie zawiódł, optymalizacja była porządna, a bugów było jak najmniej.

25.10.2020 11:33
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

Mowa o trylogii sequeli, a podajecie młodego Lando, Ahsokę i Mando? :D

29.07.2020 16:00
odpowiedz
8 odpowiedzi
Ścianołaz
19

Ja bym tu jednak dał The Last of Us Part II za wywrócenie oczekiwań graczy do góry nogami, kolejny pokaz mocy twórczej swobody i wprowadzenie chyba największych dyskusji na temat gry wideo od lat. Do tego GTA 5/Red Dead Redemption 2, Final Fantasy VII Remake, Zelda: Breath of the Wild. Oczywiście mówię o najważniejszych grach dekady, a nie tych najlepszych

post wyedytowany przez Ścianołaz 2020-07-29 16:00:57
05.07.2020 15:10
Ścianołaz
19

1) Przecież dopiero co Ci napisałem, że Abby nie jest w tej grze jasno dobra, a Ellie jasno zła - obie mają na koncie sporo syfu i sporo dobrych rzeczy.
2) Ech...
3) Niby dlaczego? Czemu to jest nagle ktoś inny, a nie Ellie?

05.07.2020 14:55
Ścianołaz
19

1) Niejednoznaczna, czyli nieidealna, podejmująca dobre i złe decyzje, mająca sporo na sumieniu i taka, która może zrobić coś dobrego. Nie rozumiem, czemu niektórzy zakładają, że Abby nagle zostaje przedstawiona jako ta dobra, a Ellie jako ta zła.
2) Po całej grze widać, że nie ocenia. Przedstawia tylko losy bohaterów i naturalne konsekwencje ich czynów. Nie ma lepszych i gorszych, nie ma rugania palcem.
3) No to nie jest postać z pierwszej części, bo minęło trochę lat i człowiek się zmienia. Oczekiwałeś jeszcze raz tej samej 14-latki, która nawet po traumatycznych wydarzeniach będzie taka sama jak podczas pierwszej podróży z jedynki?

05.07.2020 14:50
Ścianołaz
19

spoiler start

Dlaczego zabić Abby? Nie wiem, jak można lubić Ellie i chcieć, żeby w tamtym momencie zabiła Abby, tym samym pozbawiając samej siebie nadziei na jakiekolwiek odkupienie. Ellie i tak już wystarczająco dużo straciła, a ta decyzja o odpuszczeniu jest bardzo dobra - wreszcie samodzielna i nie podjęta w wyniku nalegań Tommy'ego czy poczucia winy za to, że nie zdążyła wybaczyć Joelowi. Do tego cały redemption arc Abby poszedłby się walić, gdyby zginęła.

spoiler stop

post wyedytowany przez Ścianołaz 2020-07-05 14:50:46
05.07.2020 14:37
Ścianołaz
19

"gloryfikowała postacie, których nie mieliśmy szansy polubić"
>Abby
>gloryfikowana postać
Swoją drogą, sporo osób polubiło tę postać, właśnie za to, jaka była niejednoznaczna.

"z wciskanym na siłę i bez krzty subtelności przekazem"
Jakim przekazem? To nie jest gra o tym, że zemsta jest zła i że nie wolno zabijać ludzi (w realiach tego świata).

"antagonizująca (...) bohaterów, za którymi tęskniliśmy".
No nie wiem, zakończenie tej gry jasno wskazuje, że dla pewnej postaci jest jeszcze nadzieja, a jej decyzja jest wreszcie dojrzała i samodzielna.

05.07.2020 14:29
Ścianołaz
19

"zemsta=zła przez 30h"
Bardzo mocne uproszczenie. Bo tak w sumie to ta gra wcale tego nie mówi.

"Przy okazji nie okłamywać na trailerach nie podmieniać modeli postaci"
Pierwszy raz widziałeś, żeby jakaś produkcja (np. filmowa), którą próbuje się uchronić przed spoilerami, dostawała zmodyfikowane trailery?

post wyedytowany przez Ścianołaz 2020-07-05 14:31:41
05.07.2020 14:07
Ścianołaz
19

Jejku, tylko nie Angry Joe. Kabarecik, bez porządnych argumentów.

05.07.2020 14:01
Ścianołaz
19

A dlaczego zakończenie jest słabe?

05.07.2020 13:58
odpowiedz
Ścianołaz
19

Myślę, że jeśli chcemy już bronić TLOU2, bo uważamy, że na to zasługuje, to warto się skupić na nieco bardziej poważnych zarzutach odnośnie tej gry i zostawić w spokoju tych krzykaczy od "propagandy", bo oni są mniejszością, która niewiele znaczy. To, z czym warto dyskutować i o czym pisać artykuły/felietony (ale może jednak nieco dłuższe), to zarzuty odnośnie np. rzekomego sztucznego robienia z Abby dobrej bohaterki, nie do końca jasnej decyzji w zakończeniu, takiego sobie tempa, złego użycia flashbacków w danych momentach, pewnych dysproporcji w prezentacji dobrych i złych stron Ellie i Abby oraz skutków działań, których dokonują itd. Jeśli nie będziemy tego robić, a skupimy się na walce z nic nie znaczącymi hejterami, to wszyscy zawiedzeni tą grą będą mieli jeszcze mocniejsze argumenty na obronę swoich stanowisk, bo będą mogli powiedzieć "Ha, nawet nie wiedzą, o co nam chodzi, wymyślili sobie zarzuty, których nawet nie używamy, amatorzy"

01.06.2020 20:25
Ścianołaz
19

"a rozumiem że ci się podobało, ale to nie zmienia faktu że było mierne i przewidywalne..." - Trudno Twoją subiektywną opinię nazwać faktem. Poza tym - jeśli mi się podobało, to dla mnie nie było mierne i nie do końca przewidywalne. Joel ma coraz więcej wątpliwości odnośnie zabrania Ellie do Świetlików dopiero w Salt Lake City, kiedy po spotkaniu z żyrafami mówi jej, że nie muszą tego robić. Ale nawet pomimo tego wierzy, że jak tam dotrą, to Ellie nie będzie musiała zostać zabita - skąd mógł wiedzieć, że narośl jest akurat w jej mózgu? Niejednokrotnie w grach postać, którą kierujemy postępuje nie do końca tak, jakbyśmy chcieli, trudno nam ją w danym momencie chwalić za jej działania itd. Jednakże totalnie wierzę, że takie zakończenie jest bardzo w duchu tej postaci, a może i dwójka pociągnie ten wątek i pokaże nam, dlaczego to zakończenie było tak odpowiednie.

01.06.2020 19:29
Ścianołaz
19

Gerr - Ale Ty nie masz się w tamtej chwili utożsamiać z Joelem. Robi on absolutnie złą rzecz, ale to jest dokładnie to, co jasne było że zrobi, biorąc pod uwagę, jak pisano go do tej pory w tej grze - inna decyzja nie byłaby w duchu tej postaci. Opisujesz dlaczego wybór Joela jest okropny, ale nie wiem, dlaczego takie zakończenie, w którym ktoś robi coś okropnego, miałoby być okropne.

12.05.2020 20:49
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

Czekamy. :D

post wyedytowany przez Ścianołaz 2020-05-12 20:50:04
01.04.2020 21:38
odpowiedz
Ścianołaz
19

"Z drugiej strony, Bethesda nie ma w tej chwili nic dużego do pokazania." Mieli Deathloop i Ghostwire: Tokyo do pokazania.

25.03.2020 22:56
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ścianołaz
19

Dobry temat na felieton, ostatnio zbyt często zapomina się, że odbiór kultury jest w 100% subiektywny i lubienie Anthem czy Breakpointa jest jak najbardziej spoko. Widzę, że niektórzy komentujący nie zrozumieli, o co chodzi w podejmowanym problemie. Nikt nie ma problemu z tym, że ktoś nie lubi tych złych gier, nie cierpi Fallouta 76 itd. Problem pojawia się wtedy, kiedy jakaś osoba nie zamierza pozwolić, by ktoś inny cieszył się daną grą, uważa ją za gracza bez gustu, takiego który się nie zna itd. Natomiast nie umieszczałbym Andromedy obok tych innych gier - nie powiedziałbym, żeby spotkała się z aż taką falą hejtu, raczej niewiele osób śmiało się z ludzi, którym ostatni Mass Effect przypadł do gustu

24.03.2020 18:56
odpowiedz
5 odpowiedzi
Ścianołaz
19

Mam pytanie. Zakończenie Alyx wskazuje, że przed wydarzeniami z Half-Life'a 2 Alyx zawarła umowę z G-Manem mówiącą o tym, że ona będzie mu służyła, a w przyszłości jej ojciec nie zginie. Tylko nie rozumiem jakim cudem, zawierając taką umowę w przeszłości, ojciec zginął w Epizodzie 2, skoro w takim wypadku Alyx miała to spotkanie z G-Manem za sobą. Jasne, twórcy jeszcze nie wiedzieli, że to zmienią, ale w sumie lepiej byłoby gdyby akcja Alyx działa się po Epizodzie 2, a Vance poświęciłaby się i poprosiła G-Mana by np. cofnął czas do tamtego momentu i zabrał ją ze sobą, a uratował Eli'a

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl