Sara_S

Sara_S ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.01.2020 18:08
odpowiedz
Sara_S
1

Żenada roku! Komputer wraca do mnie i leci do prywatnego serwisu do znajomego, jestem ciekawa jakie fakty wyjda na jaw. Jeszcze brakuje mi tego zeby zniszczyli mi kompa chcąc udowodnic moją winę...
Aż sie boję o to w jakim stanie wroci do mnie teraz bo co najsmieszniejsze ostatnio zauwazylam porysowane przyciski od touchpada ktorego nigdy nie używam ;]

24.01.2020 13:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sara_S
1

Mała aktualizacja ( ponieważ komputer jeszcze nie wyjechal z serwisu) po poproszeniu o dodatkowe dowody zalania poza samym zdjeciem zdemontowanego guzika z kurzem otrzymalam maila "Jesli życzy sobie Pani dodatkowych zdjęć mozemy dokonac nieodwracalnego demontazu klawiatury i przeslac dodatkowe zdjecia potwierdzające zalanie. W tej sytuacji bedzie Pani zobowiazania do uregulowania płatności za nowa klawiature".
Nawiązując do wiadomosci ze serwis stwierdza zalanie bo ma czujnik wilgoci...
Poziom oceny uszkodzen level hard...jak odpalenie programu dragon center i nazwanie tego serwisową diagnostyką...

23.01.2020 22:00
odpowiedz
Sara_S
1

Nie jestem na tyle glupia zeby zalac laptopa a pozniej wymuszac naprawe gwarancyjna...nigdy niczego przy nim nie pilam zeby uniknac takiej sytuacji wiec jestem pewna na milion procent ze z mojej strony na pewno uszkodzenia nie bylo szczegolnie ze to nie komputer z marketu za 1500zl...zaparowac tez nie mial gdzie bo stal w pokoju i nigdzie nie podróżował. Na codzien pracuje z wieloma sprzetami, drukarkami i maszynami. Potrafie je sama naprawic i o nie zadbac... w kwestii problemow z miganiem po prostu skonczyla mi sie wiedza i wyslalam na gwarancje. Ciekawi mnie kwestia ze serwis renomowanej firmy komputerowej najpierw (gdy nie sa swiadomi trwania gwarancji) wystawia rachunek na 3500zl a jak przychodzi do naprawy w ramach reklamacji komputer wraca do mnie w gorszym stanie niz byl wyslany. Na koncu slysze ze oni nie sa w stanie nic zrobic bo komputer byl jednak zalany (stwierdzone jedynie po kurzu pod guzikiem) nikt mi nie pokazal zdjęć uszkodzen na płycie drukowanej, zadnych sladow korozjii czy jakis spalonych chipow...nic z tych rzeczy.
Komputer pierwotnie wyslany byl z migajacym ekranem ( na pierwszy rzut oka problem z czujnikiem zamykania klapy). Bez zadnego zawieszania sie, przegrzewania czy dziwnych błędów. Po naprawie miga rzadziej ale za po kilku godzinach zwiesza sie i zaczyna żyć swoim zyciem...
Przy drugiej naprawie gwarancyjnej tez nikt nie stwierdził zalania...przy trzeciej nagle jak powiedziałam ze komp bedzie wracal do skutku az go nie naprawia taka oto sytuacja...sory jak dla mnie zenada i czyste wyludzanie kasy...

23.01.2020 17:14
odpowiedz
Sara_S
1

Witam, chciałabym przestrzec przez zakupem czegokolwiek w firmie MSI.

Kupilam laptopa za prawie 6.000zl. Laptop mial 2 lata gwarancji +3 miesiace od firmy po zarejestrowaniu produktu. Wyslalam na gwaracje po 2 latach z problemem migajacego ekranu.
Serwis przeoczyl fakt dodatkowej 3 miesiecznej gwarancji i otrzymalam proforme na 3500zl na wymiane matrycy i plyty głównej. Po udowodnieniu trwania gwarancji serwis przeprowadzil naprawę ( na raporcie wymiana lcd i naprawa plyty).
Komputer do mnie wrocil po czym zaczal sie szybciej grzac, podczas gry zawieszal sie tak ze nie szlo go zresetowac- kumulowal polecenia i zaczynal je wykonywac wszystkie w jednej chwili, dodatkowo wyswietlal info o uszkodzeniu sterownikow karty graficznej, mial problem z przeskakiwaniem z zintegrowanej karty na gtx, ekran migal ale bardzo sporadycznie...generalnie po serwisie chodzil jak jakis 10-letni zabytek...
Polecial na drugi serwis.
Byl tam jeden dzień (a nawet nie) wrocil z informacją na raporcie " naprawa plyty glownej". Po włączeniu kompa momentalnie te same problemy.
Wylot na 3 serwis.
I tutaj komedia...serwis przeprowadzil "testy" i wyslal zdjecia ze jest wszystko ok. Testem serwisowym nazwali odpalenie programu dragon center ( wewnetrzny program msi fabrycznie instalowany na kompach do pokazywania temperatur i obciazenia) ktory sama wlaczalam by kontrolowac jak komputer sie miewa podczas dużego obciążenia...
Poproszono mnie ponownie o dokladne opisanie problemów. Dostalam info ze serwisant rozkreca komputer w celu ustalenia problemu.
I co? I email i informacja ze komputer byl niby zalany i gwarancja nie obejmuje naprawy!
Laptop nigdy w zyciu nie byl przeze mnie zalany. Na dowod wyslano mi zdjecie brudu pod przyciskiem na klawiaturze numerycznej...kpina!!!
Najpierw probowano wyciagnac ode mnie 3500zl na naprawe plyty glownej i matrycy a na koniec wmowiono zalanie kompa.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl