Można by powiedzieć: "czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci".
Ja czerpię z Baldurów radość od 22 lat :D. Może po prostu tego się nauczyłem?
Dodam jeszcze, że nienawidzę jak większość fabuły w nowych grach przedstawiana jest w "cutscenkach". Czuję się wtedy jakbym film oglądał, a nie grał. Za mało miejsca pozostawia się dla wyobraźni. No i te dialogi gdzie wybierasz zdanie składające się z trzech wyrazów a bohater mówi o wiele więcej... z tym, że w ogóle nie o taki sens przemowy ci chodziło. Masakra.
Rozumiem jednak młodszych bo sam się odbijałem od jeszcze starszych klasyków.
Pozdrawiam oczekujących na BG III. :)
Moim zdaniem vanilla wow BYŁ lepszy. Problem sporu to po prostu inne oczekiwania co do tej gry. Dobrze przedstawili to popsi i MiloViper.
Teraz ma ładną grafikę, minigierki, szeroki wachlarz bajerów.
Brak jest przygody, wyzwania, drobnych ciekawostek, współpracy graczy, społeczności, szerokich możliwości konfiguracji talentów i przedmiotów. Generalnie radości i poczucia przynależności do świata. W Vanilli nigdy nie robiłem tzw. end-game'u (miałem za mało czasu), czasami doświadczałem lagów, gankowania, nużącego grindowania a pomimo tego ten powolny progres, zwykłe questy i dungeony sprawiały mi frajdę. Miałem w tym świecie własne miejsce i czułem się z tym dobrze.
Co do fabuły to po WotLK WoW przypomina mi telenowelę. Przestałem grać podczas Cataclysm'u, od tamtej pory gra budzi we mnie skojarzenia z grami typu arcade.
TBC był fajny, Wotlk już mniej ale ogólnie ok.
Teraz czekam już tylko aż sytuacja z serwerami vanilli się wyklaruje. Do zobaczenia w Azeroth. Amen.
PS. Czasami odnoszę wrażenie, że tego typu teksty powstają jakby pod politykę Blizzarda.
Parę razy już reklamowali nowe gry stwierdzeniem typu "to będzie spadkobierca BG" a wychodziły gry marne jeśli porównać je z klimatem BG. Ale TO, to będzie coś, widzę to na screenach, widzę we filmikach i czuję to w kościach! Nie mogę się doczekać!