Nie widzę w tym nic "prozaicznego". Gamedev to nie jest lekki kawałek chleba i cieszę się, że dociera to do coraz większej grupy ludzi. Fajnie, że devi będą mogli robić to co im się podoba - czyli kodzić, a nie siwieć od optymalizacji na "legacy", gdzie na ogarnianiu pewnych efektów mogliby zjeść zęby. Miło, że jakieś studio myśli o wygodzie devów lub, że przyznali się, że nie mają ludzi od tego i nie będą porywać się z motyką na Słońce. Hajs to jedno, własna satysfakcja z produktu to drugie.
Ja tam jestem pod wrażeniem zachowania ludzi. Rozumiem cudowne community powstające wokół takich gier jak Minecraft, No Mans Sky czy Elite Dangerous, ale... marnować czas na hejt? Przeszedłem już CP po raz 3, w sumie 500h i nie wpadłbym na pomysł, żeby oglądać jakieś materiały o tej grze, pisać wywody na różnych forach i recenzje na steamie. Ludzie dostali produkt, a jak się im nie podoba to cóż spadówa i idziesz zajść się czymś innym. Zastanawia mnie czy też tak hejtują ciuchy jak mają zły krój, lub kurtka nie oddycha tak jak na reklamie :D
Brak wzmianki o grach tylko na VR. Taki Beatsaber poza kardio nie robi nic i nie pomoże podczas siedzenia godzinami, dlatego jest kilka innych gier jak np. Holopoint, gdzie możemy angażować całe ciało.
Porównywanie aparatu na zęby do karty graficznej jest nie na miejscu. Wady zgryzu mogą prowadzić do szybszego niszczenie się zębów czy urazów stawu szczękowo-skroniowego. Jak chcesz na starość mieć swoje zęby, nie chodzić ze zwisająca szczęka i oszczędzić sobie masę bólu i pieniędzy to zakładasz aparat. Jak dla kogoś to tylko kwestia estetyki to się mu udało.
Bo rozumiem, że wszyscy są doktorami mikrobiologii, wirusologii czy farmakologii lub urodzili się z tą wiedzą, że nie trzeba ich edukować? Swoją drogą pisanie, że rząd przekonuje jest co najmniej gargantuiczną hiperbolą :p Ciężko mi sobie wyobrazić, że 4 zdania, które padają w temacie bezpieczeństwa i działania tych szczepionek we wszystkich covidowych spotach TVP będą w stanie przekonać kogokolwiek.
Jakoś się nie dziwię. Nie wsiadłem do hypetrainu, obejrzałem dosłownie 2 trailery. Grę kupiłem tylko po to, żeby przetestować nowe GPU i co? Wczoraj pyknęło 60h na Steamie. To jest w sumie moja jedyna gra w życiu kupiona w okolicy premiery. Raz, że komp był z drewna, dwa, że dominująca większość rynku AAA to nie moje klimaty. Ostatnie tytuły z tej kategorii w jakie się zaopatrzyłem to Metro Exodus i Mankind Divided. Chyba z tego powodu gra jest dla mnie wdzięczna, bo jak chcę zobaczyć bugi to muszę wejść na YouTube. Poza tym, że nie mogę ukończyć kilku sidequestów, to spotkałem z kilka nieszkodliwych bugów i kilkanaście powtarzających się glitchy. W grze jedynie co mnie irytuje to głupota tłumu i kierowców, którzy lubią zatrzymać się na czerwonym i nigdy więcej nie ruszyć. Modele są trochę brzydkie i gdyby nie oświetlenie itd. to byłoby to drugie GTA, poza tym 9/10.
Wszedłem tu tylko dlatego, żeby zobaczyć jakim cudem zrobili to tak szybko po premierze... a tu clickbait :D
Nikt o zdrowych zmysłach nie gra teraz w jedynkę, bo po prostu się nie da. Nawet jak na swoje czasy była drewnem, ale teraz to katorga. Udało mi się ją przejść tylko 3 razy i już jak myślę o eq czy jazdą mako to mam odruch wymiotny.
Ludzie polecieli na Twitchocebulę bo Hydroid Prime i jakaś broń były za friko, a w grze był spike, bo na przekaźnikach można było pooglądać content z nowego dodatku. Ja na jednym monitorze Rebbeca, na drugim Warframe.
PS. Dzięki za przypomnienie, że muszę się lognąć i zobaczyć czy mi doszły te graty xD
Głupie gadanie. Oglądałem kilku Youtuberów, którzy narzekali na Old Blood i Scarlet Spear i było to samo narzekanie dla narzekania. Argumenty z tyłka jak np. optymalizacja grindu Scarlet Spear. No shit Sherlock, że ludzie maksymalizowali profit odpowiednim doborem broni i Warframeów ,lub gdy się zorientowali, że na railjacku jest więcej punktów, to nie miał kto robić ground assaultów, a potem wtapiali fale ??
Matematyk ze mnie żaden, ale podejrzewam jak to zostało zrobione. Żeby to odkrycie było możliwe autorzy musieli poznać wzór funkcji generującej teren. Tutaj wchodzi reverse engineering. Następnie brali po kolei seedy, wstawiali do funkcji i brali wszystkie miejsca funkcji (seed, x,z) gdzie wartości wynosiły (h) i dla sąsiadujących klocków odpalali 4 (bo 4 możliwe orientację) zestawy weryfikujące, czy sąsiednie klocki są na odpowiednim miejscu np. czy (x, z-1) jest 230, jak tak to lecieli dalej, jak nie to braki kolejny punkt.
To tłumaczy, czemu anomalia cały czas jest pełna, jak kupiłem NMS na święta Bożego Narodzenia 2 lata temu, to było parę osob na krzyż i trudno było właściwie kogoś spotkać, a teraz wlatując mijasz z 10 wylatujących statków.
Ja też zawsze zaczynam od Google, ale to z przezorności : czy mam dzwonić na pogotowie, umówić się do NFZ na za miesiąc, czy prywatnie na jutro. Mam wrażenie, że większość stron w Polsce jest całkiem rzetelna i zawsze starają się podać dużo szczegółów i inne choroby, tak by diagnoza była sprawna. Mi się ostatnio działy cuda i lekarze z dwóch teleporad zglupieli. Dopiero jak byłem chory tydzień to po długim szukaniu udało mi się namierzyć rzadkiego wirusa, którego droga infekcji była dla mnie wielce prawdopodobna. Kiedy w końcu mogłem spotkać się z lekarzem twarzą w twarz, to po wzięciu gigantycznej książki doktor potwierdziła moje przypuszczenia i przy okazji wytłumaczyły się rzeczy dziejące się ze mną od lat. Byłem jednocześnie zdołowany (nosicielstwo) i szczęśliwy, bo w końcu wiedziałem jak się dziadostwa pozbyć i na co uważać, żeby "nie wywoływać wilka z lasu". No ale wiadomo, zawsze się znajdzie ktoś, kto panikuje i od bólu zęba wyjdzie mu ciąża i 10 nowotworów... Jednak najgorsi są lekarze, którym się coś wydaje, a po 3 antybiotyku wysyłają do innego lekarza, bo im ręce opadają, a wystarczyło zacząć od badania. np. krwi.
Mnie bawi to jak Ubisoft eksploatuje ten tytuł "Assassin's Creed". On miał zastosowanie tylko do pierwszych chyba 3 części, reszta mogła być bez problemu grami samodzielnymi. Zobaczymy jak wyjdą gameplaye, póki co to chyba jedyny asasyn na którego się skuszę. Poprzednie setupy w ogóle do mnie nie trafiały.
Jak dla mnie to ludziom się podobał, tylko dlatego, że dużo się w nim działo i nie musieli po prostu za dużo myśleć. Nie potrafię powiedzieć, co w tym serialu było chociaż lepsze niż poprawne poza grą Jaskra, Geralta, Myszowora, Ciri i Tissai oraz strojami. Ujęcia takie se, dialogi słabe i bez polotu. Muzyka mnie irytowała. Połowa aktorów wyglądała, jakby trafiła tam z przypadku, jednak prym wiodła Fringilla. Walki Geralta były wyłącznie efekciarskie. W prawdziwej walce w niektórych momentach zginąłby trzy razy zanim machnąłby tym mieczem.
"czas gry może się nieco skrócić – z powodu miejsc, w których gracze się gubili" - ale żałość dla casuali. W latach 90 łażenie w kółko przez pół h, żeby się wydostać z jednego miejsca było normą. Współczesny gry są tak prostoliniowe, że nawet na lotniskowcu możemy iść aż jednym korytarzem, bo wszystko pozamykane :D
"To bardzo pasuje do bezwzględnego modelu rozgrywki, który chcieliśmy tutaj mieć" - jakoś bohater nic sobie nie robiący z tego, że płonie nie pasuje do definicji bezwzględny, chyba, że ma bezwzględny immune na wszystko.
Gra jest poprawna i nieważne jak zła by była, gorsza od Battlefronta II nie będzie.
To skoro gra nie dla Ciebie, to dlaczego dajesz jej taką ocenę, skoro sam wiesz, że nie jesteś targetem? Portal i Talos to "wąskie" gry logiczne wręcz "sandboxowe", całą zagadkę (i jej rozwiązanie) masz jak na tapecie na 1 ekranie. Obduction jest typu, gdzie rozwiązanie leżą na 2 końcu mapy, trzeba zapamiętywać wszystko po drodze oraz czasem angażować (dosłownie) cały świat.
Jeżeli ktoś jest fanem starych P&C pełnych zagadek, utrzymanych w abstrakcyjnych realiach jak Schizm, Myst, czy gierka o uczniu Alchemika (mózg płonie)m której tytułu nie pamiętam, to gra na prawdę godna polecania. Jak ktoś nie lubi myśleć, to nie gra dla niego.