Gra jest dość miodna, trochę mało wyzwania ale smaczków jest pod dostatkiem. Jest też jeden kapłan który mówi komendami programistycznymi co z jakiegoś powodu jest niesamowicie urocze
największe nerwy miałem podczas gry w super street fighter IV gdy walczyłem ostatnią walkę na multi o awans do klasy A+ i gdy wykonywałem ultra combo które wykończyło by oponenta on się rozłączył i musiałem toczyć kolejne 5 rund
ja uważam że drugi zawsze pisze że "pierwszy" to debil tylko dlatego że jest zazdrosny i gdyby był pierwszy nie omieszkał by tego ogłosić reszcie świata