Ryuu4

Ryuu4 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

16.05.2021 20:06
😒
odpowiedz
Ryuu4
1

Jak dla mnie serial do zapomnienia.

I to nie dlatego, że się nie wyróżnia, a dlatego, że chciałbym go zapomnieć.

Pomimo, że serial został stworzony na podstawie książek, to według mnie fabuła jest jego najgorszą stroną. W skali bohaterów jest to mieszanina przypadku, łatwego manipulowania główną bohaterką i nierozważnych decyzji. W skali "niebezpieczeństwa dla świata" i "głównego złego" brakuje miejsca dla drugiego sezonu - w połowie pierwszego dowiadujemy się już praktycznie o całej intrydze i wiemy, kto jest tym złym. I jeszcze jakoś by to uszło jako przeciętny serial, jednak łatwość z jaką daje się manipulować główna bohaterka jest przerażająca. Niestety fabuła wymaga od widza, aby nie zadawał pytań, z tego powodu nie jest dla mnie niczym więcej, jak tylko serialem dla nastolatków.

spoiler start


Pierwsza rzecz jaka rzuciła mi się w oczy. Na początku serialu dwójka głównych bohaterów przemierza fałdę statkiem. W trakcie podróży dowiadujemy się, że na trasie zostały ustawione w równomiernych odstępach znaki. Jest ich 38. Po przekroczeniu 2 z nich jedna z postaci (wbrew zakazowi, ale to nie ostatni przypadek w tym serialu, kiedy ktoś postępuje przeciwnie do tego co powinien zrobić) odpala lampę, aby widzieć więcej. Zwraca to uwagę potworów na statek. W trakcie bitwy jedna z postaci wyskakuje za burtę. Całkowitym przypadkiem i jakimś wielkim szczęściem ta postać PRZEBIEGA przez całą fałdę 36 znaczników w kierunku docelowym i nic się jej nie dzieje. Do tego wybiera dalszą krawędź fałdy, mimo że wrócić miałby tylko 2 znaczniki. Co więcej pomimo ciemności nie zbacza nawet trochę z kursu i dobiega DOKŁADNIE w miejscu, gdzie oczekiwany był statek.
Druga rzecz. Główna bohaterka jest przetrzymywana w Pałacu, w którym przez setki lat mieszkał główny zły (z drobnymi przerwami). Sam główny zły mówi o Pałacu, że to jego Pałac. Ale jednak PRZYPADKIEM nie zna tajnego przejścia, przez które zostaje zabrana główna bohaterka i się zastanawia dokąd ona mogła pójść. W tej samej scenie okazuje się, że główny zły żyje już setki lat, ale PRZYPADKIEM nikt go nie rozpoznał, że w sumie to wygląda tak samo, jak wszyscy jego poprzednicy na stanowisku generała. Następnie główna bohaterka jest instruowana, aby poszła w prawo na rozwidleniu dróg, jednak ona PRZYPADKIEM wybiera inną drogę, bo tak, a następnie PRZYPADKIEM chowa się w skrzyni osób, które miały ją porwać. NO CÓŻ ZA ZBIEG OKOLICZNOŚCI.
Punkt trzeci. Para głównych bohaterów rusza w poszukiwaniu jelenia. Na jelenia poluje też główny zły. Tropiciel wie dokładnie, gdzie można znaleźć jelenia, a para ma do tego przewagę, ponieważ wyruszyła na miejsce wcześniej. Jednak w momencie, kiedy docierają oni do jelenia, w tym samym momencie całkiem PRZYPADKIEM dociera tam też główny zły. Główna bohaterka pomimo, że zna poziom zakłamania głównego złego, wierzy mu, że nic im nie zrobi, jeżeli odda mu owego jelenia. Ku zaskoczeniu głównej bohaterki (bo przecież nie widza, bo widz ma już w tym momencie kompletnie dość łatwowierności bohaterki) okazuje się to być jedynie podstępem. No kto by przypuszczał.
Kolejna sprawa. Według serialu czarodziej (bo poza tym, że nazywają się griszami, to nic ich nie różni od standardowych czarodziei w fantasy), który zabije jelenia pozyska dodatkowe siły i wzmocni swoje czary. Do momentu zabicia jelenia widz jest przekonywany przez główną bohaterkę, że to ona musi zabić jelenia, żeby główny zły nie zyskał dodatkowej mocy. Jednak po zabiciu zwierzęcia przez heretyka nagle dzieli się on mocą z główną bohaterką. Co jest kompletnie niespójne z wiedzą widzą, a nawet z samą wiedzą bohaterów, ponieważ nikt tego tak nie przedstawił. Według fabuły griszowie zabijali zwierzęta, aby zwiększyć swoje moce. Nikt nie mówił o dzieleniu się nią. To tak jakby przez pół serialu mówili nie dziel skóry na niedźwiedziu, a potem dzielili skórę.

spoiler stop

Takich przykładów można mnożyć. Świat ma swój potencjał, ale według mnie go nie wykorzystuje w pełni. Sama fałda jest dobrym pomysłem dla świata, ale też jest ona jedyną rzeczą, która wyróżnia ten świat od innych fantasy.

Serial ten wymaga od widza, aby nie zadawał pytań, często jest bardzo przewidywalny, przez co jego finał nie niósł ze sobą wielkich emocji, bo można było się go spodziewać dokładnie w takiej formie. Często jest też wewnętrznie niespójny, a duża część fabuły jest często nielogiczna i podyktowana przypadkiem.

Pomimo wad Netflixowego Geralta, jak dla mnie to Shadow and Bone powinien uczyć się od Wiedźmina wielu rzeczy. Więc wręcz odwrotnie niż jest to sugerowane w tytule powyższej recenzji.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl