Ja, do tej pory - pecetowy beton, teraz nadrabiam zaległości i właśnie z trzy tygodnie temu wyrwałem X360tkę za 200zł w naprawdę fajnym stanie, z padem, itp. Zrobiłem wreszcie pierwsze Girsy, teraz przechodzę dwójkę, trójka i Judgment już kupione. Jest moc, gra się fenomenalnie ;)
Jak się jest studentem to się je bez skrupułów.
Jak się jest starszym i stać Cię na lepsze (albo inaczej - w miarę dobre) jedzenie, lepiej sobie śmietnika z żołądku nie robić.
Za śmieciowe i tanie żarcie płaci się zdrowiem po latach.
Swoją drogą, właśnie. Dzieciarnia będzie patrzeć na to, że tak można i co rusz, za chwilę markety będą pełne ciumkających batoniki albo chipsy młodzików na prawo i lewo, pewno jeszcze do tego śmiecących. Nooooope.
Do nie dawna nie wiedziałem, że coś takiego w ogóle można robić. Potem zobaczyłem jakiegoś dziada pomykającego z napojem po sklepie.
Tak, to wiocha. Tak jak nie korzystasz (jeżeli jesteś dziewczyną) z tamponów w sklepie tylko aplikujesz je sobie po zakupie, w wybranym przez siebie miejscu, tak żreć albo chlać między innymi zakupowiczami to wiocha.
Jak się zacznie interesować DAWami to się zrobi nerdem gadającym o wtyczkach i procesorach dynamiki, a nie macho :DDDD
Do kazdych, jeżeli będzie Ci się tak dobrze grało. Wszystko zależy od preferencji / przyzwyczajenia. Ważne żeby klatkarz był stały, to przede wszystkim.
Najlepiej interesuj się tym co jest dla Ciebie interesujące. A jak już chcesz jej zaimponować czymś to dowiedz się co lubi itp. a nie strzelaj w ciemno.
"Czy kupujecie przez internet"
O ile nie robisz licencjata z socjologii, to pytanie brzmi jak rzucone 15 lat temu ;p
No pewnie, że kupuję, jak wyżej - co się da. Suplementy, gry, muzykę, rzeczy kolekcjonerskie, jakieś domowego użytku, prezenty.
No dobra, ale Prince of Persię spieprzyli bezpowrotnie i zarżnęli Asasynem, więc no ;D
Nie była to gra idealna ale zdecydowanie krok w dobrą stronę. Kto chciał grać jak w Conviction i strzelać się na prawo i lewo ten mógł. Ale można było też włączyć sobie najwyższy poziom trudności i potraktować grę jako typową skradankę, bez zabijania kogokolwiek i wtedy Blacklist dawał radę. Trochę jak z Dishonoredem - sam decydujesz jak chcesz grać. Mi się pykało zdecydowanie przyjemnie, choć i tak uważam Chaos Theory za najlepszą część serii.
Nauka harmonii, nauka gry, tak żeby pomysły przenosić na warsztat, poczucie stylu, estetyki, DAW, miksowanie wszystkiego... Chopie....
It's a loooooong, loooooong way.
Dobry żart. Od Blacklista, czyli powrotu serii na dobre, "klasyczne" tory, fani czekają na pełnoprawną kontynuację, a Ubi sobie w leci w kulki.
Super gierka. Tylko są jakieś problemy z wersją GOGową - po ostatniej aktualizacji gra potrafi wywalić randomowo po jakimś quick save-ie albo w ogóle się nie uruchomić.