Nie wierze że znowu czytam te same dziwne teksty o Lost.
Ile razy sie już czytało: "nic nie rozumiem, nie można opuścić żadnego odcinka, o co chodzi w finale, czyli oni nie żyli?!?!"
Zakładam że sporo ludzi oglądało do pewnego momentu, a jako że faktycznie tak po 3 sezonie a szczególnie w 5 sezonie serial obniżył
loty to oglądalnosć była mniejsza, to jednak cała historia ma sens początku do końca, co tu dużo mówić nawet w 1 sezonie
jest moment kiedy Locke mówi swoje zdanie na temat pewnej rzeczy, a w 6 sezonie okazuje się to faktem.
Jeszcze 2 lata temu na Reddicie czytałem co tam ludzie piszą po latach i był nawet temat w którym ludzie się naśmiewali
z tych co nie rozumieją bo nie obejrzeli/nie zrozumieli.
Jak był finał w 2010 to miałem 17 lat, a do dziś rozumiem wszystko, resztę czego nie pamiętałem czy tam nie załapałem, doczytałem na angielskiej wersji Lostpedii.
Ale to nie jest łatwy serial, Dark jest nawet jeszcze bardziej skomplikowane.