Znalazłam ciekawą ofertę studiów dualnych, gdzie łączysz pracę w korporacji ze studiami
Niby chemia daje mi uprawnienia do pracy w laboratorium, ale ta praca mnie bardzo stresuje.. Dokończę licencjat i co dalej :/
Nie dam rady tak pociągnąć 2 kierunków, bo za dużo nauki jest na tej chemii.. Sprawozdania, ciągle kolokwia, egzaminy i nie da się
Wiem, że wszytsko zależy ode mnie.. Jednak oo tych 2 latach chyba dochodzę do wniosku że laboratorium to nie jest moje miejsce
Ja nawet przez te studia dostałam depresji.. Byłam u psychiatry i biore leki od kilku dni..
Opinie o McDonald's akurat zebrałam od osób które skończyły chemię kilka lat temu.. Słyszałam też o kelnerkach, zmywaku itp..
Na licencjackich.. Nie dam rady robić dwóch kierunków naraz.. Ja na tym kierunku nie mam czasu ani na życie towarzyskie ani na pracę.. Tylko nauka
Chciałam iść na farmacje ale zabrakło mi punkta.. Dlatego wybrałam chemię medyczna, ale z perspektywy czasu widzę że to było bez sensu.. Dlatego zastanawiam się co dalej :(
To nie jest kwestia jednego przedmiotu.. Meczy mnie to.. I jak sobie pomyślę o kolejnych 3 latach życia w niewiadomej sytuacji czy będę mieć pracę bo jedynie bezpłatne praktyki trzeba robić, a jednak chciałabym już zacząć zarabiać
Poza tym, po tej chemii to albo nauczyciel, bo większość nimi po tych studiach zostaje, a jak nie to laboratorium.. Chociaż podobno większość ląduje w McDonald's
A po chemii medycznej? Nie chce być naukowcem i ślęczeć w laboratorium
Hej, jestem obecnie po 2 roku chemii medycznej.. Nie zdałam jednego egzaminu z przedmiotu Fizjologia.. Przedmiot bezsensowny dla lekarzy.. Obecnie zastanawiam się nad zmianą kierunku studiów.. Od zawsze interesowałam się matematyka i szła mi bardzo dobrze, na maturze nie ucząc sie praktycznie miałam 98% dlatego zastanawiam się nad zmianą na kierunek finanse i rachunkowość.. Jednak boję się reakcji otoczenia bliskich mi osób i boję sie ze nie dam rady na nowym kierunku :(