Materiał o Wiedźminie bardzo pozytywny, coraz bardziej napalam się na tę grę. ;-)
Nie, żebym faktycznie płakał (to zdarzyło mi się raz, przy "Forreście Gumpie"), ale utentycznie miałem ochotę się rozryczeć w finale Mafii, Baldurów, Tormenta i... Syberii.
Zgadza się. Cudowna, wspaniała, genialna, ociekająca jedynym w swoim rodzaju klimatem gra.
Zachwycać się można jeszcze długo i obficie, ale czy jest sens? Każdy, kto grał doskonale wie, o czym piszę. Trochę szkoda, że do tej pory nie powstała inna gra, która chociaż próbowałaby doścignąć nasz ideał RPGa (o prześcignięciu nie ma nawet mowy ;) ).
Swoją drogą zauważyliście, że obecnie produkowane rolepleje to przede wszystkim bajer grafika, mnóstwo 'siecz i rąb', natomiast 'przystań i pogadaj' praktycznie zniknęło? Marzy mi się, żeby wyszła jeszcze kiedyś gierka w stylu PT czy Baldura, na staruśkim Infinity, z mapami w 2D i jedynym słusznym rzucie izometrycznym... Ech, marzenia ściętej głowy.
Torment - ta gra ogromnie wpływała na emocje (muzyka, grafika, dialogi, KLIMAT), jak dla mnie do tej pory niedościgniony wzór wśród gier.
Mafia - końcówka, niestety nie happy end...
Syberia - jedynka i dwójka jako całość, a zdecydowanie koniec dwójki - bardzo wzruszający... ogólnie kawał dobrze opowiedzianej historii.
Yeah !!!!!!!!!!!!! Wprawdzie to nie Desperados 2, ale grunt, że już jest demo. Na Commandos 3 pewnie przyjdzie jeszcze troooooooochę poczekać.