Siedzisz przed tym komputerkiem, klepiesz te zdania w imię krucjaty przeciwko dzieciakom z podstawówki, pobierającym z torrentów, wciągając w to jakieś jasne/ciemne strony mocy i kroki w stronę dobra. Myślisz, że ktokolwiek chciałby od takiego oszołoma jakieś gratulacje? Jesteś zabawny :D.
Tamten nad Tobą już złapał syndrom oblężonej twierdzy i mówi, "wy", "my", "wasze", "nasze". Dogadacie się.
Nikt mi nie każe, na szczęście nie kupiłem tego syfu, uprzedzam kolejne pytanie, również nie pobrałem go z torrentów, jednak niestety miałem okazje zagrać.
Jeśli wydawca nie szanuje konsumenta, to czemu konsument ma szanować go? O to chodziło mi w tamtej wypowiedzi. Wydawcy robią z siebie poszkodowanych, a w wielu przypadkach są podobnymi oszustami, co piraci.
Dobre gry i tak się dobrze sprzedadzą, bez względu na to, czy będą miały Denuvo czy nie.
Piractwo jest kradzieżą i nie ma na to usprawiedliwienia, ale akurat pewnych wydawców mi nie szkoda.
Szkoda, że Ty i inni praworządni, nie jesteście tak zaangażowani w piętnowanie wydawców, jak w ściganie dwunastolatków pobierających gierki z torrentów. Może wtedy nie wydawaliby oni wersji alpha za 250zł.