Hi guys, dzięki za szczerość. Wtedy dyskusja ma sens, a porada ma większe szanse trafienia w sedno. Dzięki też za poziom dyskusji , widzę, że każdy może, bez obrzucania błotem wyrazić swoje zrozumienie.
Ja też bardzo szczerze..Sam byłem dzieckiem a potem mlodziencem nieśmiałym, zestresowanym i zagubionym. Zacząłem zadawać sobie pytania - jaki to zycie ma sens, skąd się wzięło i dokąd zmierza. Kiedy przeglądałem życiorysy powszechnych idoli / piosenkarze, aktorzy/ zdałem sobie sprawę, że tzw. powodzenie, posiadanie , władza nie jest zabezpieczeniem sensu i szczęścia. Bardzo często jest wręcz akceleratorem przyspieszajacym dotarcie do "ściany ".Stąd tak częste tragiczne i wczesne zakończenie takich życiorysów.. Stwierdziłem, że w tym świecie ludzkich egoizmów i interesów, w którym każdy wie co jest właściwe ale kieruje się zasadą Kalego ( Kali ukraść krowę jest ok, Kalemu ukraść krowę jest żle), dobrze byłoby się rozejrzeć, czy jest w historii ludzkości autorytet , który wie co mówi, więc nie tylko wskazuje innym jak powinno się postępować aby wszyscy mieli korzyść ale sam tak żył i wnosił w życie ludzi prawdziwy sens życia . I kiedy odnalazłem ten niesamowity wyjątek, przykurzony i zniekształcony przez wielu hipokryzją i wykorzystywaniem jego szyldu dla robienia swoich interesów, zacząłem mu się przyglądać u oryginalnych żródeł. Kiedy zacząłem odkrywać jak bardzo kochał ludzi ,jak im pomagał i mówił o ich pochodzeniu, drodze do spełnienia i niesamowitych możliwościach dla ich nieśmiertelnej duszy , coraz wyraźniej odkrywalem , jak to wszystko nadaje sens mojemu życiu. Że byłem upierdliwy i wymagalem twardych dowodów , to sprawdzałem fakty historyczne, archeologiczne, astronomiczne i wszelkie możliwe. Im więcej sprawdzałem tym bardziej puzzle składały mi się w całość. Odnalazłem się w życiu. Odkryłem niezwykły sens i piękno życia . Nie jestem tu jakimś bezsensownym przypadkiem ale istotą jeszcze bardziej złożoną i piękną w tym niesamowicie harmonijnym makro i mikro świecie niż pozostałe formy egzystencji...Widzę, że precyzja świata, w którym zostałem postawiony wskazuje na niesamowitą inteligencję, która za tym stoi, bo gdyby tylko odrobinę zmienić jakiekolwiek z milionów precyzyjnych parametrów- odległość od Słońca, księżyca, masę lub nachylenie Ziemi , skład atmosfery, skład chemiczny ludzkiego ciała itd.nasza egzystencja nie byłaby możliwa...Rozwiązywanie tak poważnych kwestii na zasadzie - nie ma się co martwić, jakoś tam będzie- nie miało sensu, podobnie jak wróżenie ze szklanej kuli. Środki "ogłupiajace " I zasłony dymne to tylko zezwolenie na zwodzenie siebie. Teraz jestem spokojny, a moje życie nabrało sensu i piękna. Wiem , że to nie mrzonki, bo oparłem sie na prawdzie, faktach i szczerosci . Jestem bez obaw otwarty na polemikę z każdym punktem widzenia,
bo widzę jak mocne są przesłanki , które otrzymałem
karamaka, akurat ta książka nadała sens życia wielu ludziom. Nie przypadkowo to wyjątkowy Bestseller światowy o przytlaczajacej wielkości nakładów. Niestety mylące i zwodnicze wrażenie sprawiają ludzie próbujący naiwnie i obłudnie zaskarbic sobie względy Najwyższego czy nawet osobliwości pokroju Hitlera z podstępnymi hasłami ( Bóg z nami )... Nawet w dzisiejszych zwariowanych i totalnie egoistycznych czasach jest wiele wybitnych osobistości, które wyznają Jezusa jako historyczną wyjątkową postać z Nieba
Każdy myślący człowiek przechodzi przez dylemat związany z sensem życia...ja tez. Można ustalać go w różnych rzeczach, ideach , pomysłach i ludziach. Ale całościowe i znaczące rozwiązanie jest w odkryciu Skąd się wziąłem i gdzie zmierza egzystencja człowieka. Odpowiedzi na te pytania są w rzetelnym historycznym żrodle, Piśmie Świętym. Tam też jest wiele odniesień do wiecznego duchowego aspektu człowieka, szczególnie w Nowym Testamencie . Dla mnie i dla wielu niestereotypowych chrześcijan ( abstrahuję od rytualnej, moherowej religijności) to było odkrycie , które nadało głęboki sens i piękno życia!