Sony robi gierki na wyłączność przez lata, a gdy Microsoft chce zrobić to samo (co prawda bardziej skunksową metodą), to się prują. Nie popieram exlusivów. Natomiast co do wchłaniania firm, to tak działa świat i to nie tylko w gamedevie.
Moim zdaniem trochę zmarnowany potencjał. Widać, że u Ubi siedzi na dnie tworzenie zajmujących questów i angażujących otwartych światów.. udaje im się oddać i stworzyć ładny teren, ale aktywności.. tragedia. (Mam na myśli też Valhallę). Ładują ciągle te same aktywności w trochę innej postaci. Na plus cała otoczka bycia partyzantem i reżimu faszystowskiego, mega soundtrack oraz dość przyjemny system strzelania. Do Far Cry 5 chociażby nie ma podejścia, postacie w ogóle nie zapadające w pamięć też.
Pomijając błędy i słabą optymalizację.. względem Wiedźmina questy i aktywności poboczne są trochę wybrakowane, nie wiem jak to dokładniej opisać, czuję po prostu niedosyt o wiele większy niż po przejściu Wieśka. Mogliby kilka pobocznych dołożyć, jeszcze bardziej rozwinąć historię NC i NPC'ów. Wysoka ocena za fabułę, i kreacje miasta, w grę wsiąknąłem jak dawno w żadną. Mimo wszystko czuję ten NIEDOSYT. Nie wiem co tam poszło nie tak, że nie dowieźli tego projektu w mimo wszystko dłuższym odstępie czasowym niż W2-W3... Potencjał duży, w pełni niestety NIEWYKORZYSTANY.
Jeżeli chodzi ci o tę co mam na myśli to musisz ukończyć misję fabularną i wtedy zbierzesz :)
PS. też się głowiłem nad tym.
Jestem totalnie zniesmaczony. Gram około 50h a idąc w drzewko Berserka nawet nie mam armormu pod tę ścieżkę ^_^ Eksploruje po jakieś głupie sztabki węgla czy coś tam przez ponad 50% przegranego czasu. Mam wrażenie, że bardziej się skupili jakby tu uprzykrzyć graczowi znalezienie tych super SEKRETÓW niż nad bardziej rozwiniętymi questami pobocznymi.. Mówię tutaj o tym że często latam za jakimś głupim dzbanem z ogniem żeby ścianę rozwalić i tego typu rzeczy. Byli na dobrej drodze od Origins ale chyba cofka znów wjechała. Fajny patch ostatnio wydali :) W Anglii totalnie optymalizacja ssała, w innych lokacjach nawet powiedziałbym BARDZO DOBRZE to chodziło ale.. znów się pospieszyli z wydaniem gry.
Terminator Resistance strasznie przypomina mi gry z serii z Metro :) Gra warta ogrania szczególnie dla fanów filmów, sporo nawiązań, soundtrack prosto z filmu. Przyjemny rozwój postaci. Dobrze zrobione modele terminatorów. Na minus mógłbym dać niezbyt zapadające w pamięć lokacje. Gra przyjemna, zwięzła, trochę krótka ale potrafi wciągnąć na te kilka godzin, nie odczułem znudzenia :) Skradanie też na dobrym poziomie, szczególnie jak się widzi te blaszaki z czerwonymi oczami, można odczuć chwilami grozę. Warto sięgnąć.
Uwielbiam gry Obsidianu, ale ten tytuł jest nie do przełknięcia. Coś im nie pykło albo mi, co do zaakceptowania gry. Zbyt przerysowane to wszystko, gdzieś to widziałem. Jedynie co mnie urzekło w tej grze to dość zabawne historie, które wywołują bananka na twarzy. Gra mnie dość szybko znużyła. Nawet dialogów mi się nie chciało czytać po jakimś czasie. Gra przerysowana, poruszająca można powiedzieć poważniejsze problemy i jakoś tego nie mogę połączyć ze sobą za bardzo. Po emocjonujących i w moich klimatach PoE i Tyranny ta gra mi nie siada absolutnie, a chciałbym. Zbyt stara się przypominać Fallouta, może to problem. Odniosłem wrażenie również jakby zaczęli produkcję przed Wiedźminem 3 i powoli sobie dobudowywali, okrojona strasznie. Po około 10h daję ocenę 6/10 i być może kiedyś wrócę do niej żeby przekonać się że jednak ma to coś w sobie. Teraz wracam do PoE ;-)
Przyzwoita gra. Wsiąknąłem od razu po odpaleniu i codziennie myślałem tylko "nie mogę się doczekać aż zagram". Dobry soundtrack, wprowadza w klimat, fabuła bardzo dobra, fajny system dialogów i decyzji. Co do walki to jedyny minus to mało umiejętności. Eksploracja, raczej na minus. Bardzo rzadko znajduje się jakiś porządny ekwipunek (mam na myśli - bronie, zbroje itp). Po kilkunastu godzinach grę odinstalowałem, nie mogłem już znieść bugów. Oceniam na 7,5. Jak ktoś nie spotka się z błędami i lubi tego typu gierki to gra warta polecenia!
Też się zawiodłem na tym nie zwiększonym levelu ;-( Szanuję Obsidian, że zrobił ostatnio bardzo dobre gry, ale przez ten dodatek trochę się zawiodłem. Nie spodziewam się czegoś lepszego po kolejnych, niestety. Ale tak czy siak zagram, bo uwielbiam to uniwersum :D
Dla mnie ta gra jest jakaś nie przystępna ^-^ Mozolna, drażni mnie poruszanie się po mapie. Eksploracja jakoś mnie nie zachęca. Gram kilkanaście godzin i robię jedną misję fabularną - nie żeby to było złe, ale nie jest to nawet ciekawe, może trochę intrygujące, ale nudne. Walka nawet na plus, trzeba dobrze się przygotować i zaplanować jej cały przebieg. Nie wiem czy uda mi się skończyć tę grę, ale coś mnie trzyma przy niej. Nie wiem czy nie przerzucić się na drugą część bo ponoć "lepsza".
A i zapomniałbym soundtrack bardzo wpada w ucho i przyjemnie się łazi po tym świecie słuchając go. Jeżeli chodzi o "nowoczesne, klasyczne erpegi" PoE kupuje mnie bardziej.
Takie sobie DLC. Do Białej Marchii z jedynki nie ma podejścia. Fajne nawiązania do pierwszej odsłony i nowy towarzysz. Nie wiem jeszcze czy "zakończenie" dodatku dodaje coś do głównej fabuły gry. Jeżeli tak, to dodatkowy plus :)
Gra ukończona. Bardzo dobry soundtrack - to niestety jedyna zaleta tej gry. Zadania poboczne tragedia, bardziej ciekawe i intrygujące były znaki zapytania w Wiedźminie 3. No pomijając te zadanka z DLC, które są jakie są, ale potrafią zaciekawić i wciągnąć. "Fabularne przejmowanie dystryktów" trochę męczące, ale fajne. Można sobie postrzelać, albo przejść po cichu. Powtarzalność. Fabuła z motywem zemsty, nic nowego. Straszny średniak.
Szczególnie zapamiętałem: The Platters - Only You ;)
Grałem w trójkę i w tą odsłonę tej serii, odnotowałem:
Znów ratujemy swoich "ziomków" z którymi zaznajomiliśmy się przez jedynie dwie minuty :-D Jesteśmy gotowi zabić dla nich cały świat. Cóż. Twórcy znów zrobili dobrych na swój sposób antagonistów i w zasadzie to mnie trzymało przy tej produkcji, no i jeszcze rozwałka ;) Fajne zakończenie, może pokuszą się o kontynuację tej historii - z pewnością zagram w kolejną część.
Zbieranie złomu, walka jak z gier z serii Batman, spora powtarzalność, słabe questy, mało interesujące postacie - nie licząc Goluma :D Ale gra ma coś w sobie coś co potrafi wciągnąć i można dobrze się bawić w tym postapo świecie.
"Choć gra zachowuje dużo systemów poprzedniczek, to tym razem twórcy położyli mniejszą wagę na wątek fabularny, skupiając się na elementach rozbudowy przyczółków i survivalu."
Mniejszą wagę na wątek fabularny? To da się jeszcze zmniejszyć wątek fabularny w grach od Bethesdy? Mogli całkowicie uciąć zapewne ten "niesamowity wątek fabularny" i byłoby nawet lepiej :)