RogaLLi

RogaLLi ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

06.12.2020 19:36
odpowiedz
RogaLLi
1

Ehh cwany mechanik, dostosował koszt do sytuacji właściciela. Bez sani Święty Mikołaj nie polata. I wtedy wchodzę ja cały na biało, łapię garnek, zakładam na głowę właściciela sklepu i zgarniam cały asortyment. Następnie odwiedzam moich przyjaciół z kanałów i nie mówię tu Leonardo, Donatello i reszcie żółwiej ekipy, a o Tonili i reszcie paserów związanych z Gildią złodziei w Pękninie. Cały towar rozchodzi się w mgnieniu oka, bez zbędnej uwagi strażników. Oczywiście istnieją pewnie gry gdzie można łatwo zgarnąć o wiele większe sumy, ale pierwszą myślą był jednak Skyrim i przekręty garnkowe :D

04.12.2020 12:47
odpowiedz
RogaLLi
1

Eivor stał w miejscu. Swoim bystrym wzrokiem wypatrywał dzisiejszej ofiary. Skupione oczy wędrowały od prawej do lewej krawędzi lasu ozdobionego przez samego Thora w biały puch z kości wrogów Odyna.
I nagle je dostrzegł. Wyrastało ponad wszystkie inne iglaki, a grubość jego pnia przebijała nawet najskrupulatniejszych miłośników Piwa i pieczonego dzika.
Ręka odruchowo już złapała za topór, który wyjątkowo dobrze leżał dzisiaj w dłoni. Świst powietrza. Błysk. Rzucona broń siedziała już w odnodze leśnego bywalca.
Eivor zerwał się do sprintu w jego kierunku, jednocześnie chwytając drugi, mniejszy toporek schowany za lewym biodrem u jego pasa.
Płynnym ruchem, w pół-piruecie ciął najbardziej lgnące do niego gałęzie, chwytając w drugą rękę wbity wcześniej topór.
Mimo ogromnych rozmiarów przeciwnika Eivor zauważył, że jego ciosy zrobiły większą szkodę, niż by się tego spodziewał.
Poczuł satysfakcję z dobrego wyboru iglaka. Wiedział, że zwycięstwo to teraz kwestia dwóch celnych cięć.
Postanowił wykonać oba w tym samym czasie. Biorąc obustronny zamach, Eivor nie uciął, a wręcz skruszył pień u jego podstawy.
Na moment zapadła cisza. Przerwało ją dopiero wyjące skrzypienie lecącego wprost na Eivora drzewa. Ten widząc to, ruszył do ucieczki.
W ostatniej chwili szybkim susem przemieścił się w prawym kierunku, unikając niechybnego guza.
Eivor wstając, otrzepał się z pokrywającego go śniegu, złapał bydle za pień i ruszył w stronę kłębiącego się dymu na tle błękitnego nieba.
Niespodziewanie na jego twarzy pojawił się uśmiech. Wsuwając toporek za pas, rzucił przez ramię - „Niesforny Iglak".

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl