Jak daleko doszedłeś? Utrata zapisu to kwestia czasu. Mam wersję na Switcha i na Xboksa i bug z zapisem wystąpił u mnie i tu i tu.
Kangurek bardzo mi się podoba, wyszła fajna, choć nieco - w pozytywnym sensie - staroszkolna platformówka 3D bez udziwnień, ale to niebywałe, że wszystkie platformy od premiery trapi tak rażący błąd jak gubienie zapisu. Dlatego czekam z niecierpliwością na patch do wersji konsolowych. Jest piątek wieczór i nadal nie ma łatki dla Xboksa i Switcha. W weekend chyba nie ma co się spodziewać…
Pytanie jak daleko zaszedłeś. Ja też gram w Kangurka na Switchu i cofnęło mi postęp już dwa razy. Inne drobne błędy też są, ale nieznaczne. Kompletnie nie rozumiem recenzji, które mieszają grę z błotem, jest bardzo dobra, tylko wymaga pewnych szlifów.
Najważniejsze żeby szybko naprawili błąd z kasującym się postępem na wszystkich platformach, bo to najgorsze, co może być.
Poza tym gra jest świetna, super mi się gra :).
Niech zrobią VI akt, wtedy pogadamy :). Skończyłem grać w D2 10 lat temu po 10 latach gry i wątpię, że te wszystkie niuanse z najnowszego patcha byłbym w stanie w ogóle dostrzec.
Niezmiennie za najlepsze uważam D1 i do niego lubię wracać nawet dziś. Dla mnie jedynka się nie starzeje. Idealny balans, przyjemność z rozgrywki nawet po raz setny i choć gra nie jest za długa, to jest jednocześnie bardziej losowa niż D2. W dwójce zawsze takie same zadania i umiejętności w ramach postaci, lecą tysiące przedmiotów, z czego 99,99% to złom, złoto nie ma z czasem żadnej wartości.
W D1 niektóre zadania się zmieniają, książki z czarami lecą różnie, a na dźwięk pierścienia chyba każdemu świecą się oczy :).
Właśnie zainstalowałem i chwilę pograłem w open betę na paroletnim już Xbox One S. Zdaję sobie sprawę, że konsola nie jest pierwszej świeżości i wydajnością już nie grzeszy, ale skoro pięknie wyglądający Doom Eternal śmiga na niej płynnie i w 60 FPS, to zupełnie nie spodziewałem się, że D2R będzie na tej samej konsoli chodzić ledwie w 30 klatkach i jakby w 720p. Wszystko jest rozmyte, niezbyt ładne, wręcz brzydkie i to na raptem 32" TV. Sterowanie dziwaczne. Na tej platformie zupełnie tej gry nie widzę, gra się ciężko i wygląda po prostu topornie.
Przez niedługi czas w D3 grałem na konsoli (zupełnie nie wciągnęła mnie ta część) i pod względem sterowania grało się bardzo przyjemnie, ale tylko postaciami walczącymi wręcz. Rzucanie czarów postaciami z magią wypada gorzej.
W D2R będzie podobnie. Barbarzyńca/Paladyn zapewne będą do grania na padzie super, Czarodziejka czy Necro pewnie słabo, bo do nich trzeba precyzji (czyt. myszki).
Też sądzę, że szybko odpadniesz. Pod ulepszoną grafiką kryje się 21-letnia gra z wcale nie młodszą mechaniką.
Grałem w D1 (grywam do dziś, wg mnie jedynka to najlepsza część), grałem w D2 (i to przez jakieś 7 lat, niemal dzień w dzień), przeszedłem też D3 kilka razy. Mam porównanie każdej odsłony i dlatego uważam, że jeśli lubisz trójkę, to dwójka nie jest dla ciebie i vice versa.
Moim zdaniem D2R jest dla osób, które przed laty grały w oryginał, ale nie katowały go zbyt długo. Osoby, które ograły D2 wzdłuż i wszerz przez setki godzin lub więcej nie znajdą tu nic ciekawego, a już na pewno nie na dłuższą metę.