Nie mogę edytować powyższego posta, więc muszę dodać nowy spis.
Pograwszy trochę w ten weekend (globalny serwer; ~50 bitew PVP) trochę zmieniłem zdanie o Armored Warfare. Owszem, uważam że balans nie jest idealnie rozłożony, tutaj można poprawić wiele rzeczy. Ale już wspomniany Objekt 279 nie jest taki staszny ;-) (ale jednak często dość upierdliwy). Kluczem do sukcesu jest umiejętne żonglowanie typem amunicji. W ogólnym rozrachunku grało się doprawdy miodnie.
Przede wszystkim nie ma całej masy irytujących/frustrujących rzeczy z WoTa (artyleria, pociski premium). Mapki są znacznie większe, mniejsza jest ich tunelowość. Matchmaker wydaje się również dużo lepszy - nawet lądując na dole stawki nie jest się skazanym na wegetację - pewnie chodzi o mniejszą dysproporcję w sile pojazdów MM +/-2 oraz wspomnianym wcześniej designie map. Zdecydowanie radzę spróbować samemu.
Kolega powyżej, pisząc cyt.: "nie ma pay2win" jest niezłym żartownisiem.
Nie wiem kto odpowiada za balans w tej grze, bo po prostu takowego nie ma.
Nowo wprowadzone izraelskie drzewko to jakaś parodia, centurion na 2 tierze masakruje dosłownie wszystko. Pewnie dlatego na PVP mecze wyglądają w 90% tak, iż grają 1-3 izraelskie centuriony, reszta to boty w innych pojazdach. Wyższe poziomy prezentują często podobny poziom zbalansowania.
Natomiast odnośnie P2W, polecam dla rozrywki pograć przeciwko pojazdowi premium Object 279, niezwykle frustrujące doświadczenie. Recenzenci piszą wprost o skoku na kasę ("Po ostatnich zmianach w pancerzu czołg ten jest bardzo odporny na niemalże wszystkie pociski. Obiekt 279 jest OP", źródło [link]
Jeśli ktoś, tak jak ja, skuszony wizją ewentualnego wzrostu liczby graczy z racji planowanego wprowadzenia globalnego serwera myśli czy nie wartałoby dać tej produkcji jeszcze jedną szanse, radzę nie mieć wielkich nadziei.
Owszem, nie ma tutaj paskudnych pomysłów WoTa typu artyleria lub złote pociski, ale zapewniam, że znajdzie się mnóstwo innych kwiatków (np. system spotowania, balans pojazdów leży i kwiczy itd.)