Najbardziej wyczekiwaną przeze mnie grą we wrześniu jest Shadow Of The Tomb Raider na PS4. Żeński odpowiednik Nathana Drake’a z Uncharted, które wspominam jako najlepszą serię na PS3. Nie będę ukrywał, nie grałem w żadną grę z Larą Croft w roli głównej po części dlatego że nie miałem po prostu czasu. W tym miesiącu mam zamiar nadrobić zaległości zaczynając od najnowszej przygody pani archeolog.
Co do samej gry: jednym z jej największych plusów jest fenomenalna grafika. Odwzorowanie szczegółów z rożnego rodzaju jaskiń czy z dżungli wygląda na gameplayach po prostu pięknie. Oczekuję po tej grze ciekawej fabuły oraz trudnych zagadek. Sama postać Lary Croft przedstawionej jako osoba pewna siebie, która wie co chce osiągnąć jest kolejnym narzędziem nacisku na kupno gry. Producenci, Eidos Montréal (odpowiedzialne za np. Thief, jeden z pierwszych „hitów” na PS4 lecz też za pierwszą część Tomb Raidera) i Crystal Dynamics (firma, która stworzyła Larę Croft) gwarantują grę na wysokim poziomie. Ostatnim powodem dla kupna gry jest liniowość. Tak! Liniowość! W czasach w których większość gier ma ogromne otwarte światy, Shadow Of The Tomb Raider jest miłym przerywnikiem do zbierania wszystkiego co jest na mapie i wykonywania masy zadań pobocznych. Mam nadzieję (Wiem!), że się nie zawiodę
Najbardziej oczekiwaną grą dla mnie jest NBA2K17. Jako że jestem fanem koszykówki grałem i mam NBA2K16. Według mnie jest najlepszą częścią serii. Firma 2K przeszła samą siebie. Dlatego jestem ciekawy czy najnowsza odsłona to przebije. Świetny pomysł z dodaniem Dream Teamu. A grafika juz w trailerze zachwyca. Nic tylko grać!