Nie masz racji. Na YT w Polsce zarabia garstka. Przeważnie jest to działalność hobbystyczna.
Nakład Pixela szacuję gdzieś w okolicach 15 tys (reaktywowany SS miał 35 tys).
Czyli przy dobrych wiatrach sprzedaż w okolicach 10 tys. Niezły wynik jak dla małego wydawnictwa.
Oni po prostu wydają nowe numery co kilka miesięcy.
To przepraszam za wprowadzenie w błąd. Zerknąłem na stronę i daty wydania ostatnich numerów - październik, wrzesień, sierpień - zasugerowały mi, że jest to miesięcznik.
A za szwindel z Secret Service to już w ogóle kij im w oko.
Ale przyznasz, że od strony strategicznej, było to świetne posunięcie :-)
sprzedaż pisma, liczby nie klamia. Rok w rok ubywa pare tysięcy czytelnikow.
Nie do końca jest to prawdą. Spadki są minimalne, a i zdarzają się wzrosty rok do roku. Na ogół tendencja spadkowa to fakt, ale CD Action nadal potrafi dobić do 95 tys egz SPRZEDAŻY. Nie jedno wydawnictwo może pomarzyć o takim wyniku.
odejście Konia z pisma i ponowne obsadzenie stanowiska naczelnego przez Smugglera, zastanawiające
Nie wiem co tu jest zastanawiającego. Maciej znalazł inną pracę, nowe wyzwania, nowe możliwości - podobno G2A. Powierzenie prowadzenia magazynu człowiekowi (Mac Abra), który naczelnym/vice jest praktycznie od początku nie uważam za nic sensacyjnego.
Wydaje mi się natomiast zasadnym wspomnieć o innych pismach, nieujętych w badaniu.
Na rynku wciąż istnieje jeszcze PC World, niebiorący udziału w badaniach. Sprzedaż pewnie gdzieś w okolicach Chipa.
W kuluarach mówi się o szukaniu nabywców na PC Format i CD Action. O ile kondycja tego drugiego wciąż jest bardzo dobra, to PC Format lawinowo spada.
Chip, jak już wiemy, na rynku do kwietnia. I tak długo ciągnęli.
Wypada wspomnieć również o PSX Extreme, które nadal się ukazuje. Nakład nieznany, ale mam wrażenie, że magazyn się rozwija od czasu nowego naczelnego - od października tamtego roku.
I jest jeszcze Pixel, powstały z upadku reaktywowanego Secret Service. Stawiający na innego czytelnika znalazł swoją niszę.
Co do Komputer Świata. Bardzo niskie spadki świadczą, że regularni czytelnicy są zadowoleni.
Dla rzetelności należy jeszcze wspomnieć o GAMER.mag, dostępnym za darmo na smartfony i tablety. Chociaż ostatni numer wydany w październiku wywołuje obawę, że i oni opuszczają branżę.
Wszyscy piszą o końcu prasy, dziwnym trafem zaś niewielu wspomina o jakości tejże.
Przeczytałem Chipa 12/2016 stąd mogę co nieco napisać. Jego spadki i koniec końców zniknięcie z rynku, wynikają przede wszystkim z ceny niewspółmiernej do zawartości pisma. Przypomnę, Chip cenił się na 22 zł! W zamian otrzymywaliśmy MNÓSTWO literówek (na które, jak sprawdziłem, internauci narzekali już w 2010 roku!!!), testy na pół strony, wyglądające jakby przepisane ze strony producenta, powierzchowne artykuły. To nie jest warte tej ceny.
Nie twierdzę, że wszystko było do bani. Był chociażby fajny tekst o HDR, który aż się prosił o rozwinięcie. Redakcja nie poszła za ciosem.
Był fajny tekst o anonimowości w internecie, chociaż nic nowego się nie dowiedziałem - o wszystkich czytałem za darmo w sieci. Ale dla "casuala" mógł być w porządku.
Przeglądając natomiast okładki z ostatniego roku, widzę duży nacisk na anonimowość w sieci. Podkreślam, w rękach miałem tylko 12/2016, ale patrząc na tematy numeru widzę praktycznie w kółko ten sam temat. Temat oczywiście BARDZO ważny w dobie powszechnej inwigilacji i BARDZO dobrze, że redakcja uświadamia swoich czytelników, pytanie jednak - czy magazyn nie staje się przez to monotematyczny. Jeśli się mylę to proszę mnie wyprowadzić z błędu.
Oczywiście, prasa papierowa w szczególności growa i komputerowa (w obecnym kształcie) będzie sprzedawać się coraz słabiej. Są jednak wyjątki, które pokazują, że wcale nie jest z nią tak źle. Wymienię tutaj Pixela, którego ukazało się już 22 numery - niestety nie miałem okazji sprawdzić.
Wymienię tutaj Przekrój, którym jestem oczarowany. Pomijając widoczne opowiadanie się za określonym światopoglądem (które uważam w takim piśmie za niepotrzebne), naprawdę warto go kupić. Być może zainteresowanie tym tytułem jest odpowiedzią - czy z prasą drukowaną jest aż tak źle?
Pozdrawiam.