Nikt nie zmusi "wokalnych fanów" do oglądania tego gówna. Zaskoczeni są chyba wszyscy mający kontakt z książkowym wiedźminem, czy choćby grami. Zaskoczeni i w cholerę rozczarowani, bo chyba każdy spodziewał się czegoś co poziomem nie odstawało by aż tak bardzo. A pozbycie się jednego z niewielu aktorów, którzy nie rozczarowali, a w zasadzie swoją grą oddał charakter Geralta i zrobił to naprawdę fajnie to strzał w stopę. Może dla amerykańskiej widowni to coś co da się oglądać, w końcu ich rynek zalewany jest tego typu produkcjami.
Ja mówię dość, trzeci sezon oglądam dla Geralta, a później.. mam to gdzieś co się z tym serialem stanie później. Tyle w temacie.
Spieprzyliscie genialną historię, jesteście mistrzami żenady