"Tablety dogoniły komputery", aś ty gupi... To teraz dawaj Cyberpunka na tablecie, ale tak solidnie, w 4K i full detale.
Jak czytam te zachwalające NOPE recenzje, to zastanawiam się czy aby na pewno oglądałem film o którym się pisze. Film słaby, nudny, przewidywalny, gra aktorska słaba. W pierwszych minutach, jak to teraz jest w zwyczaju, historia czarnych napisana na nowo (od razu przypomina mi się jak wielu czarnych witało się pozdrowieniami Wakandy po zobaczeniu czarnej pantery), a siostra głównego bohatera musi być lesbijką - oczywiste. Tematyka bardzo ciekawa, potencjał zrujnowany. 2 godziny 10 minut stracone bezpowrotnie. Fakt, pozostaje na długo w głowie - niestety.