Rivoni

Rivoni ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

21.02.2019 06:53
odpowiedz
1 odpowiedź
Rivoni
1

NicK

No nie wiem czy ja robiłem z siebie pajaca raczej zawsze byłem sobą itd. jedynie co mogłem robić to ze z początku jeszcze sam nie gadałem od tak z nikim bo w głowie miałem tylko jedno i nie mogłem przestać myśleć o tym. To myślenie skończyło się gdzieś w 3kl gimnazjum. ale wtedy to juz było za późno bo kazdy miał negatywy tylko wobec mnie.

Kilgur

Jak niby ma mi tu specjalista pomóc? i niby jaki specjalista psycholog / psychiatra? no nie wiem to się mi wydaje kwalifikacja jak ktoś kompletnie ma rozwalone w rzeczywistości jak i w głowie. Ja w głowie mam juz poukładane jakoś ale w rzeczywistości nadal jest nieład.

Bezi2598

nawet takowych nie ma xDDD

20.02.2019 20:58
odpowiedz
1 odpowiedź
Rivoni
1

KrwiopicaPL

Zainteresować mam nawet sporo, aczkolwiek wcześniej jak i nadal mam wrazenie jakby ci ludzie tez byli w jakiś sposób niedojrzali, mnie zresztą nie śmieszą jakieś gadki szmatki o głupotach o jakich gadają. Ja raczej mam szerszy punkt widzenia. Jak na razie to nikt sam z siebie jakoś nie podjął rozmowy od tak ze mną , nigdy w zasadzie nikt od siebie do mnie nie gadał. tak było i jest nadal.

NicK

No nie wiem czy jestem przewraźliwony ale po tylu latach słuchania samych negatywów o sobie to jednak teraz nawet drobne śmiechowe rzeczy mnie denerwują i juz nie mam chęci gadania. ech... Jeśli mam być oceniany to z powodu bycia sobą i tutaj nawet moja rodzina twierdzi ze jestem nienormalny a potem jak gdyby nigdy nic gada czasem trochę. to ja juz nie wiem. jestem sobą i tylko dlatego kazdy ma mnie tak traktować? A co do tego zagadywania wątpię by to miało sens bo zapewne i tak kazdy to oleje, to sam nie wiem .

20.02.2019 18:47
Rivoni
1

Wiesz co ja to przy myśleniu o rozmowie z innymi, to i tak ma w podświadomości fakt ze może być jak wcześniej i to bardzo utrudnia ja nie potrafię tego przełamać a próbuję od 2 lat. jeśli chodzi o normalnie zapytanie co gdzie co jest to z tym nie ma problemu, ja mam problem z taką luźną zwykłą rozmową . Z pytaniami o coś to nie jest jakiś problem, tylko właśnie ta luźna pogadanka od tak by sobie umilić czas, nie podniecam się na widok ładnej dziewczyny co to ze nie gadam ale to nie oznacza ze na widok dziewczyn mam dostawać takich rzeczy to nie moja bajka. Skupieniu uwagi na rozmowy nie ma problemu, dlatego nie sądzę by była potrzeba pracy nad tym. Opisze teraz jak to u mnie wygląda

Chcę na siłę niby albo pomysłem z kimś pogadać co się dzieje ? : W mojej głowie od razu myśl ze będzie tragedia i uznają mnie za debila itd, organizm odmawia totalnie odechciewa mi się wszystkiego , wszystko zaczyna mnie męczyć . I końców końców nic nie robię i tak zostaje ze nie gadam wcale. i co ja mam zrobić? ech... nie wiem nadal szukam sposobu jak na razie bez rezultatu.

20.02.2019 15:49
Rivoni
1

Poza szkołą nie mam, rozmawiam trochę czasem z rodziną ale to tyle. Jak się mnie ktoś coś spyta to odpowiem z tym akurat problemu u mnie nie ma.

20.02.2019 15:48
Rivoni
1

Powiem ci tak ja jestem sobą, zawsze byłem. Głównym powodem jak widzę jest po prostu to ze nigdy nie miałem dobrego kontaktu z ludźmi, zawsze były złe. Innym jest to ze moze po części sam tak robiłem przez wpływ leków które mogły wywołać zaburzenia na tle psychologicznym. To mogłaby być prawda bo ja widzę róznicę u siebie w czasie brania tego jak i po. odkąd przestałem je brać 2/3 lata temu to znacząco się poprawiło w mojej głowie bo kiedyś było znacznie gorzej powiem ze była tragedia. ale nwm czy mam dalej czekać az kompletnie te czynniki ze mnie wypłyną o ile jest to mozliwe czy poszukać jakiegoś specyfiku na zmniejszenie właściwości tych efektów ubocznych. Co ty na to ?

20.02.2019 15:04
Rivoni
1

Siebie akceptuje , tylko ze cholernie nie mogę złamać niemocy by gadać z kimkolwiek. Obecnie klasa jest naprawdę miła ale jak ma się w pamięci tylko te złe rzeczy a dobrych to w zasadzie nie ma to naprawdę złamać to jak ci cały organizm nie pozwala nie jest wcale łatwe o ile możliwe. Sam się od niedawna zastanawiałem czy ja nie mam jakichś zaburzeń psychologicznych bo kiedyś przez kilkanaście lat brałem sterydy ale musiałem je brać i tam było ze mogą wpływać na psychikę i nwm czy to nie przez to. Obecnie od 2/3 lat nie biorę tego ale mam coś jeszcze innego i tam dalej jest defekt psychologiczny i nwm czy ma to wpływ, bo tyle ile brałem wcześniej nie jest porównywalne z obecnym . Zresztą zauwazyłem u siebie ze kiedyś było gorzej ze mną ale po przestaniu brania tych sterydów jak zostałem przy 1 innym ale nie sterydzie. to poprawa jest ale jestem spokojniejszy tylko wewnętrznie bo zewnętrznie nadal nie ma zbytniej poprawy. Jak sądzisz czy branie spore ilości sterydów z ubodkami psychologicznymi mogła tak wpłynąć? Bo jeśli to jest przez to , to chyba muszę znaleźć rozwiązanie na tle biologicznym.

20.02.2019 14:29
odpowiedz
Rivoni
1

Witajcie, pomyślałem ze może tu odnajdę sposób na rozwikłanie swojego problemu, aczkolwiek nie dotyczy on sfery jak dla kategorii o uczuciach miłosnych ale o czymś innym ale tez związanego z sferą uczuciową i psychologiczną człowieka.

Otóż mamy poważny problem by rozmawiać z ludźmi w prawdziwym świecie, w zasadzie to nigdy się tego nie nauczyłem i nie miałem styczności jakiejś większej z ludźmi. jedynie relatywnie w zerówce miałem jako takie stosunki do rozmów z innymi, potem niestety stało się tak ze w mojej głowie była tylko myśl o jednym ( inny problem ale on juz mi nie sprawia problemu ale zostawił po sobie właśnie to ale nie zrobił tego sam. ) I w sumie przez to tez nie mogłem normalnie spędzać czasu z innymi i gdy inne dzieci się bawiły ja nie mogłem serio. W końcu przez to w 5/6 kl jak nastało ze z owego powodu zaczęli mnie źle traktować od tak , to wtedy była bardzo źle. W gimnazjum przez 1 klasę było spokój ale i tak nie gadałem z innymi z powodu tego co było w podstawówce, w 3 to był prawdziwy dramat znowu stało się to co w podstawówce ale było znacznie gorzej . No i tak zawędrowałem do Liceum gdzie jestem obecnie w 2kl, w 1 kl nikt nic nie robił w 2 jest jak na razie tak samo. Ale martwi mnie to ze z czasem praktycznie przestałem odczuwać chęć do rozmawiania z innymi wiem jak było ale nie sądzę by od tak olewać kontakty z ludźmi, w podstawówce to jedna z nauczycielek wmawiała ze mam autyzm ... A jak pojechałem to nic nie było. Zawsze było ok nic nie ma a ci durni nauczyciele wmawiali nie wiadomo co a sami tez cegiełkę do tego dokładali. NIE WIEM co mam zrobić psychicznie to jestem chyba rozwalony, teraz naprawdę mnie wszystko męczy a jak myślałem jak w końcu zacząć gadać z innymi to organizm totalnie się sprzeciwiał to było silniejsze ode mnie, jak ktoś powie idź gadaj a nie czekaj to powiem ze dałoby się tak o ile mi organizm i psychika pozwolą bo kazda chęć jest od razu tłumiona wewnętrznie i ja nad tym nie mam praktycznej kontroli. Czy macie jakieś pomysły jak w końcu złamać niemoc i znaleźć coś co przywróci mi chęć do gadania z innymi? Bo ja nigdy nie miałem z nimi dobrego kontaktu nwm czy to ma az taki wpływ ale chyba ma i nie wiem co zrobić, jak radzicie?

post wyedytowany przez Admina 2019-02-20 14:41:34

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl