Ponad rok temu z ojcem kupilismy laptopa Lenovo Y520 na aukcji, sprzedawca pisal ze dostal urzadzenie od rodziny i byl to nietrafiony prezent.
Laptop przyszedl zapakowany jak nowy, gdy wlaczylismy laptopa zauważyłem, że tapeta byla ze zwykłego Windowsa 10, a laptopy od Lenovo maja niestandardowa tapete i co najwazniejsze posiadają aplikacje do sprawdzania temperatury i zmieniania trybu chlodzenia i zmienianie wydajności od Lenovo, juz mozecie sie domyśleć, że tej aplikacji nie bylo.
Po trzech miesiacach uzytkowania laptop zaczął działać niepoprawnie, czyli pewnego dnia odpalilem laptopa i wszystko dzialalo do momentu kiedy ekran nagle nie zaczął mrygac a pulpit odświeżać żadnej aplikacji sie nie dało włączyć.
Oddaliśmy laptopa do sprzedawcy aby go naprawił, wyslalismy panu urzadzenie i po tygodniu dostalismy laptopa juz naprawionego, lecz bateria miala problem z ladowaniem i gdy laptop byl na baterii w pelni naładowany miał problem z wydajnością.
Po ponad trzech miesiącach z laptopem bylo to samo, posiadalem antywirusa i nie pobieralem plików z nieznanych źródeł.
Tym razem oddalismy laptopa do serwisu (byl styczen), po trzech dniach dostalismy laptopa, spytalismy czemu laptop mial problemy z dzialaniem oni powiedzieli ze to byl błąd systemu.
Znowu po trzech miesiącach laptop nie dzialal, zrobilismy to samo co poprzednio.
Tym razem pomyslalem, że gdy nie będę korzystał PRAWIE wogóle z urządzenia przez ponad 4 miesiące będzie działał, byłem w błędzie.
Dziś włączyłem laptopa i... Dvpa, to SAMO!
Napisze mi ktoś co mam zrobić w takiej sytuacji?
Mam dosc tych napraw i wydawaniem ponad 100 zl na naprawe co 3 miesiace.