Chodziło mi bardziej o to, że zmieniły się tylko metody w niszczeniu planety i siebie nawzajem. Oczywiście, że teraz można to zrobić dużo szybciej i skuteczniej.
"Prawdopodobnie jest to też komentarz wobec współczesnych ludzi, którzy nie potrafią znaleźć wspólnego języka a na dodatek niszczą planetę, zapominając, że nie ma innego miejsca do życia – a na zewnątrz czeka tylko próżnia"
A czy tak nie jest już od setek lat?
Właśnie przeszedłem Infinite i mam kompletny mętlik w głowie. Niby czytałem jakieś interpretacje zakończenia, ale nie wiele to dało. Liczyłem, że napisałeś coś na temat najnowszego Bioshocka i muszę powiedzieć, że Twój tekst najlepiej oddaje moje myśli. Myślałem, myślałem i w końcu doszedłem do podobnego wniosku. Gra jest naprawdę bardzo dobra (grafika,wykreowany świat, tematy takie jak rasizm) ale to faktycznie, koniec końców fabuła wydaje się trochę bezpłciowa (chyba, że my to źle interpretujemy). Jeśli istnieje nieskończona ilość możliwości i wszechświatów to nasze decyzje nie mają znaczenia, prawda? Można powiedzieć, że jestem po prostu jestem obserwatorem wydarzeń? Inna sprawa, że mi osobiście bardzo ciężko zrozumieć całą tą historię z wszechświatami równoległymi itd (muszę zobaczyć co nauka sądzi na ten temat).
Podsumowując: gra dla mnie genialna, po ochłonięciu i przemyśleniu fabuły-dobra. Broni się fenomenalnym światem i designem. O muzyce nie wspominając-majstersztyk.
BTW, może DLC wyjaśnia nieco zawiłości fabularne?
Co film o najemnikach walczących w cudzej wojnie ma wspólnego z patriotyzmem i narodową dumą?
Podobnie jak Maurice czytałem wszystkie Twoje posty, ale dopiero od jakiegoś czasu zacząłem zostawiać jakiś komentarz. Na Twój blog trafiłem po przejściu Spec Ops, szukałem jakiegoś dobrego podsumowania fabuły i trafiłem na ten genialny tekst. Tak więc wg. mnie "Spec Ops: The Line, czyli moja prywatna gra roku" to Twój najlepszy tekst, kapitalne podsumowanie kapitalnej gry, historia mordercy Dennisa Radera- może zabrzmi to podejrzanie ale bardzo interesuję się podobnymi tematami, także tekst mi się bardzo podobał. Warto wspomnieć również o "Now it can be told"- mimo, że temat I WŚ niezbyt mnie fascynuje to wykonałeś świetną robotę i doceniam to. W ogóle wszystkie Twoje teksty mają "to coś" w sobie co sprawia, że bardzo dobrze się je czyta. I za to Ci dzięki.
Tak przy okazji, to widzę, że jesteś z okolic Nowego Sącza. Fajny zbieg okoliczności bo tam właśnie studiuje :)
Faktycznie na pierwszym roku czasu miałem bardzo dużo. W tym roku może być trochę ciężej bo zaczynam jeszcze drugi kierunek, ale o założeniu bloga jeszcze pomyślę.
Na bloga to nie bardzo będę miał od października czas, ale kiedyś kto wie... Szkoda, że skończyłeś z pisaniem bo Twoje teksty tutaj były genialne.
Do następnego razu.
Trochę czasu minęło, także kiedy można się spodziewać czegoś nowego w Twoim wykonaniu?
No to będzie wielka szkoda, bo Twoje teksty tutaj jako jedyne chyba zawsze były "o czymś", że się tak wyrażę. Niestety, jak to często bywa w dzisiejszych czasach, sprzedaje się tylko to co kontrowersyjne, a coś co mówi o naprawdę istotnych sprawach nie zostaje nawet zauważone. Przykre, ale tak to właśnie wygląda. "To jeszcze nie koniec świata, ale nieźle go stąd widać".
BTW zastanów się jeszcze myrmekochoria, gry zawsze mogą poczekać, a rezygnować z pisania, tylko dlatego, że mało kto to czyta byłoby błędem:)
Jak zwykle świetny tekst myrmekochoria. Naprawdę szkoda, że tak rzadko dodajesz coś nowego, bo naprawdę super Ci to wychodzi.
Ostatnio widziałem świetny filmik pasujący do tej dyskusji.
https://www.youtube.com/watch?v=ipe6CMvW0Dg
@Cyniczny Rewolwerowiec
"Twój młodzieńczy idealizm jest bardzo wzruszający, ale niestety - świat bez wojen nigdy istnieć nie będzie. Taka ludzka natura."
W ludzkiej naturze leży także chęć szacunek dla innego człowieka czy pomoc słabszym.To, że są idioci, którzy nie mają problemu z zabijaniem za pieniądze, nie oznacza, że wszyscy ludzie tacy są.
19 lat a nie mogę ogarnąć komentarzy na w Internecie.... Dzięki za informację myrmekochoria:) Obrazek świetny:D Niestety, ale o klocuchu nigdy nie słyszałem.
Main theme z LA Noire jest super (kojarzy się z przygodówką Jack Orlando).
U Ciebie. Na " In "quiet" sections of th...
Valiant Hearts mogłoby być ciekawe, ale czasu ostatnio za dużo nie mam, a do przejścia mam jeszcze L.A. Noire. Może kiedyś...
"Ja to już od dawna wiem kto rządzi światem Panie!" - to Ci się chwali :)
O autorze nigdy nie słyszałem, a po książkę raczej nie sięgnę. Na pewno jest to coś ciekawego dla ludzi interesujących się IWŚ, ja do takowych się nie zaliczam. Wybacz, ale dla mnie jest to kolejne świadectwo osoby, która widziała okropieństwa 1 WŚ (takie same znajdziemy o 2WŚ, wojnie w Wietnamie, Iraku czy Afganistanie). Wiem, że na każdej z nich jest mnóstwo trupów, krwi, porozrywanych ciał etc. i dlatego czytanie o tym kompletnie mnie nie ciekawi. Niemniej jednak, szacunek za przygotowanie tak obszernego tekstu. Aha, przeczytaj sobie czasem sobie coś lekkiego, tak na odmianę:)
Peace ✌
Nie obejrzałem ani jednego z tych filmów, bo od dobrych kilku lat Oscar dla najlepszego filmu i tak wędruje do produkcji, które mają następujące cechy: https://www.youtube.com/watch?v=bSNwudFGUOU :D
Tekst bardzo interesujący (jak zwykle). Niestety tytułowy The Order zebrał słabiutkie oceny (w większości). Wychodzi na to, że to kolejny "samograj", chociaż niektórym pewnie to odpowiada. Co do wymienionych przez Ciebie gier, przeszedłem obie Syberie i wspaniale je wspominam. Nie mogę się doczekać trójki, która ma mieć premierę chyba w tym roku. Klimat w poprzednich częściach był po prostu nieziemski, mam nadzieję, że Benoit nie zawiedzie i tym razem.
Haha, w takim razie powodzenia w Twojej "misji". W międzyczasie może jakiś tekst o RDR lub GTA V?
Mimo Twojej pozytywnej recenzji dalej się nie skuszę. Po prostu nie mój klimat i tyle. Roboty, jaskrawe kolory, futurystyczne bronie itd. to coś czego wręcz nienawidzę. Zainteresowanym miłej zabawy z tym tytułem życzę:)
Faktycznie, BTK to niecodzienny przykład, nawet jeśli mowa o seryjnych mordercach. Tak przy okazji, to polecam Ci książkę "Z zimną krwią" Trumana Capote'a (chociaż pewnie już ją czytałeś). Może nie opisuje zbrodni popełnionych przez ludzi pokroju BTK, ale poniekąd wpisuje się w tematykę umysłu ludzkiego i źródła zła.
Dopiero teraz przeczytałem Twój tekst o BTK. Jak zwykle dobra robota, chociaż o samym mordercy słyszałem już dosyć dawno, przy okazji przechodzenia Still Life:)
Jedynie z czym nie do końca się zgadzam, to jest to zdanie: "Nie ufajcie nikomu i umysł ludzki nie może zostać poznany. Pozostaje jeszcze pytanie. Ilu ludzi takich jak Dennis Rader jest jeszcze na wolności?" Nie przesadzałbym, ludzie tacy jak Dennis Rader byli, są i będą, tego nie unikniemy, ale nie powinniśmy z tego powodu popadać w paranoję, z nikim nie rozmawiać, bo ten ktoś może być seryjnym mordercą. Chyba, że chodziło Ci o coś innego, to popraw mnie jeśli się mylę.
Świetny tekst o świetnej grze. Pamiętam bardzo dobrze czerwiec 2012r. i przechodzenie kolejnych etapów w MP3. Gra miejscami bardzo przygnębiająca, przynajmniej zakończenie jest bardziej optymistyczne. Osobiście uważam, że twórcy mogliby zakończyć przygody Maxa na tej części. Nie wiem czy jest sens pakować go w kolejne kłopoty, w końcu w 3 części zrozumiał, że 'life is worth living", więc niech żyje sobie spokojnie na zasłużonej emeryturze:)
Peace one Earth.
"Czarny Potok" przeczytałem. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie (ostatnie podobne odczucia wywołał u mnie "Krwawy południk"). Niestety Twojego tekstu polubić nie mogę, ponieważ na żadnym z portali społecznościowych typu facebook nie mam konta. Tak czy inaczej, czekam na kolejne Twoje teksty.
Kolejny świetny tekst myrmekochoria. Szkoda tylko, że piszesz tak rzadko, bo naprawdę masz do tego talent:)
Pzdr
Szkoda, że ta gra najprawdopodobniej nie powstanie. Oprócz Spec Ops: The Line, nie ma tytułów, które pokazują, że na wojnie nie ma podziału na tych "dobrych i złych". Gra nie pokazująca Amerykanów jako obrońców świata i bohaterów, niestety, ale w dzisiejszych czasach nie ma szans na sukces (wystarczy spojrzeć na ilość sprzedanych egzemplarzy Spec Ops).
Twój artykuł sprawił, że po przeczytaniu "Małego Wielkiego Człowieka", biorę się za "Czarny potok". Mam nadzieję, że będzie tak dobry jak wynika z Twoich wypowiedzi.
"Jeżeli mi czegoś w RDR brakowało, to osadzenia akcji kilkadziesiąt lat wcześniej, tak aby ta malownicza kraina wypełniła się jeszcze pieśniami pow-wow i dumnymi wojownikami na zwinnych mustangach. No cóż, może w kolejnej części."
Dokładnie. Ja nie mogę się doczekać gry, w której będziemy sterować Indianinem i z jego perspektywy prześledzimy zdobywanie Dzikiego Zachodu.