Witam. Bardzo ciekawy wątek.
Dawno temu też przeszedłem Warcrafta 3 wraz z dodatkiem. Nie sprawiło mi to wielkiego problemu. Po wielu latach, podobnie jak autor tekstu, całkiem niedawno postanowiłem ambitnie przejść na nowo wszystkie Kampanie. Jakie są moje spostrzeżenie?
Rzeczywiście różnica poziomów jest dość duża. Problemy sprawiają, przynajmniej w podstawowej wersji, zwłaszcza ostatnie misje wszystkich kampanii. Już w ostatniej misji kampanii Przymierza były problemy, ale to jeszcze nic. Prawdziwe schody zaczęły się gdy Nieumarłymi zacząłem niszczyć krainę Elfów. To były naprawdę trudne chwilę. A ostatnia misja kampanii naprawdę trudna. Kampania orków, po za ostatnią misją, nie sprawiała większych problemów. Za to Nocne Elfy... no tu już były problemy, jakkolwiek muszę przyznać że misję z duchami Cenariusa udało mi się przejść bez wykorzystania błędu (nawet o nim nie wiedziałem). Choć powtarzałem te misję bardzo wiele razy (jak większość misji Nocnych). A ostatnia misja, ta o Górę Hyjal, to naprawdę jedna, wielka masakra. Ale udało się. Pomogła przede wszystkim wychwycona sekwencjonalność ataków wroga. Zawsze po zniszczeniu bazy Orków zostawało mi 12-16 minut. Wiedziałem, że jak skróce ten cza do mniej jak 8 minut, to ataki nieumarłych nie będę mi w stanie mi zagrozić. I tak się po może 20 powtórzeniu gry udało :D
Ale kampanie w Reign of Chaos są niczym w porównaniu z kampaniamu w Frozen Throne na HARD. Tu trzeba się pocić na prawie każdej misji (odpadają jedynie tzw "chodzonki"). Już pierwsze misje stawiają takie warunki, że głowa mała. Nocne elfy mają pod górkę. Krwawe elfy może mniej (chyba mają najłatwiejszą, choć czasochłonną finałową misję), ale nieumarli to mnie dobijają. Jeszcze nie skończyłem kampanii a już się kilka razy zaciąłem.
Ogólnie do tej gry na wysokim poziomie trzeba mieć dużo cierpliwości, dobre save'y i mega zmysł. Nie obejdzie się bez poświęceń dużych ilości wojsk i częstego restartowania. Ale mogę zapewnić, że każdą misję (jestem obecnie w połowie kampanii "Dziedzictwo potępionych") można przejść w niewymagający sztuczek sposób.