Gra po prostu piękna. Wielki plus dla twórców za stworzenie tak różnorodnych fauny, flory i terenów. Jak dla mnie jedynym minusem jest dość powolny początek, aby wszystko znaleźć i nagłe przyspieszenie pod koniec (około 90% gry zajęło mi jakieś 80 godzin, a ostatnie 10% około 2h :(
Faktycznie mega szok na koniec :)
Gra się przyjemnie choć trochę za łatwo i za krótko.
Najdłuższa gra w jaką kiedykolwiek grałem. Przejście wszystkiego, włącznie z zadaniami pobocznymi zajęło mi 337 godzin. 3 miesiące epickiej zabawy :) Dobrze wydane pieniądze.
Super pomysł na rozgrywkę. Niestety jak to często bywa... zepsute samą rozgrywką. Za krótka, zdecydowanie za łatwa i momentami strasznie upierdliwa i zbyt liniowa.
Niestety gra poszła w najgorszym możliwym kierunku. Ze wspaniałej skradanki stała się... strzelanką :( (Jakbym chciał tyle zabijać, pograłbym w Rainbow Six :/
W tak zbugowaną grę jeszcze nie grałem. Po zachwycającym "Chaos Theory" spodziewałem się czegoś równie świetnego. Niestety otrzymaliśmy grę zbyt łatwą i niedopracowaną :(
Kolejna gra ze świetnym pomysłem na fabułę, zniszczona kiepskim wykonaniem. Miałem nadzieję, że gra ta będzie bardziej "skradanką", a tu odgrzewany kotlet... Ty kontra cała armia. Grafika pojazdów i model jazdy koszmarne. Pościgi i ucieczki beznadziejne. Więcej misji pobocznych jak głównego wątku. I to co w dzisiejszych grach zraża mnie najbardziej... liniowa fabuła. Grasz od punktu A do B. Tylko jeden przez całą grę, gdzie możesz zdecydować o czymś, mam nadzieję w kolejnej części, ważnym.
Graficznie dobrze, dobra fabuła ze strasznie zawiłą zagrywką. I jeden wielki MINUS: za łatwe zagadki. W porównaniu do Tajemnicy Srebrnego Kolczyka, Przebudzenia czy Arsene Lupin to poziom zagadek jest ze 3 razy słabszy. A może to lata treningów ze wcześniejszymi Holmes'ami :P
Ogromna ingerencja w świat gry. Zupełnie jakbym sam ją w pewien sposób tworzył. Quantic Dream wyznacza nowe standardy w tworzeniu gier XXI wieku. Zawiła historia. Wspaniałe, unikalne i indywidualne postacie oraz wspaniała grafika tworzą cudowny, wielowarstwowy tort, w którym odnalezienie smaków zajmie nam wiele, wiele godzin.
Boska grafika. Boska fabuła. Czego w grze chcieć więcej? Naughty Dog znów udowadnia, że jak robi grę, to szczęka wyląduje Ci na podłodze, czy tego chcesz czy nie.
Grafika jest po prostu genialna. Ale czego się spodziewać po grze tworzonej systemem motion capture. Fabuła sama w sobie jest wielkim plusem. Jednak ingerencja w nią już nie. Faktycznie cokolwiek byśmy nie robili, to zakończenia epizodów niemal zawsze kończą się tak samo... z paroma wyjątkami. W Heavy Rain ta ingerencja była miażdżąco większa. Ulubiony epizod: BEZDOMNA.
Mnie absolutnie nie przekonała. Nie przemawia do mnie grafika, system gry, walki ani fabuła. Najlepiej samemu się przekonać bo MMORPG'i mają to do siebie, że każdy zobaczy w każdej inne pozytywy i negatywy. Zależy co się lubi. Jak dla mnie lepsze są "już nie tak fajny jak kiedyś" WoW i "F2P" LOTRO.