Szkoda, bo w istocie fajny, profesjonalny larp został zdjęty de facto z powodów politycznych. Co to ma za znaczenie jakie poglądy ma czyjaś żona, czy nawet jeden z pracowników? Czy larp prezentował takie poglądy albo je promował? To tylko rozrywka i źle się dzieje, że swego rodzaju "inkwizycja polityczna" likwiduje fajne wydarzenie - quo vadis CDprojekt? (skupcie się lepiej na dlc do Cyberpunka niż rozwalaniu ciekawych projektów)