Zakładam że sprzedaż używanych gier może być dla producenta pewną stratą, ale sam nie jestem co do tego przekonany. Moim zdaniem są osoby, które nie zdecydowały by się na kupno danego tytułu na konsole w dniu premiery, gdyby wiedziały, że później nie będą mogły go komuś odsprzedać. Ponadto gra dzięki temu, czy nawet sam wydawca, może zyskać na popularności i osoba, która być może nie była zdecydowana na zakup za pełną cenę, następną część czy inną grę tego wydawcy kupi już w sklepie. Ja osobiście gier nie odsprzedaję, ponieważ lubię do nich wracać by choćby zacząć wszystko od nowa i przejść grę jeszcze raz, ale żeby nie dawać takiej możliwości graczom to jednak zwykła niesprawiedliwość i jak dla mnie nóż wbity we własne plecy.
Optiores
U mnie z gtxem 750ti i przy czterech giba ramu Mortal X działa płynnie na najwyższych ustawieniach w rozdziałce 1280x1024.
Muszę przyznać że ta gra zaraz za Falloutem najbardziej spodobała mi się na E3, szkoda jedynie, że wyjdzie jedynie na PS4, ponieważ owej konsoli nie posiadam
Kiedy zobaczyłem crafting broni i pancerza wspomaganego i wszystkie te opancerzone hełmy z Fallouta 1 i 2 to naprawdę opadła mi szczena. No i zmieniony odrobinę system VATS, gdzie decyzje musisz podejmować szybko, bo czas nas będzie gonić. Boję się tylko że przy następnym Falloucie odejdą już od systemu VATS całkowicie, i nie zostanie już nic z prowadzenia walki tak jak w jedynce i dwójce.
A ja mam nadzieję, że Szpony Śmierci, tak jak w drugiej części Fallouta dostaną jakiś wątek fabularny, że spotkamy chociaż jednego inteligentnego osobnika z którym będzie można podyskutować. Mam nadzieję również na owiane tajemnicą, mroczne lokacje jak kwatery Mistrza i jego armii pod katedrą, Bazę Wojskową Sierra, czy tę dziurę po wybuchu bomby, do której żeby się dostać tak zaciekle szukałem kiedyś liny. Aby były postacie z tak bogatą historią jak Harold czy Marcus. Aby główny antagonista (jeżeli takowy będzie) będzie służył sprawie, która rzeczywiście pod głębszym zastanowieniu się może być uznana za słuszną, jak "Jedność" Mistrza. Takich zabawnych postaci jak sierżant Arch Dornan Navarro, który darł się na nas za to że nie jesteśmy na służbie, naprawdę prawie popłakałem się ze śmiechu gdy prowadziłem z nim dialog i czytałem jakie opcje dialogowe (odpowiedzi) można wybrać na to co mówi. Zakończenia, które nas zaskoczy [jak to z pierwszego Fallouta (pozdrawiam to co zostało z Nadzorcy, zasłużyłeś sobie)]. No i wreszcie towarzyszów podróży równie wiernych co Ochłap.
Wierzę że Bethesdzie się uda, mam nadzieję.
"Mój penis jest poszukiwany przez policję - mogę go w tobie ukryć?" albo jak się nie uda to możesz spróbować jeszcze tego: "Jesteś stąd, czy jesteś słoikiem? Bo chciałbym zakisić w tobie ogóra", a w ostateczności "Masz może inhalator? Bo zapierasz mi dech w piersiach"