W Gothicu zdobyłem i zrobiłem wszystko czego można tylko można było dokonać:) nawet zmodyfikowałem skiny postaci (o dziwo w Paincie :D taki ze mnie był grafik :D )
Jakie było moje zdziwienie, gdy w G2- dla odmiany chciałem przejść grę rozwijając postać pod względem zręczności (taki złodziejaszek) o ile przeszedłem dodatek (Noc Kruka), to po powrocie do fabuły nie mogłem zabić nawet Orka (mimo że miałem najsilniejszy oręż wymagający dużo punktów zręczności).
Stawiam na Kharima- w końcu "przyszedł do Starego Obozu, tylko po to żeby pocałować Gomeza w dupę" :D