Jestem głęboko przekonany, że moja śp. rodzicielka miała na myśli nie grę, ale schabowy, rodziciel natomiast zadowoliłby się zbieraniem kamyczków czy innych świecidełek. Jednak wiem, że byli by szczęśliwi by mogli usiąść razem i popatrzeć się jak ja gram w Death Stranding - mama słuchałaby muzyki i podziwiała widoki a ojciec dopingował podczas rzucania granatów z... cóż :-)