
Pies Bullet z Blair Witch, był świetnym kompanem, pomagał w wielu sytuacjach utrzymywał na duchu, oraz uwielbiam owczarki niemieckie,
To Singlaplayer który jest w stanie zająć reszte dnia jak i nie więcej, to jak dla mnie pierwsze części Assasin's Creed 1,2,3 stare mechaniki, wspinanie sie po wszelakich budynkach, fabuła no teraz to się zastanawiam czy by sobie ponownie nie zagrać w pierwsze części które potrafiłem przejść po kilka razy
Wybrałbym Symetre z Overwatcha , w przeciągu sekund zrobiła by idealną bąbke, która jest piękna i wyręczyła by mnie z roboty. Pozatym jest Architektem więc zna sie co nie co na ładnym tworzeniu
Jak dla mnie to grali w A way out ze względu na to że jest to gra kooperacyjna która potrafi wciągnąć na dużo więcej, jak dla mnie to oni po prostu walczyli kto będzie miał więcej punktów w graniu na instrumencie. P.S spędziłem w taki sposób ze znajomym jakieś 6 godzin w tamtym miejscu