Wielkie dzięki wszystkim za wyjaśnienie wątpliwości - dobrze myślałem że na GOL-u znajdą się fachowcy w każdej dziedzinie ;) . THX ALL
Kriszo >>> ciekawe ale niespójne
Oczywiście taki ciąg wsteczny nie jest równy temu, który silnik wytwarza normalnie - czyli bez względu na to jaki uzyskamy ciąg wsteczny zawsze będzie on mniejszy od ciągu głównego w danym momencie - zatem samolot na pewno nie pojedzie do tyłu ;)
ciąg główny po prostu się o nią "rozbije" i samolot nie ruszy również do przodu. Płyta będzie odpychana do tyłu, z siłą mniej więcej równą tej, którą wytwarza silnik, - tu pełna zgoda
Jeśli teraz ustawisz dwie takie płyty pod kątem, tak aby część powietrza została skierowana do przodu, to uzyskasz pewien ciąg wsteczny, ale znów większość ciągu głównego zostanie zmarnowana. - nie tylko zmarnowana ale wręcz będzie napędzała samolot wiec skoro jest większa to i tak nie cofnie ;)
Drakula >>> znakomity przykład - dzięki
Cyniczny Rewolwerowiec > świetne wyjaśnienie
i o ile dobrze zrozumiałem Twoje wyjaśnienie to revers nie wykorzystuje gazów wylotowych ZA silnikiem ale jest tak skonstruowany aby od razu tworzyć ciąg do tyłu kasując jednocześnie częściowo lub całkowicie ciąg główny
Czyli reasumując konstrukcja silnika i sterowanie przepływem powietrza powoduje że ciąg wsteczny jest ZAWSZE WIĘKSZY w danym momencie od ciągu głównego czyli siał hamującą przewyższa napędową - czy dobrze to zrozumiałem ?
Wasze odpowiedzi w domyśle zakładają że wsteczny ciąg reversu jest WIĘKSZY niż ciąg silnika który go wywołuje - czy to prawda ? a jaśli tak to jak się ma do tego " WIKI" . W samolotach odrzutowych stosuje się urządzenia kierujące część strumienia spalin do przodu[2].
Dla mnie logicznym jest że część spalin wywołuje część ciągu a więc siłą reversu jest zawsze mniejsza niż ciąg ją wywołujący przyjmując to założenie cofanie na reversie powinno być niemożliwe
co więc się dzieje że to możliwe ?
Cyniczny Rewolwerowiec >>>
1. ale nie o tym rozmawiamy ;)
2. skoro odciążają hamulce tzn wytwarzają ciąg wsteczny większy od głównego ?
4. jakim cudem na reversach można cofać ? jak jest fizyka tego procesu ( czyli jakie siły działają na samolot w tym przypadku ) ?
Kriszo >>> po cichu liczę że trafię na inżyniera sądząc po ilości użytkowników forum ;)
ale też odwrócenie, czyli "dmuchanie" do przodu, co ma pomóc wyhamować samolot. Silnik na biegu jałowym (czyli i tak wytwarzający minimalny ciąg) nie spowoduje szybszego zatrzymania maszyny, ale taki dmuchający do przodu już tak.
Przyjmując to co piszesz silnik na biegu jałowym załóżmy wytwarza ( IA podaje 3-7% zaokrąglijmy do 10%) trzymając się przykładu 100N - oczywiście samo w sobie nie spowoduje to szybszego zatrzymania maszyny niż przy wyłączonych całkowicie silnikach czyli ciągu 0N ( pomijając niebezpieczeństwa związane z ich całkowitym wyłączeniem ) problem polega na tym że aby wytworzyć dmuchanie do przodu trzeba najpierw mocniej dmuchać do tyłu czyli żeby wytworzyć ciąg hamujący trzeba użyć ciągu napędowego i to większego. Im większy ma być ciąg hamujący tym mocniejszy musi być ciąg napędowy a wypadkowa siła popychająca samolot do przodu będzie tylko rosła
przykłady:
aby uzyskać siłę hamowania 1000N musimy użyć siły 1000x (1/0,7) = 1430N czyli wypadkowa = 430N siły popychającej samolot do przodu , dla siły hamowania 2000N siła napędu będzie wynosić 2860N itd. - im większa siła przeciwciągu tym gorszy bilans. Zatem twierdzenie że odwracacz ciągu pomaga samolotowi wyhamować tylko dzięki odwrotnemu ciągowi jest niezgodne z faktami - muszą być jakieś dodatkowe efekty które to uzasadniają i właśnie JE chciałbym poznać
Widzący >>> podstawiłeś niewłaściwe dane z tego przykładu
700N - to ciąg wsteczny wytwarzany przez odwracacz
300N - to różnica między ciągiem silników ( do przodu ) a ciągiem odwracacza ( do tyłu )
zatem obliczenie powinno wyglądać następująco 1000 - 700 = 300 i te 300 N to właśnie siła wypadkowa tych 2 przeciwstawnych ciągów ( dalej napędzająca samolot ). Ten sam efekt daje redukcja mocy do 30% czyli 300N napędzających samolot .
Dlaczego więc używa się odwracaczy a nie zwykłej redukcji ciągu ?
Trudno się z tym zgodzić biorąc pod następujące uwagę fakty:
1. łącza efektywność hamulców aerodynamicznych i związanych z ich używaniem efektów aerodynamicznych ( opór kadłuba przy przepływie turbulentnym itp. ) to ok 70% aktualnego ciągu silnika
z czego wynika że najbardziej optymalnych warunkach przy ciągu silników np. + 1000N ( czyli do przodu ) efekt jaki uzyskujemy dzięki hamulcom to - 700N co daję wypadkową + 300N co jest wartością równą efektowi jaki dałoby zredukowanie mocy silników do 30% ( czyli 300N zamiast 1000N ) i nie wymagało komplikowania silników przez montowanie odwracaczy. Czas reakcji silników od 30% do 100% ( mocy startowej na wypadek ) jest rzędu 2-4s czyli porównywalny z wyłączeniem odwracaczy. Przy redukcji mocy silników do 0 ( bieg jałowy ) likwidujemy dodatkową siłę 300N popychającą samolot do do przodu ale wydłużamy czas reakcji silników do 4-7 s czyli do s 3 dłużej niż schowanie odwracaczy co może być nie do przyjęcia ze względów bezpieczeństwa.
Pytanie pozostaje dlaczego odwracacz ciągu jest lepszy niż redukcja mocy do 30% mimo większej komplikacji silników ?
Od razu informuję chodzi mi rzetelne informacje i jestem dociekliwy ;)
Dlaczego używanie hamulców aerodynamicznych w samolotach mimo komplikacji w budowie silników wygrywa ze zwykłym zmniejszeniem ciągu ?
Co udało mi się ustalić w rozmowie z IA
1. łącza efektywność hamulców aerodynamicznych i związanych z ich używaniem efektów aerodynamicznych ( opór kadłuba przy przepływie turbulentnym itp. ) to ok 70% aktualnego ciągu silnika
2. czas reakcji - schowanie hamulców lub podniesienie mocy silników z 30% do mocy startowej ( np. w sytuacji awaryjnej ) to ok 2-4s ( czyli porównywalny )
Mimo dalszego molestowania ;) IA nic konkretnego więcej nie potrafiło podać
czyli jakie dodatkowe czynniki przemawiają za hamulcami ?
A czy wie ktoś może co to ma wspólnego z Niezwyciężonym Lema poza tytułem jak tyle co Test Pilota Pirxa to ja podziękuję.
Hmm na razie mam jedno więc nie wyprubuje - ale ten sam problem jest ze statkiem - znalazłem wrak , naprawiłem mu silniki aby mogł sam latać - i w tym momencke mam wtbór do ktróregop wsiąde tan moge sprzedać ale przy samym zlomowaniu nie moge zmienic statku do sprzedaży a co jakbym miał 3 lub wiecej - na pewno musioć byc jakis sposób zmiany aktualnie wybranego ekwipunku ( narzedzie statku irp ) pod X nie ma zadnej tekiej opcji która by to zmieniała - mozę ktos pomóc ?
Witam
Koledzy potrzebuje szybkiej pomocy - jakm zmienić w ekwipunku multinarzedzie ( am 2 ) albo jak jedno z nich sprzedać ?
Czy ktoś może mi to łopatologicznie wyjaśnić bo nijak nie mogę tego zrozumieć
W regulaminie liczenia głosów wyczytałem że jury i publiczność głosuje w systemie 50:50. Maksymalna ilość punktów to 25 krajów x 12 punktów za najlepszą piosenkę co daje po max 300 pkt od jury i max 300 pkt od publiczności . Jakim cudem w takim razie Ukraina mogła dostać ponad 400 pkt od publiczności ( może dlatego że głosują widzowie ze wszystkich 43 krajów a jury tylko z 25 która jest w finale ) - czy ktoś wie na pewno jak to jest ?
Kilka dni temu wpadła mi w oczy zajawka filmu ( mam wrażenie że jego tytuł to pojedynczy wyraz czyjeś imię - gość dowiaduje się ze żyje w wirtualnej rzeczywistości i jest symulacją komputerową - czy ktoś może przypomnieć mi jaki to był tytuł ?
Może ktoś jeszcze pamięta - zabiłem wielkiego Yeti - i co dalej ? gdzie jest wyjscie na Chinski Mur - bo nijak nie mogę trafic ?
kubus123456 >>> BIG THX to TO ( wiedziałem ze zespół na 3 litery i tylko o jedna sie pomyliłem :) )
i am very happy ;)))
Dzięki wszystkim za pomoc
Nie to była ballada rockowa ( tyle że zespół jakby z czasów początków disco polo )
szukałem po słowach ale nie znalazłem
tego jestem pewien na 90%
"gwiazda na niebie - świeci dziś tylko dla ciebie"
spróbuję zagrać kawałek z pamięci może to coś pomoże ( o ile dam rady jakoś to załączyć )
chyba gdzieś z pomorza a słowa - hmm jakbym, znał to pewnie bym znalazł po tekście - sprubuję
ref ( kawałek niekoniecznie początek )
jedna gwiazda na niebie - świeci dziś tylko dla ciebie ( takie mam wrażenie ale to nie musi tak dokładnie iść )
MrocznyWędrowiec >>> niestety żaden z nich jak pisałem to raczej nie był znany zespoł - bardziej niszowy ;)
Gatunek to takie początki disco polo ale klimat utworu bardziej rockowy. Nazwa na 100% miała 3 litery ( nie był to żaden duży znany zespół ) wydali kilka kawałków chyba jeszcze na kasetach magnetofonowych a potem znikli.
Szukam zespolu chyba z lat 90 ( kawalki byly jeszcze na kasetach ) o ile pamietam prowadzil go jakis nauczyciel muzyki. Nazyeal sie no wlasnie pamietam tylko za nazwa miala 3 litery . BMC. czy jakos podobnie. Pamietam kawalek txt ( moze byc niedokladnie) "bylas wlasnie ty" Czy ktos moze pomoc ? ( sorry za bledy ale pisze z komorki )
https://www.youtube.com/watch?v=AxS4joVMkjU - to pojedyncza suita czy album a jeśli album to jak brzmi tytuł pierwszego utworu ?
https://www.youtube.com/watch?v=AxS4joVMkjU - to pojedyncza suita czy album a jeśli album to jak brzmi tytuł pierwszego utworu ?
Dzięki - czyli rozumiem ze wszystkie oddzielne programy tego typu są za free ale maja zablokowana listę organizacji na którą można przeznaczyć swój 1% ?
Hmm wymaga środowiska AIR ( niekoniecznie tego potrzebuje ) i czy to na pewno kalkulator i pomocnik do wypełniania i drukowanie pit-ów czy tylko formularz do którego sam muszę wpisywać wszystkie dane ? ( szukam kalkulatora )
Czy istnieje program do PIT-ów BEZ zablokowanej listy dedykowanych organizacji pożytku publicznego - czyli taki w którym SAM mogę określić komu chcę przeznaczyć swój 1% ?
Jakiś czas temu wymieniałem HDD na większy a jako że winda była już dość leciwa zachciało mi się zainstalować ją od nowa. Jako ze kompami zajmuję się już dekady i robię na nich mnóstwo rzeczy mam zainstalowane ok setki różnych programów z których często/czasem korzystam.Jako ze starą 7 ( jeszcze działającą ) miałem na dysku SSD ( podzielonym na partycje C:\SYSTEM i D:\Programy ) a u ponowna instalacja wszystkich programów to ok 2 tygodnie - postanowiłem sobie ze starą windę będę używał a nową zainstaluję sobie na oddzielnym ( fizycznie ) dysku i powolutku dopieszczę sobie tak jak potrzebuję a potem gotową już i ustawiona przeniosę na SSD. Zrobiłem na oddzielnym HDD partycje jak na SD ( czyli SYSTEM i Programy ) i ustawiałem sobie nową windę tak jak chciałem ( mam tez zapisany obraz systemu w Acronisie ) . Problem pojawia się gdy chce przenieść nowy system na SSD. Ponieważ miałem zainstalowane dwa systemy na starcie był menager bootowania który po formacie C zniknął. Domyślam się że nowa winda mimo ze zainstalowane na innym dysku W:\SYSTEM i Z:\Programy i tak zapisywał sobie jakieś dane na dysku C.
Pytanie czy można ( a jeśli tak to jak ) przenieść nowy system na dysk SSD ?
Co próbowałem.
1. Odtworzyłem obraz systemu z Acronisa ( na pewno sprawny bo przywracałem go już wcześniej na HDD ) na dysku SSD
EFEKT - brak boot menagera ( brak efektu przy próbach naprawianie systemu z dysku instalacyjnego )
RADA - zainstalowanie czystej windy na C - naprawa systemu i odzyskanie dostępu do nowej windy ale nieaktywowanej ( oczywiście wcześniej była aktywowana )
2. Sklonowałem HDD na SSD
EFEKT - brak boot menagera ( brak efektu przy próbach naprawianie systemu z dysku instalacyjnego )
RADA - zainstalowanie czystej windy na C - naprawa systemu i odzyskanie dostępu do nowej windy ale nieaktywowanej ( oczywiście wcześniej była aktywowana )
3. Spróbuje przenieść za pomocą narzędzia łatwy transfer ale za wiele sobie po tym nie obiecuję ;(
Domyślam się ze powodem problemów było to że były DWA systemy i ze nowy nie był na C
Jakieś sugestie ?
Opłata podwyższona ( 50 zł ) za parkowanie w latach 2010 , 2011, 2012. Wiem że opłata przedawnia się po 5 latach ale w sierpniu ubiegłego roku na moje konto został nałożony nakaz płatności . Sprawę załatwiam teraz - pytanie czy opłata za rok 2010 jest należna ( zgodnie z tym co mówi egzekutor tak bo wezwanie ( zajęcie konta ) było w zeszłym roku i 5 lat liczy się od nowa ) czy nie bo minęło 5 lat od chwili powstania roszczenia. Czy ktoś ma wiedzę ( nie opinie czy wrażenie ) na ten temat jak to prawnie wygląda ?
Nie jestem pewnie czy w dobrym wątku piszę ale czy któryś z kolegów wiec co z tłumaczeniem kolejnych tomów "Zagionionej Floty" - czekam na kolejny tom już chyba ze 2 lata i NIC lukam w necie i widzę że już dawno są kolejne ale nie po naszemu. Co rokuje lepiej czekanie na kolejne tłumaczenia czy nauka angielskiego ?
szymon_majewski >>> też o tym myślałem w lecie - ale niestety czasem to nie jest wyjście - u mnie temp . rosła w kosmos a wentylator się NIE WŁĄCZAŁ - i jak się okazało wcale nie z powodu usterki ale dlatego ze miał ZA ZIMNĄ wodę w chłodnicy a tam jest czujnik który go włącza. Jak masz podobnie jak u mnie czyli "słabo otwierający się termostat - musiałem na skrzyżowaniu trzymać ok 3000 obrotów wtedy się nie przegrzewał ) to włączony wentylator niewiele Ci pomoże. Na lato pozostaje wywalić całkiem termostat ( nic nie zakłóca przepływu ) a dodatkowy włącznik wentylatora oczywiście zawsze może się przydać ;)
a co z termostatem egr ?
a co to jest ? ( główny wymieniłem ) czy jest mozliwość że się zepsuł w pozycji zamknięte ?
Widzący >>> przez tydzień ( ok 1000 km ) wszystko działało OK więc to raczej nie zapowietrzenie ;(
Palio 1.2 z 2000 roku - miał problemy z przegrzewaniem - wymieniona została chłodnica, pompa wody , wentylator , węże itp - pomogło trochę na kilka dni - ale dalej podczas stania w korku się grzał - przy jeździe normalnej było OK - wymieniłem termostat - prze tydzień było OK i nagle zaczyna gotować wodę. W chłodnicy woda jest całkiem zimna , nie ma obiegu ( nie widać przepływu w zbiorniku wyrównawczym ) wskaźnik temperatury lezie do samej góry wtedy zaczyna chlapać wrzątkiem ( w zbiorniku wyrównawczym ). Byłem prawie pewien że nowy termostat całkowicie się zablokował w pozycji zamknięte - oddałem do mechanika a tam zdiagnozowali że powodem jest WYDMUCHANA USZCZELKA pod głowicą - CZY TO MOŻLIWE ? i czy takie objawy występują w takim przypadku ?
Franek obszedł jezioro. Jezioro zostało ...?.... przez Franka
Franka obchodziło jezioro . Jezioro było ....?..... przez Franka
HUtH >>> akurat nie
"ale no, panieeee, bez przesady, żeby z forum urząd robić" - hmm wydawało mi się że to powinno ułatwić ale skoro za trudne to może kilka słów zachęty do danej książki ?
beeria >>> dzięki od tego zacznę ;)
beeria >>> wygląda dość zachęcająco. Od czego zacząć aby się nie zrazić ? ( co Ci się najbardziej podobało )
Szukam ciekawych książek. Od razu zaznaczam ze lubię czytać i dużo czytam ale mam pewnie dość specyficzne wymagania co do książek. Najważniejsze co cenię to warsztat autora. Tematyka najchętniej Hard SF lub akcja , przygoda ale nie jest to warunek konieczny. Najważniejsze jest aby autor wiedział O CZYM chce pisać i nie zapełniał stron pisaniem o niczym byle tylko więcej zarobić ( jak rozumiem płacą im od ilości stron ;). Jako dobry przykład o czym mówię podam takich autorów jak Karol May ( oczywiście tylko te książki w których pisze jako narrator i to raczej z początku twórczości ) , Alister Mc.Lein , czy C. Cusller ( ale nie naśladowcy).
Mam prośbę aby propozycje podawać zgodnie z następującym schematem.
1. Autor - Tytuł - rodzaj tematyki ( sf , akcja , horror, political fiction itd )
2. Krótki opis tematyki
3. 0-100 pomysł / 0-100 treść / 0-100 warsztat / 0-10 ocena polecającego
pomysł ( 0 - beznadziejny , oklepany , wyeksploatowany do granic możliwości ; 100 - genialny , zaskakujący , niepowtarzalny )
treść ( 0 - nudna , przewidywalna , sztampowa - zmarnowany pomysł ; 100 super rozwinięcie pomysłu początkowego , zwroty akcji , nieprzewidywana , zaskakujący koniec )
warsztat ( 0 - grafomaństwo , brak elementarnej wiedzy na temat na który się pisze , brak logiki , brak merytorycznej treści ; 100 - wciągająca jak bagno , od której nie można się oderwać , z humorem , z treścią ( max 10% opisu na stronę treści ;) , książka która pochłania się za jednym podejściem i od razu szuka się następnej części ;) )
PILNE ! - ( bo z musu tłukę już jakieś stare opowiadania z Fantasyki - z opowiadań polecam Eric Frank Russel ELEMELEK - kocham takie pisanie ;).
I stało się - w końcu coś zaczęło się dziać i Mercedes nie zajął dwóch pierwszych miejsc na podium. Z jednej strony fajnie bo nie wiało nudą ale z drugiej Mercedes moim zdaniem przegrał na własne życzenie. Czy ktoś siedzący w temacie może mi wytłumaczyć jaki jest sens zmiany opon u prowadzących ( czyli np miejsce 1-5 ) w trakcie wyjazdu samochodu bezpieczeństwa po przejechaniu kilku ( 3-6 ) okrążeń ?
I stało się - w końcu coś zaczęło się dziać i Mercedes nie zajął dwóch pierwszych miejsc na podium. Z jednej strony fajnie bo nie wiało nudą ale z drugiej Mercedes moim zdaniem przegrał na własne życzenie. Czy ktoś siedzący w temacie może mi wytłumaczyć jaki jest sens zmiany opon u prowadzących ( czyli np miejsce 1-5 ) w trakcie wyjazdu samochodu bezpieczeństwa po przejechaniu kilku ( 3-6 ) okrążeń ?
THX ALL >> już znalazłem BFC - Twoje myśli ( tu link : http://disco-polo.pl/teledysk/405-bfc-twoje-mysli )
Nie K.A.S.A ( też szukałem w googlach po fragmencie tekstu ) i jestem pewny na 99,999$ ze na 3 litery ( trzy duże litery bez kropek miedzy nimi )
śpiewał facet ( chyba młody chłopak ) zespół to 3-4 chłopaków. Natknąłem się na nich ok 5 lat temu ( więc pewnie nie grają więcej niż 10 lat ) Melodia prosta na kilku akordach ( fajna distorsion guitar w tle )
Zespól chyba rockowo discopolowy na 3 litery ( BTW ) czy jakoś tak - miał parę kawałków ( nie za dużo ) w tym 2-3 piękne ballady. Wiem że to minimalna ilość informacji ale może ktoś coś skojarzy
Jednak tego się nie da czytać na trzeźwo ;) ( mówię o Hyperionie ) - niby pomysł ciekawy i niektóre fragmenty ( szczególnie drugiego tomu ) całkiem ciekawe ale tyle zapychaczy ( bezsensownych opisów , przedłużeń , bełkotu o niczym ) że nie idzie tego czytać nawet przelatując po kilka stron. Jakby z tych 4 tomów zrobić jedną książkę pewnie byłaby dla mnie ;) ( zaznaczam że to moja prywatna opinia i że można oczywiście mieć swoją całkowicie przeciwną ).
el.kocyk >>> THX - ustawione w kolejce ;)
kulka25 >>> THX - Harrington oczywiście przeczytana ( i czekam na ciąg dalszy ) - jak nie czytałeś to poszukaj "Zaginiona Flota" bardzo podobne i tez czekam na kontynuację ;) , cykl Wieczna Wojna, Wieczny Pokój, Wieczna Wolność dodany do kolejki
Maziomir >>> więc pewnie się skuszę ;)
qLa >>> to raczej Fantasy a ja szukam raczej SF
radekmiz22 >>> kenocyd - zapamietam ;)
THX ALL - odezwę się za czas jakiś jak znów mi braknie czytania
Maziomir >>> chyba nie - nie za\ bardzo mogę to skojarzyć a Twoim zdaniem warto ?
HUtH >>> z Twojego opisu sądząc chyba warte spróbowania ;)
Zajdel niestety przewałkowany dawno dawno temu aczkolwiek w tej galaktyce ;) ( Limes Inferior - palce lizać )
Sanchin >>> THX - czeka w kolejce do zaliczenia
sajlentbob >>> THX - poważne też mile widziane ;) Gateway - dodane do oczekujących ;) , Harrison niestety już przeczytany podobnie jak i Athur C. Clarke , Świat Pierścienia też wygląda interesująco ( to nie było coś przypadkiem z Lalecznikiem ? ) , Łukanienko dość płodny jak widzę - od czego u niego zacząć aby sprawdzić czy tego typu pisanie mi pasuje ?
Na razie skończyłem 1 tom Hyperiona ( dobrze że wiem ze to 1 tom bo kończy się idiotycznie ) - uczucia mam trochę mieszane bo z jednej strony fajny pomysł i trochę akcji ( np opowieść detektywa czy żołnierza ) ale też dłużyzny i opisy zapełniające tylko objętość ( np opis ubioru wszystkich pielgrzymów maszerujących do Grobowców Czasu ) - ale urwany główny wątek "zmusza" do sięgnięcia po następny tom ;)
Maziomir >>> pamiętam - Anihilatory Taniewa ( jako napęd zamieniały przestrzeń przed statkiem na materię za statkiem ) - kapitalna seria - pierwsza Dalekie Szlai , druga Ludzie jak Bogowie i była jeszcze trzecia W Centrum Galaktyki - jak nie czytałeś a tamto się podobało to lektura obowiązkowa ;). W ogóle radzieccy pisarze z tamtego okresu mieli się czym pochwalić choćby Strugaccy czy Bułyczow - dlaczego dziś nikt nie pisze takich książek ? ;(
HUtH >>> zaciekawiłeś mnie - daj znać jak skończysz czy warto ( Oramusa jakoś nie trawiłem o ile pamietam )
Medico della Peste >>> kiedyś zacząłem ale nie dałem rady ;)
Jeszcze jakieś sugestie ? eksploracja , technikalia ;) ( ale sensowne ) , akcja , przygoda , nieznane , tajemnica ?
HUtH >>> THX szykuje się uczta - mniam ;)
DanuelX >>> czytałem
DUNCAN_83 >>> czytałem - natomiast Resnicka czytałem Wyrocznię ( świetna ) i chyba cos jeszcze ale on jest płodny więc sporo przede mną ;) THX
Dibbler >>> tego nie wiedziałem THX - chętnie sobie odświeżę ;)
TecBar >>> to to jest seria czy jedna książka ? ( bo czeka na przeczytanie ale to pojedyncza ) - co do Diuny to jakoś nigdy nie mogłem się do tego zmusić ( melanż nie dla mnie ;)
THX - ale to wszystko już znam cały cykl Fundacji , Harrison to obie serie i to wielokrotnie ;) , cały cykl Kobra i chyba wszytko Timothy Zana - Rakietowe Szlaki to jeszcze czasy Zajdla i Lema - oczywiście czytane ( z wyjątkiem Pana Lodowego Ogrodu - właśnie zaczynam go czytać > SF czytam od bardzo dawna więc wszystkie klasyki mam zaliczone chodzi mi raczej o dzisiejsze książki w tym rodzaju.
Dawano dawno temu ... ale pamiętam banana na twarzy jak książka zaczynała się stylu " Silniki fotonowe gwiazdolotu ożyły z pełna mocą a Błękitny Olbrzym zajmował coraz większą część ekranów". Czy ktoś pisze jeszcze dziś takie książki ? - chodzi mi o Wielką Przygodę , Wielką Zagadkę - szeroko rozumiana eksplorację kosmosu - lekkie łatwo i przyjemne czytadło z humorem i akcją - możecie coś polecić ?
Leilong >>> chyba blisko ale nie do końca
C*T=13,8 mld lat świetlnych - to jest granica naszej obserwacji, dalej nie możemy spojrzeć bo światło z dalszych obiektów jeszcze od nas nie dotarło, lub nigdy nie dotrze, nieważne. To jest obserwowalny wszechświat, nie możemy patrzeć dalej.
Racja jak oglądasz wybuch np supernowej ( bez znaczenia kosmologicznego ) bo wtedy fotony muszą dolecieć do obserwatora.Natomiast samą galaktykę "widzimy" od kiedy byliśmy wszyscy razem w momencie samego BB.
93(46,5) mld lat świetlnych - to jest aktualny rozmiar wszechświata, który urósł do takiego rozmiaru w 13,8 mld lat, dlatego że rośnie szybciej niż prędkość światła
Tak a wyliczamy to ze stałej Huble-a ona mówi nam jak szybko dany obiekt się oddala ( tego nie badzo kojarzyłem stąd pytania o wartość prędkości ekspansji )
Wynika więc z tego że to co widzimy aktualnie jako odległe od nas o 13,8 mld lat, jest w rzeczywistości już odległe o 45,6 mld lat.
TAK
Więc rozmiar obserwowalnego wszechświata wynosi 93 mld lat świetlnych, ale my widizmy tylko na odległość 13,8 mld lat świetlnych, bo na tyle pozwala horyzont cząstek.
tylko trzeba dodać że na 13,8 widzimy zdarzenia niekosmologiczne ( np supernowe ) a same obiekty widzimy teoretycznie na 46 bo "widzimy się" od chwili BB
Tak bym to widział.
Ja w końcu też ;)
eXtreme86 >>> fakt ale na informację o kwazarach jako najdalszych obiektach natykałem się niejednokrotnie
tu jest fajne wyjaśnianie podobnego problemu https://www.gry-online.pl/forum/wielkosc-wszechswiata/z9c5b528?N=1
Wydaje się że tu jest pies pogrzebany:
Należy rozróżnić między wiekiem Wsz. w naszych oczach, w obiektach odległych, galaktykach, powiedzmy 9mld. lat,
a obserwacją (nie mających znaczenia kosmologicznego) zdarzeń takich, jak supernowa w określonej galaktyce. O jej wybuchu wiemy dzięki fotonom, które stamtąd dotarły. Natomiast samą galaktykę "widzimy" od kiedy byliśmy wszyscy razem w momencie samego WW. Uwarunkowanie dostrzeżenia galaktyki dotarciem stamtąd fotonów (jeśli WW rzeczywiście nastąpił), jest nieporozumieniem
skoro widzimy się od "zawsze" ( czyli od BB ) nie ma problemu z odległością
eXtreme86 >>> tak informacja była stamtąd podobnie ja i ta że najdalsze znane obiekty ( w dużej liczbie ) to kwazary znajdujące się w odległości ok 10 mld lś - czyli problem dalej pozostaje co między 10 a 30 ? przypuszczam ze to sprawa tych (oddalona jest o 30 miliardów ly według współrzędnych współporuszających się)
no tu jest fajny artykuł tłumaczący to w jakiś sposób: http://creationism.org.pl/groups/ptkrmember/filozofia-przyrody/pl/document.2005-05-18.5353518102
ale teraz dopiero mam mętlik w głowie ;(
Co zatem ogranicza obserwowalną przestrzeń? Jest to kolejny problem, który prowadzi do nieporozumień. Gdyby przestrzeń się nie rozszerzała, najdalsze obiekty, które moglibyśmy obecnie zobaczyć, znajdowałyby się około 14 mld lat świetlnych od nas, taką bowiem odległość mogłoby pokonać światło od chwili Wielkiego Wybuchu. Ponieważ jednak Wszechświat ekspanduje, przestrzeń pokonywana przez foton w trakcie jego podróży ulega rozciągnięciu. Z tego powodu obecna odległość do najdalszych obiektów, jakie można zobaczyć, jest mniej więcej trzykrotnie większa i wynosi około 46 mld lat świetlnych.
Drakula szacun dla Ciebie czapki z głów - ale 2 akapity dalej
Niedawne odkrycie, że tempo kosmicznej ekspansji wzrasta, wprowadziło dodatkowe komplikacje. We Wszechświecie, który rozszerza się coraz wolniej, w naszym polu widzenia z upływem czasu pojawia się coraz więcej galaktyk. Natomiast we Wszechświecie ekspandującym coraz szybciej istnieje granica, poza którą nigdy nie wyjrzymy. Nosi ona nazwę kosmicznego horyzontu zdarzeń. Aby promieniowanie galaktyk uciekających szybciej od światła mogło kiedykolwiek do nas dotrzeć, promień Hubble'a musi rosnąć, ale w rozpędzającym się Wszechświecie jego wzrost zostaje wstrzymany. Odległe obiekty wysyłają fotony w naszym kierunku, lecz przyśpieszająca ekspansja utrzymuje je poza sferą Hubble'a.
Rozpędzający się Wszechświat ma zatem - podobnie jak czarna dziura - horyzont zdarzeń, poza którym nic nie widać. Obecna odległość do kosmicznego horyzontu zdarzeń wynosi 16 mld lat świetlnych. Światło wysłane przez galaktyki położone dzisiaj poza horyzontem zdarzeń nigdy do nas nie dotrze, gdyż ich odległość będzie rosnąć zbyt szybko. Możemy oglądać to, co działo się w tych obiektach, zanim przekroczyły horyzont, ale późniejszych wydarzeń nie będziemy już w stanie zobaczyć.
i czapki znowu na głowy ;) - to co w końcu "widać" na 16 czy na 46 mld lś aaaaa chyba że oni ( ci co odkryli tę galaktykę ) nie wiedzieli że od jakiegoś czasu wiadomo że ekspansja jednak przyspiesza a nie zwalnia i nie widać już na 46 tylko na ledwie 16 mld lś ;/
Thx wszystkim za dyskusję
alpha_omega >>> jak w takim razie wyjaśnisz to ze wcześniejszy najdalszy obiekt był odległy o ok 13 mld lś a następny 30 a co miedzy nimi NIC ( w odległości 0-15 mld lś kwadryliony obiektów a o odległości 15-30 mld lś ( takiej samej ) NIC ? naprawdę uważasz ze to sietrzyma kupy ? ;)
Drackula >>> Predkosc rozszerzanai sie wszechswiata rosnie adzieki przyspieszeniu dostarczonemu przez ciemna energie.
OK - poza dyskusją
Z tego co kiedys czytalem to rowniez to przyspieszenie rosnie ale astrofizykiem nie jestem wiec moze czegos na 100 % nie zrozumialem.
Nie wiem co czytałeś ale pomyśl przez chwilę. Zakładam że prędkość ekspansji wzrastała od 100 000 km/s w chwili BB do 299 999 km/s dzisiaj. Zdajesz sobie sprawę jak małe jest to przyspieszenie jak na 14 mld lat ? . I czy naprawdę uważasz że jesteśmy w stanie zmierzyć tak małą wartość po kilku latach obserwacji w dodatku na takie odległości ? mam nadzieje że się z tym zgodzisz i nie będę musiał przedstawiać liczb ?
Co do analogi z samochodem to aby obraz był pełen należy dodać do tego motocykl który od chwili startu jedzie z prędkością 300km/h ( jako prędkość światła ) a auto przyspiesza od 100 km/h do dowolnej prędkości ale mniejszej niż 300 km/h. Czy kiedykolwiek auto ( galaktyka ) znajdzie się dalej niż motor ? ( horyzont cząstek - czyli granica wszechświata ). Jeśli i to nie pomoże w zrozumieniu to odsyłam do podstawówki ;)
Oczywiście całe nasz przekomarzanie ma sens przy uznaniu wspólnego założenia że prędkość rozszerzania się samej przestrzeni jest MNIEJSZA niż c ( mimo że nie ma przeszkód aby była większa ) . Jeśli się zgadzasz z tym założeniem to mam nadzieje że zrozumiesz tez dylemat wielkości wszechświata jeśli wiesz że jest inaczej i że jest potwierdzone jako fakt naukowy że prędkość ekspansji jest > c to daj namiar na źródło takich informacji ( choć myślę że byłoby to odkrycie wszechczasów i jako takie byłoby odpowiednio nagłośnione
minus jeden >>> dobrze kombinujesz ze NIC nie może się poruszać szybciej niż światło ale chyba nie do końca na zrozumiałeś. Chodzi o to ze bariera c dotyczy TYLKO cząstek ( w tym i fotonów jako cząstek promieniowania ) ale nie dotyczy przestrzeni. Innymi słowy wyobraź sobie że BB był ale w jego wyniku nie powstała żadna cząstka , żadne pole a TYLKO PRZESTRZEŃ która również jest elementem wszechświata i której NIE BYŁO przed BB. i ta przestrzeń może się rozszerzać szybciej niż światło bo NIC tego nie zabrania.
Do wszystkich - czy naprawdę myślicie że znalezienie dowodu że wszechświat rozszerza się szybciej niż c nie byłoby nagłaśniane przez media na całym świecie ? a skoro dowodu nie ma a tylko przewidywania teorii że może tak być to NIC nie wiemy JAK naprawdę szybko miałby się ten wszechświat rozszerzać 1c 10c a może 1000c 1000000c - każda wartość jest równie możliwa więc mówienie o konkretnym rozmiarze jest bezpodstawne. Nie tędy droga - zapewne wytłumaczenie jest o wiele prostsze.
Sekunde po BB dwa elementy (zakladamy ze jeden pozostanie nieruchomy dokladnie w centrym BB) oddalone sa od siebie o dystans jednej sekundy swietlnej. Wraz z uplywem czasu element 2 bedzie sie oddalal od elelementu 1. Jesli przyjmniemy ze predkosc oddalania jest stala, czyli czastka porusza sie bezwladnie w wyniku energii nadanej przez BB to po 13.6 mld lat oddali sie ona na odleglosc 13.6 lat swietlnych. Przyjmujac symetryczne rozrastanie sie wszechswiata to jego wielkosc bedzie rowna 27.2 mld lat swietlnych.
jak dotąd wszystko jasne.
Obecnie wiemy ze czastki poruszaja sie taka predkoscia jak rozszerzajacy sie wszechswiat
herezja ale to chyba skrót myślowy - mam nadzieje że rozumiem
Ten natomiast za sprawa ciemnej energii rozszerza sie szybciej i szybciej, nastepuje akceleracja i zwieksza sie ona wraz z dystansem do punktu 0 w ktorym znajduje sie czastka 1.
to też poza dyskusją - bo to ogólnie przyjety punkt widzenia z tym ze wraz ze wzrostem odlagłości punktu BB rosnie nie przyspieszenie a prędkość a to dość istotna różnica ( przyspieszenia absolutnie nie potrafimy zmierzyć na taki dystans i w tak krótkim czasie natomiast prędkość tak ( przesunięcie ku czerwieni ). Jednak prędkość nawet najdalszych obiektów jest mniejsza od c
w efekcie tego ze przyspieszenie rosnie
ponowna herezja - czy napradę masz to na myśli czy to tylko przejęzyczenie ?
w chwili obecnej czyli 13.6 mld lat po BB granica wszechswiata oraz najdalasza czastka znajduje sie w odleglosci 46 mld lat
JAK TO WYLICZYŁEŚ ? 13,6 ma bo tyle jest lat , drugie 13 bo przestrzeń sie rozrzerza ( zakładam że prawie o c ) to daje 27,7 teraz w obie strony daje ok 55 a nie 92 ( i to przy BARDZO smiałym założeniu że ekspansja ma prawie c co jest bardzo smiałym załozeniem )
Prosciej juz nie umiem wytlumaczyc :)
na razie nie wytłumaczyłes skąd wziołes 46 mld lat swietlnych od punktu 0
Drakula >>> Zjawisko to bedziemy mogli zaobserwowac za jakies 3 tryliony lat, kiedy pierwsze czastki powstale w wynkiu BB zaczna przekraczac horyzont
możesz coś więcej na ten temat ?
czemu nie rozumiesz ze po 13.6 mld lat od BB czastka co byla sekunde swietlna od puntu centralnego bedzie oddalona od tego punktu o 46 mld lat swietlnych? To 46 mld lat swietlnych jest dystans jaki owa czastka pokona przez ten caly okres czasu dzieki rozszerzaniu sie wszechswiata.
Powyzsze zaklada ze czastka nie porusza sie w danym ukladzie odniesienia oraz ze przyspieszenie rozrastania sie wszechswiata jest "stale".
Jakim cudem otrzymałes taki wynik ? - możesz przedstawic tok swojego rozumowania ?
pajkul >>> nie mowimy o zródle swiatła tylko o rośnącej drodze do przebycia a to nie to samo
Drakula >>> Zjawisko to bedziemy mogli zaobserwowac za jakies 3 tryliony lat, kiedy pierwsze czastki powstale w wynkiu BB zaczna przekraczac horyzont
możesz coś więcej na ten temat ?
czemu nie rozumiesz ze po 13.6 mld lat od BB czastka co byla sekunde swietlna od puntu centralnego bedzie oddalona od tego punktu o 46 mld lat swietlnych? To 46 mld lat swietlnych jest dystans jaki owa czastka pokona przez ten caly okres czasu dzieki rozszerzaniu sie wszechswiata.
Powyzsze zaklada ze czastka nie porusza sie w danym ukladzie odniesienia oraz ze przyspieszenie rozrastania sie wszechswiata jest "stale".
Jakim cudem otrzymałes taki wynik ? - możesz przedstawic tok swojego rozumowania ?
Skupiasz się na koledze a najważniejszy jest taśmociąg - on symbolizuje drogę którą musi przebyć autko (sygnał) aby do Ciebie ( obserwatora ) dotrzeć. Jeśli tej drogi przybywa szybciej niż porusza się sygnał - nigdy nie przebędzie ona całej tej drogi . Ja to trudno Ci zrozumieć wyobraź sobie coś takiego. Idziesz z prędkością 1m/s do celu do którego odległość kolega podaj Ci co sekundę . I tak podaje Ci 100m , po sekundzie 102m , po następnej 104m itd
0s dystans do pokonania 100m
1s dystans 102m przeszedłeś 1m zostało 101
2s dystans 104m przeszedłeś 2m zostało 102 itd
i mimo że ciągle idziesz ze stalą prędkością NIGDY nie dojdziesz do celu bo dystans rośnie szybciej niż idziesz ( lecisz , płyniesz itd - to bez znaczenia pamiętaj że to tylko analogia )
no ale swiatlo nie ma masy, wiec mimo ze tasmociag sie rozciaga to nie wplywa to na samochod, bo samochod jest helikopterem. upraszaczajac bez brania pod uwage grawitacji
a co ma do tego masa ?
przecież to tylko analogia - jakbyś przyjął ze samochód jest helikopterem to znaczyłoby to ze przyjmujesz że światło porusza się w innym ośrodku niż przestrzeń więc mimo że przestrzeń się rozrasta to jego dystans do przebycia się nie zmienia a tak nie jest
Dessloch >>> ale przeciez ty nic nie gonisz. ty sobie stoisz i czekasz az do Ciebie ta informacja dojdzie. Bedzie sie oddalal ale ty go dalej bedziesz widzial
Nie zrozumiałeś.
Stoisz w punkcie A a kolega stoi 10m od Ciebie w punkcie B i puszcza do ciebie samochodzik z prędkoscią 1m/s - po 10s autko dotrze do Ciebie - proste i zrozumiałe ;)
To samo tylko kolega stoi na taśmociągu który oddala się od Ciebie z prędkością 2m/s - znowu wysyła samochodzik i
kiedy on do Ciebie dotrze ? NIGDY bo droga którą musi przebyć rośnie szybciej niż on potrafi jechać. Teraz zamień
kumpla na galaktykę , taśmociąg na ekspandującą przestrzeń a samochodzik na swiatło i masz wyjaśnione.
...i cos co ma mase de facto podrozuje w czasie, wiec dla tej czastki moze to byc dystans x, a dla ziemianina bedzie to dystans 500x
klasycznie mozna przyjac podroz statkiem z predkoscia bliska C. Wylatuje taki statek i pokonuje dystans X. Czas podrozy 40 lat w ta i spowrotem do ziemi.
Dla podroznika na statku czas trwania podrozy to 40 lat. Wraca na ziemie a ziemia postarzala sie o 1000 lat
natomiast dylatacja czasu to zupełnie inne zagadnienie ;) ( i chyba zbyt odległe od tematu )
Tak poza dyskusją istnieje też teoria mówiąca ze WSZYSTKO porusza się ZAWSZE z prędkością światła i to wcale nie jest takie głupie ;)
wert >>> Dotychczas dla mnie wiek wszechświata = wielkość wszechświata = 13,8 mld lat - na dzień dzisiejszy dla obserwatora na Ziemi
niekoniecznie bo pomysl że widać na 13,8 w KAŻDĄ stronę więc w sumie coś na kształt kuli o promieniu 13,8 czyli średnicy 27,6 mld lś
graf_0 >>> Albo grawitacja jest związana z masą i jako taka stanowi cechę wszechświata - czyli działa natychmiast.
Albo jest oddziaływaniem korpuskularno-falowym, czyli można będzie wykryć fale grawitacyjną, a skoro tak to i określić jej prędkość.
O Ile pamiętam udowodnione jest ( lub przyjęte jako aksjomat ) że bez względu na to czym jest grawitacja czy wg Einsteina ugięciem czasoprzestrzeni ( wtedy grawitacja rozchodzi się w przestrzeni jako jej zaburzenie - jak fala po jeziorze po wrzuceniu kamienia ) czy jako oddziaływanie grawitonów jej prędkość wynosi c. Inaczej wystarczyłoby stworzyć dowolna cząstkę w akceleratorze i wykryć związaną z nią grawitację ( pomijam trudności takiego przedsięwzięcia ) i już można by przesyłać informację szybciej niż swiatło co na razie jest zabronione ( Einstein )
NewGravedigger >>> a dlaczego w ogóle przyjmujecie, że gdyby obiekt poruszał się z prędkością większą niż światło, nie byłoby go widać?
Jak pisałem nie umiem tego policzyć ( zgodnie ze szczególna teorią względności ) ale wydaje się to logiczne. Jeśli przestrzeń puchnie z prędkością np 500 000km/s a światło może poruszać się w niej z 300 000 km/s to z każdą nowa sekundą odległość między ciałem a i B będzie rosła o 500 000 km a sygnał świetlny przebędzie w tym czasie ledwie 300 000 km. Inaczej mówiąc dystans rośnie szybciej niż biegnie informacja czyli informacja nigdy nie pokona dystansu.
To tak jak goniące się samochody jak goniący jest szybszy niż ścigany to go dogoni ( informacja dotrze ) a jak wolniejszy to nie ( informacja nie dotrze ) z tą różnicą że to nie tylko ścigany ucieka ale jeszcze droga się wydłuża ;). Jeśli jest inaczej proszę o wyjaśnienie.
Drakula >>> nie podam Ci zadnego zrodla bo ja sie tymi zagadnieniami nie zajmuje na codzien. Czasem poczytam fachowa prase jak mi wpadnie w rece podczas przerwy na kawe i cos ciekawego doczytam do tego co mnie w czasie studiow nauczono.
dokładnie tak jak ja ;) - i wydaje mi się że podstawową wiedzę z matematyki chyba opanowałem
Jak juz napisalem predkosc z jaka wszechswiat sie rozrasta ciagle sie zwieksza i obiekty na jego granicy poruszaja sie szybciej i szybciej
zgoda z tym ze zapomniałeś dodać że po pierwsze o tym ze się rozszerza wiemy od dawna ( Huble ) ale o tym że coraz szybciej ( jako całość a nie w zależności od odległości ( ponownie Huble ) od bardzo niedawna i to jeszcze chyba jest nie do końca zweryfikowane ( raczej hipoteza niż udowodniony i przyjęty naukowo fakt )
Czym dalej obiekt sie od ciebie znajduje tym szybciej bedzie sie od ciebie oddalal.
Oczywiste - znane od dawna i wielokrotnie sprawdzane prawo Huble-a
Dlatego tez nieprawdziwe jest stwierdzenie ze wielkosc wszechswiata to maksymalnie 26 (jakakolwiek jednostke miales tu na mysli)
( oczywiście mam na myśli albo mld lat jeśli mowa o wieku albo mld lat świetlnych jeśli mowa o odległości ( dla skrótu używam samych cyfr )
Tu się nie zgadzamy - jeśli przyjmiemy że OBSERWOWALNA wielkość wszechświata jest równa "horyzontowi cząstek" czyli max odległości jaką cząstka ( także foton ) może przebyć w czasie wieku wszechświata ( a wiek przyjmiemy na 15 mld lat ) to jego średnica powinna wynosić 30 mld lś.
Taka opcja jest mozliwa tylko przy zalozeniuu ze predkosc rozszerzania sie wszechswiata bylaby stala, co nie jest prawda.
Jak pisałem chyba jeszcze nie jest to do końca wyjaśnione czy prędkość ekspansji maleje ( grawitacja ) czy jednak rośnie ( ciemna energia ) to moim zdaniem i tak nie ma to wpływu na wielkość obserwowalnego wszechświata a to dlatego że bez względu na to czy przestrzeń rośnie i z jaka prędkością nie jesteśmy w stanie zaobserwować niczego co znajduje się poza "horyzontem cząstek". Możemy przyjąć że przestrzeń ma teraz np 500 mld lś ale "widzieć" możemy tylko na odległość tc ( wiek wszechświata x prędkość światła ). Jeśli się mylę proszę wytłumacz w którym miejscu.
92 mld lś jako wielkość obserwowalnego wszechświata jest możliwa tylko wtedy jeśli inaczej zdefiniujemy pojecie "odległości" i w tym jak przypuszczam tkwi cały szkopuł aby uzmysłowić sobie co to właściwie są "Współrzędne współporuszające się"
dla ułatwienia :
http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=2780 ( w 2011r )
a tu z 2010r http://www.astronomia.pl/wiadomosci/index.php?id=2694
"4. Zaobserwowanie najdalszego obiektu w kosmosie, galaktyki dla której przesunięcie ku czerwieni wynosi z = 8,55, co oznacza, że widzimy ją taką, jak była 600 milionów lat po Wielkim Wybuchu (czyli jest w odległości 13,1 miliarda lat świetlnych od nas). Galaktyka ma oznaczenie UDFy-38135539."
czyli co w 2010r max było 13 a nagle 30 ? i NIC pomiędzy ( czy to jednak wynika z metodologi czyli coś jak w ekonomii za duży dług publiczny to policzmy go inaczej i będzie mniejszy ;) ? )
alpha_omega >>>
Oczywiście, że tłumaczy. Mi się wydaje, że jest dokładnie tak, jak pisze Drackula. Skoro zakładamy, że sam układ współrzędnych zmienia się w czasie, to chyba oczywiste, że odległość ciała w czasie t1 (emisji światła), a w czasie t2 (dotarcia światła do Ziemi), jest różna. Światło pokonało mniejszą odległość, niż obecna odległość ciała od Ziemi.
Nawet jesli przyjmiemy takie założenie co do pomiaru odległości to i tak max może być ct x 2 ( czyli 15 x 2 czyli 30 ) to by od biedy tłumaczyło podana odległość ( choć bez podania wyjaśnienia że jest to suma odległości sugeruje błąd ) ale to i tak nie wyjaśnia rozmiaru. Nawet 30 w obie strony daje 60 a nie 92 - jak to wyjasnić ?
Widzący >>> niestety to wcale nie dla każdego jest proste - chyba ze potrafisz wyjaśnić to w bardziej przystępny/ obrazowy sposób
minus jeden >>>
Ale wg. Einsteina nie powinno byc roznicy w ukladzie odniesienia. C jest maksymalna wielkoscia stala i koniec.
Nawet dwa obiekty poruszajace sie z predkoscia C w przeciwnych kierunkach wzgledem siebie tez poruszaja sie z predkoscia C.
Dokładnie czyli max rozmiar obserwowalnego wszechświata powinien wynosić ok 30 ( w obie strony ) a najdalsza odległość ok 15
Drakula >>>
QQQ - logiczniej wylumaczyc nie potrafie, JEsli chcesz bardziej szczegolowo poczytac to odsylam do teorii Hubbla i prac powiazanych. Ksiazek i publikacji zajmujacych sie tym zagadnieniem jest cala masa wiec mozesz poglebiac swoja wiedze nawet o rozne paradoksy z ta teoria zwiazane i inne teorie dotyczace ekspansji wszechswiata.
Poza tym wszechswiat moze sie rozszerzac szybciej niz predkosci swiatla ( w obecnie przyjetym modelu) i nijak to nie neguje prac Einstaina, dla ktorych punktem odniesienia jest wszechswiat w ktorym jestesmy.
Sęk w tym że czytałem sporo publikacji na ten i podobne tematy ale pierwszy raz spotykam się z informacją o takiej wielkości (92) - możesz wskazać jakąś pozycje gdzie ten temat jest poruszany i wyjaśniony ?
Ponieważ galaktyka jest bardzo odległa, widać ją tak, jak wyglądała ona ponad trzynaście miliardów temu
no właśnie o to mi chodzi - skoro ma 13 ( bo tyle biegło do niej światło ) to nawet dodają oddalanie się z prędkością c daje odległość 26 ( a nie 30 ) a jak się oddala z prędkością większą niż c to nie powinno jej być widać ( a jak rośnie jej prędkość oddalania się to nie mamy pojęcia jak rośnie ( jakie jest przyspieszenie ) więc nie możemy obliczyć jak daleko mogłaby być gdyby jej prędkość przekroczyła c
wert >>> baaa żeby tylko 2x większą ;) luknij tu : http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat
minus jeden >>> zechciej pamiętać również ze stałe c to szczególna teoria względności a ogólna to grawitacja jako ugięcie czasoprztrzestrzeni więc nie tak łatwo będzie pozbyć się Einstaina ;)
Poza tym ze pojawiają się ciekawe teorie to wydaje mi się że ciągle odbiegamy od tematu postu .
1. Czy informacja że ZAOBSERWOWANO ( a nie wyliczono do niej odległość nawet biorąc po uwagę ekspansję wszechświata ) jest prawdziwa a jeśli tak to jak poglądowo ( łopatologicznie ) wytłumaczyć sprzeczność z brakiem możliwości dotarcia światła z takiej odległości
2. Co oznacza stwierdzenie ze obserwowalna wielkość wszechświata to 92 mld lś ? ( fakt , teoria , bzdura , czy pomyłka w wikipedi ;) )
alpha_omega >>> z tego wynika że kiedyś światło do nas docierało bo v2 < c ( prędkości rozszerzania się przestrzeni ) a kiedyś obiekty znikną nie tylko dlatego ze zgasną ale również bo v2 > c. Ale to dalej nie tłumaczy dlaczego widzimy na odległość większą niż ct
Drakula >>> rozumiem co chciałeś powiedzieć ale wydaje mi się że jednak źle rozumiesz pojęcie odległości - nigdy nie spotkałem się z rozumowanie ( choć w sumie logicznym ) że odległość do danego ciała to odległość zmierzona + odległość na rozszerzanie. Dla mnie zawsze odległości to TYLKO odległość zmierzona ( pamiętając oczywiście że było to aktualne w czasie kiedy obiekt wysyłał promieniowanie teraz przez nas odebrane.Poza tym zakładasz że v2 było od samego początku prawie równe bądź większe od c ( co powodowałoby brak obserwacji ).
Ale może się mylę ? czy ktoś wie to na pewno ? ( jak się oblicza odległości w kosmosie ? )
Drackula >>> to wyjaśnienie nijak nie tłumaczy jak światło w ciągu 15 lat przebyło odległość 30 ( celowe uproszczenie jednostek )
alpha_omega >>>
Otóż rozszerzanie się przestrzeni, to jest jakby zmiana układu współrzędnych, skali, metryki. Rozszerzanie się to, nie podlega ograniczeniom prędkości. Także oddalanie się wzajemnie od siebie ciał, zachodzące na skutek rozszerzania się przestrzeni, nie podlega takim ograniczeniom. Prędkość w przestrzeni, już natomiast takim ograniczeniom podlega.
tu pełna zgoda - to jasne czyli jak u górali oni maja takie same kilometry jak my tylko dużo dłuższe ;) ( czyli kilometr wczorajszy jest krótszy niż kilometr dzisiejszy - oczywiście gdyby dało się to zmierzyć bo linijka też rośnie )
Jesteśmy w stanie widzieć światło ciał niebieskich jakie przekraczają odległością granicę jaką obecnie jest w stanie przebyć światło, ponieważ rozszerzanie się przestrzeni zachodzi z przyspieszeniem i - chyba - na pewnych kierunkach (odśrodkowych; im bliżej "brzegu Wszechświata" tym szybciej). Dlatego to światło było w stanie do nas dotrzeć.
nie rozumiem co tu ma do rzeczy przyspieszenie ? możesz to rozwinąć ?
Ale po pewnym momencie nawet te ciała, które obecnie jesteśmy w stanie obserwować, nie będą już widzialne, ponieważ obecnie (te światło jakie widzimy jest starożytne) już np. oddalają się na skutek rozszerzenia się przestrzeni szybciej, niż prędkość światła.
Teoretycznie więc powinniśmy już takie obiekty obserwować ( które akurat przekraczają tę granicę obserwowalności ) ale oczywiście za krótko obserwujemy aby coś takiego było możliwe - poza tym obiekty maja rozmiary tysięcy/milionów lś więc tyle samo będą znikały ) Ale skoro tego nie obserwujemy to nie możemy zmierzyć prędkości rozszerzania się przestrzeni ( a stała Huble-a mówi o prędkości ucieczki mniejszej niż c ) a skoro nie możemy to możemy szacować ( wg różnych teorii ) te wielkość ale chyba nie podawać dość dokładnie 92 ( jakby było powiedzmy 50 -200 mld to można by to zrozumieć ) . Gdzie się mylę ?
minus jeden >>> Obserwujesz przy pomocy fotonów które poruszają się z prędkością zaledwie C i to one wyznaczają granice naszych mozliwości obserwacji.
zgoda tylko jakim cudem w takim razie "widzimy" dalej niż c x t ? ( t = wiek wszechświata )
minus jeden >>> musi być sensowna odpowiedź skoro podawane to jest jako choćby teoria ( czyli istnieją argumenty na jej poparcie ). To ze ich nie znamy lub nie rozumiemy nie znaczy że ich nie ma
alpha_omega - niestety nie mam ;( ( my english is bad )
Najdokładniejsze oszacowanie wieku Wszechświata z 2013 roku stwierdza, że liczy on sobie 13.798 miliarda lat, ale z powodu ekspansji przestrzeni ludzie są w stanie obserwować obiekty, która niegdyś znacznie nas bliższe, obecnie w znaczący sposób wykraczają poza granicę 13.8 miliarda lat świetlnych. Średnica obserwowalnego Wszechświata jest szacowana na 28 miliardów parseków (93 miliardy lat świetlnych), co sytuuje granicę widzialnego Wszechświata w odległości 46-47 miliardów lat świetlnych od ziemi.
hmmm - coś w tym jest ale dalej nie mogę tego zrozumieć.
Upraszczając maxymalnie - gwiazda A była zaraz bo BB blisko nas i oddala się od nas z prędkością v=0.99 c ( więcej nie może bo to masa w przestrzeni więc nie może przekroczyć c ) sama przestrzeń tez puchnie z dowolną prędkością v2 ( bo tu granica c nie obowiązuje )
1. v2 < c - czyli gwiazda świeci cały czas bo dla nas i tak oddala się max z prędkością c - ale nie może być dalej niż c x wiek wszechświata bo wtedy stwierdzilibyśmy że porusza się szybciej niż c ( czego o ile wiem dotychczas nie zaobserwowano )
2. v2 >c - wtedy chyba powinna zniknąć z naszego widoku bo np 2c >c. Tu trzeba by sprawdzić w równaniach Einsteinowskich ile to jest np 2,5c - c ( dla mnie poza zasięgiem ;) ) i czy rozszerzanie się przestrzeni dotyczy tylko jej zewnętrznej granicy czy całości - wiesz coś pewnego na ten temat ?
o ile znajdziemy na co na razie się nie zanosi ;)
Na razie wiemy że obie teorie i względności i mechanika kwantowa są na dziś poprawne ale one wzajemnie się wykluczają - czyli nie mogą być poprawne obie jednocześnie ( ale mogą być częścią ( przybliżeniem ) bardziej ogólnej teorii tak jak grawiatacja Newtona jest przybliżeniem Einsteinowskiej tyle ze przy małych ( w porównaniu do c ) prędkościach i słabych polach grawitacyjnych. Ale odbiegamy od tematu - czy zna ktoś sensowne wytłumaczenie pytań zadanych na początku postu ?
WrednySierściuch >> no comments
kaszanka9 >>> "Prędkość rozszerzania się wszechświata jest większa niż prędkość światła" - nawet jeśli przyjąc takie założenie ( bo prędkość światła nie ogranicza rośnięcia samej przestrzeni ) to mówimy to o wielkości "OBSERWOWALNEGO Wszechswiata - a obserwować możemy za pomocą detekcji cząstek lub promieniowanie którego graniczną prędkością jest c a więc max rozmiar powinno być c x wiek
"Nie pokonało" no to jakim cudem widzimy coś z czego światło jest do nas dopiero w połowie drogi ?
Shekerrr >>> "Dobra zakładając ze wszechświat jest taką powiedzmy kulą (jak ziemia która paradoksalnie kulą nie jest) to co znajduje się poza nim? jakoś bardziej jestem sobie w stanie wyobrazić ze wszechświat jest nieskończony a nie że ma jakas formę a poza nią niema już nic"
Błąd Twojego rozumowanie bierze się z tego że za nic uważasz pustą przestrzeń to to wcale nie jest nic. Poza granicami wszechświata jest dokładnie to samo co było przed wielkim wybuchem czyli NIC rozumiane jako brak czegokolwiek zarówno przestrzeni jak i czasu ( taki przynajmniej jest na dziś stan wiedzy ludzkiej ;) )
Leilong >>> "93 mld lat świetlnych to przypuszczalnie rzeczywista wielkość tego wszechświata obecnie" a na podstawie jakich przypuszczeń ? i jeśli jest nieweryfikowalna to czemu akurat 93 a nie 193 albo 500 albo dowolna wielkość powyżej 15 mld ?
Raistand >>> tyle ze teoria inflacji tłumaczy raczej jednorodność wszechświata a nie jego wielkość - pamiętaj że działo się to w czasie od mnie więcej jednej sekstylionowej do jednaj kwintyliardowej sekundy po wielkim wybuchu wielkość wszechświata w tym czasie nawet po olbrzymim wzroście w czasie inflacji wciąż była rzędu METRÓW.
minus jeden >>> takich bzdur jest o wiele więcej jak np to że foton przelatuje przez dwie szczeliny jednocześnie no chyba ze sie go podglada wtedy przelatuje tylko jedną - cala mechanika kwantowa pełna jest praw sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem a jednak TAK WŁAŚNIE JEST - czego dowodem jest m.in cała elektronika.
Wydaje sie ze te 93 mld bierze się raczej z metodologi pomiaru bo są to 93 mld w "współrzędnych współporuszających się" - natomiast co to właściwe są tak łopatologicznie te "Współrzędne współporuszające się" mogłoby choć trochę rozjaśnic ten problem > natomiast dalej nie tłumaczą pyt.2 jakim cudem "WIDZIMY: na odległość 30 mld lś ?
Wyczytałem dziś w WP że naukowcy odkryli najdalszą galaktykę odległą od nas o ok 30 mld lat świetlnych podczas gdy szacowany wiek wszechświata wynosi ok 15 mld lat. Pewnie znowu WP pisze głupoty myślę sobie ( jak to nieraz im się zdarza ) więc lukam do wikipedii i co czytam ?. Wiek wszechświata to ok 15 mld lat ale "średnica widzialnego wszechświata to ok 93 mld lat świetlnych - o mało z krzesła nie spadłem. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat ). czy może mi ktoś wyjaśnić :
1.jakim cudem skoro wszechświat istnieje 15 mld lat a prędkość światła jest prędkością max możemy mówić o wielkości wszechświata większej niż 15 mld lat świetlnych ( no powiedzmy 30 nawet gdybyśmy założyli że leżymy na jednym jego końcu - co notabene nie jest prawdą )
2. w jaki sposób w ciągu 15 mld lat światło pokonało drogę 30 mld lat świetlnych ? ( dotychczas najdalszymi znanymi obiektami były kwazary położone w odległościach ok 10 mld lat świetlnych )
Prosiłbym o sensowne wyjaśnienia ( swego czasu był to fajny wątek o fizyce teoretycznej i mechanice kwantowej i wiem ze kilku kolegów naprawdę zna się na rzeczy - może który zechciałby to wytłumaczyć łopatologicznie ).
Wyczytałem dziś w WP że naukowcy odkryli najdalszą galaktykę odległą od nas o ok 30 mld lat świetlnych podczas gdy szacowany wiek wszechświata wynosi ok 15 mld lat. Pewnie znowu WP pisze głupoty myślę sobie ( jak to nieraz im się zdarza ) więc lukam do wikipedii i co czytam ?. Wiek wszechświata to ok 15 mld lat ale "średnica widzialnego wszechświata to ok 93 mld lat świetlnych - o mało z krzesła nie spadłem. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat ). czy może mi ktoś wyjaśnić :
1.jakim cudem skoro wszechświat istnieje 15 mld lat a prędkość światła jest prędkością max możemy mówić o wielkości wszechświata większej niż 15 mld lat świetlnych ( no powiedzmy 30 nawet gdybyśmy założyli że leżymy na jednym jego końcu - co notabene nie jest prawdą )
2. w jaki sposób w ciągu 15 mld lat światło pokonało drogę 30 mld lat świetlnych ? ( dotychczas najdalszymi znanymi obiektami były kwazary położone w odległościach ok 10 mld lat świetlnych )
Prosiłbym o sensowne wyjaśnienia ( swego czasu był to fajny wątek o fizyce teoretycznej i mechanice kwantowej i wiem ze kilku kolegów naprawdę zna się na rzeczy - może który zechciałby to wytłumaczyć łopatologicznie ).
Wyczytałem dziś w WP że naukowcy odkryli najdalszą galaktykę odległą od nas o ok 30 mld lat świetlnych podczas gdy szacowany wiek wszechświata wynosi ok 15 mld lat. Pewnie znowu WP pisze głupoty myślę sobie ( jak to nieraz im się zdarza ) więc lukam do wikipedii i co czytam ?. Wiek wszechświata to ok 15 mld lat ale "średnica widzialnego wszechświata to ok 93 mld lat świetlnych - o mało z krzesła nie spadłem. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat ). czy może mi ktoś wyjaśnić :
1.jakim cudem skoro wszechświat istnieje 15 mld lat a prędkość światła jest prędkością max możemy mówić o wielkości wszechświata większej niż 15 mld lat świetlnych ( no powiedzmy 30 nawet gdybyśmy założyli że leżymy na jednym jego końcu - co notabene nie jest prawdą )
2. w jaki sposób w ciągu 15 mld lat światło pokonało drogę 30 mld lat świetlnych ? ( dotychczas najdalszymi znanymi obiektami były kwazary położone w odległościach ok 10 mld lat świetlnych )
Prosiłbym o sensowne wyjaśnienia ( swego czasu był to fajny wątek o fizyce teoretycznej i mechanice kwantowej i wiem ze kilku kolegów naprawdę zna się na rzeczy - może który zechciałby to wytłumaczyć łopatologicznie ).
Wszystkim którzy nie maja NIC sensownego do powiedzenia na ten temat z góry dziękuję ;)
film polski z tego albo z tamtego roku ( chyba jakiś historyczny - chyba jedyny który nie był dostępny ani na chomiku ani na torrentach ) jaki to tytuł ( lśnienie, mrzenie czy jakoś tak ?
ewentualnie jak znaleźć wątek po autorze starszy niż 90 dni ( pytałem o niego chyba z rok temu ) ?
SpecShadow >>> Karol May to absolutna klasyka powieści przygodowej - ale pod warunkiem że autor występuje w niej jako narrator. We wszystkich innych pisanych trochę na zamówienie poziom jest zupełnie inny. Skarb jest jedna z lepszych z tej gorszej paczki ( nie pisze jako narrator ) . Jeśli nie czytałeś Maya koniecznie zacznij od Winnetou ( ale nastaw się że nie oderwiesz się nim jej nie skończysz ;) .Jk ona Cie nie porwie to daruj sobie resztę twórczości Maya
TinyTiger bogi1 >>> OK to mogę jeszcze jakoś zrozumieć ( jak w filmie - nie wiemy co będzie ale odcinek i tak już jest nagrany i wszystko z góry ustalone - ale wyczytałem w wikipedii że różne federacje mają swoje pasy mistrzowskie które niektórzy zawodnicy chcą bardzo zdobyć. JAK mogą je zdobyć jeśli nie mogą o nie walczyć - spędzają upojne noce z członkami Creative Team czy może koszą im ogródki ? - jak można zdobyć tytuł mistrza w walce nie walcząc ? - chyba że pasy są przyznawane nie za wynik walki a za najciekawsze show ale w tedy to chyba publika powinna wybierać jakieś sms-y albo inne teległosowania - jak to jest z tymi p[asami mistrzowskimi ?
xkxtx >>> THX za wyjaśnienie ;) zdaję sobie sprawę że kontuzję mogą się zdarzać w końcu ma być widowiskowo ;) - mogę nawet zrozumieć że to show coś jak pokazy cyrkowe jedni to lubią inni nie to oczywiście kwestia gustu - natomiast co czego absolutnie nie mogę zrozumieć to oczekiwania widzów na ( z góry ustalony wynik ) to coś jakby oglądać Barcelona vs Bayer kiedy z góry wiadomo ze wynik jest już ustalony. Owszem obejrzeć można , podziwiać kunszt piłkarzy , ładne zagrania , faule itp ale emocjonować się ? CZYM ? - jakby wczoraj w młocie ustalone było ze wygra węgier kto chciałby to oglądać - przecież sport najpiękniejszy jest właśnie dlatego że jest nieprzewidywalny - nie wiem ale zrozumienie tego przekracza moje możliwości pojmowania ;)
jestem zupełnym laikiem w tym temacie ale ilekroć zdarzy mi się przypadkiem włączyć ten cyrk zawsze zastanawiam się kto decyduje o tym kto wygra losują ? , największy ? najgłupszy ? najbardziej wytatuowany ? w najśmieszniejszym stroju ? z najbardziej bojową miną/fryzurą ? , kto pierwszy wejdzie na ring z zewnątrz ? bo przecież chyba nikt nie będzie twierdził że oni naprawdę walczą ? - czy ktoś może mnie oświecić ?
czytałem kiedyś zapowiedź jakiejś książki ( na końcu innej ) - był w niej taki epizod: samolot ( chyba pasażerski ) i jeden gość grozi wyrzuceniem drugiego albo naprawdę go wyrzuca - czy może sam wyskakuje - w każdym razie okazuję się to mistyfikacją a on agentem chyba mosadu a całość to fragment jakiegoś większego planu ) - czy wie ktoś może o co chodzi ?
normalnie - zasilacz ma koncówke z wtykiem antenowym do telewizora a kabel antenowy podpinasz do niego za pomoca wtyku F a nie robionej ręcznie końcówki . Czyli F-ka na kabel i podpiąć do zasilacza
niestety nie ma takiej właściwości - a VB6 trochę pamiętam z dawnych lat a nowych nie chce mi się uczyć ;)
legrooch >>> a mógłbyś trochę dokładniej ? ( jestem raczej bardzo początkującym programistą ;)
Jak odczytać dane z pliku sekwencyjnego jeśli występuje w nim ( w środku ) znak ASCII o kodzie dziesiętnym 26 ( VB widzi go jako koniec pliku i nie chce czytaj dalej ) ?
tu jest plik txt : http://hostuje.net/file.php?id=2623a2a368bbf9f9dc416c1e044521a2 - zawierający 5 znaków
potrzebuję kodu podstawiającego do zmiennej łańcuchowej a$ zawartość tego pliku - dla znającego się na rzeczy to 30s a ja powoli tracę nerwy próbując to przeskoczyć.
natrafiłem na film A.LincolnŁowca Wampirów w 3D ale odtwarza mi sie w dwóch odzielnych obrazach - czy jest możliwość odtworzenia tego w 3D na normalnym kompie czy trzeba mieć jakies specjalne wyposarzenie ? ( a jaesli jest to jak i czym ) ?
legrooch >>> jest internet na tym samym maszcie ale wyzej ( ale wisi juz 3 lata antena działała pop-rawnie od 5 lat ) - poza tym pomogło akurat zblizenie do niej a nie oddalenie.
"pomaga ponowne ustawienie sygnału na odpowiednie kable" - mogłbyś wyjaśnic >?
no i problem rozwiązany - pomogło przeniesienie anteny w inne miejsce ( a konkretnie ok 20 cm wyżej na maszcie - bo tyle się dało ) - ewidentnie jakieś zakłócenie ale co i skąd nie mam pojęcia za 20 lat pracy przy antenach coś takiego miałem pierwszy raz
xyz666 >>> no to mamy podobny problem ;/
Runnersan >>> ustawienia fabryczne i ponowne zczytanie listy kanałow - nie pomogło
Likfidator >>> tez podejrzewałem dekoder - najpierw klient twierdził ze pozyczył od brata i było to samo ( ale z tą samą kartą - potem wymienił dekoder ale tez stara karta - w koncu jeszcze raz inny dekoder z inną karta - ciągle bez zmian.Po tym zamontowałem jeszcze chyba z 10 zestawów C+ na tych samych antenach ( 80cm ) i oczywiście żadnych problemów
na razie z powodu warunków nie ma dojścia do anteny więc prubuję cos wymyslec - pomysł jest taki :
1.załozyć wzmacniacz antenowy - jeśli to słaby sygnał powinno pomóc
2. zmienic miejsce zamontowania anteny - lub miejsce gdzie jest TV ( wiem że to bez sensu ale nic innego nie mogę wymysleć )
jeszcze jakieś sugestie ?
Feet >>> hmm zaczyna mi brakować pomysłow - więc rozpaczliwie
wymiana czaszy , LNB , KABLA , nowy dekoder z nową kartą - KU..A BEZ ZMIAN
niestety nie pomogło ;(
Zestaw czasza 90 cm + LNB Quad+TV - zamontowany na dach domku na wsi ( czysto , wysoko itp ) . Zestaw zamontowałem ok 5 lat temu i wszystko działało OK. Od około miesiąca paczka kanałów na 11393 V praktycznie nie do oglądania ( tak silnie szatkuje ) - reszta OK - co zrobiłem
1. pomiar poziomu sygnału swoim miernikiem na innym kanale i tym szwankującym - BEZ RÓŹNICY
2. sprawdzenie ustawienia anteny ( i skosu konwentera ) - OK
czyli bez zmian - ponieważ instalacja z poczwórnym konwenterem + naziemna więc dalej
3. wymiana konwentera na zwykły pojedynczy - BEZ ZMIAN
ponieważ instalacja w ścianach i na gniazdkach to -
4.podpięcie nowego kabla bezpośrednio konwenter - tuner - BEZ ZMIAN
5.wymiana dekodera ( ale ta sama karta ) - BEZ ZMIAN
hmm zaczyna mi brakować pomysłow - więc rozpaczliwie
wymiana czaszy , LNB , KABLA , nowy dekoder z nową kartą - KU..A BEZ ZMIAN
klient czeka , ja się wkurzam i zaczynam wymyślać niemożliwe - przeniesienie anteny w inne miejsce , lub przeniesienie TV w inne miejsce
czy ktoś ma może jakieś sensowniejsze sugestie ?
Ps. instalacje antenowe montuję od 15 lat więc banały typu drzewo , inny miernik itp raczej nie wchodzą w rachubę - choć przyjmę każdą hipotezę Wink
no może z wyjątkiem rady z serwisu Cyfry aby nakierować antenę na konkretny transponder - szczęka opadła mi z wrażenia
HELP ME ;/
Herrel >>> Tak to to ( niby to nie światy Honor - ale styl ten sam ( prawa fizyki , technikalia itp ) - BIG THX ;)
swego czasu wpadła mi w ręce książka bardzo podobna klimatem i treścią do obecniej czytanej sagi o Honor Harrington. Zaczynała sie jak to statek zwiadu kartograficznego szukał chyba nowych worchomoli - i został wykryty przez nieznaną rasę ( jakieś automaty zupełnie nie uwzględniające strat własnych w bitwach ) Czytałem tylko 1 tom historia nie konczyła się natomiast nie moge skojarzyć tytułu - bardzo podobne do uniwersum Honor ( ale mam juz wszystkie ksiązki z tej serii i nie ma tam tego ) - czy ktos może dpmyśla się co to mogło być ?
jak w XP włączyc aplikacje przywracanie sytemu ( nie ma skrótu w menu start ) innymi słowy jak sie nazywa i gdzie sie znajdujue ( sciezka ) plik tej aplikacji
dosć PILBNE ;)
HumanGhost >>> często powodem takiego zachowania może być zasilacz antenowy szczególnie gówniane chińskie a o inny teraz trudno . Nie padają całkiem ale tracą filtrowanie co objawia się problemami z odbiorem niektórychMUX-ów . Łatwo to sprawdzić przełącząjąc sie na analogową bo widać zakłocenie w postaci poziomej lini . Niestety nie do sprawdzenia przy wyłaczonym sygnale analogowym . Ale warto wymiecić zasilacz ( koszt to poniżej 10zł ) - jak już kupujesz to kup taki z koncówką typu F ( wkręcaną ) - koszt ten sam a dożo łatwiejszy i pewniejszy montaż
Ahaswer >>> na dobry film też wole iść do kina - ale ktoś mnie poprosił a ja obiecałem że mu znajde a tu taki ZONK ;(
ale NIGDZIE - to aż się wierzyć nie chce widząc ale wszelakiego chłamu krąży po sieci - niby jest na kilku chomikach ale to tez sam fake - może komuś się jednak udało go namierzyć ?
jak w tytule - dotąd nie wierzyłem ze może być coś czego nie ma w sieci ale chyba zmienię zdanie - chyba że ktoś mnie zechce oświecić ;) ( swoja droga cóż to za tajemne dzieło ze nie wyciekło ?
co to znaczy ? - zapewne określenie typu statku ale czy jest polskie tłumaczenie tego słowa ?
Narmo >>> faktycznie sa 4 a nie 3 - THX - tyle ze po zdobyciu korony przerwa techniczna na batlle.net - shit ;)
problem polega na tym ze już to zrobiłem ;( - najpierw łaziłem sam i nic - potem przeczytałem w poradniku jak powinno być i dalej nic ;(
zadanie rozbita korona - w której i gdzie ze splugawionych krypt jest zejście na 2 poziom - odwiedziłem wszystkie 3 - 2 z pułapkami w środku i jedna mała bez ( na lewo od wejścia na cmentarz ) i nijak nie mogę go znaleźć a bohater ciągle mruczy ze to nie ta krypta - wtf ?
czyli jak jesteś na urlopie a np. podatkowy stwierdzi że zabierze ci dom , auto i żone na poczet przyszłych zaległosci to wystarczy że wyśle 2 razy wezwanie a potem może robić co chce ? ( wracasz z urlopu a tu kto inny mieszka w twojej chałupie bo już kupił na licytacji ? w jakim my kraju żyjemy ?
właśnie dostałem pismo z banku że na koncie brak środków do opłacenia faktury za mieszkanie ale ANI SŁOWA dlaczego brak i że konto zablokowane ;)
Logan >>> pewny tego jesteś ? jakiś link do odpowiednich przepisów precyzujących ten temat ?
Próbując zapłacić kartą płatniczą zostałem niemile zaskoczony gdy okazało się że nie ma środków mimo że powinny być. Zerknięcie na stronę banku potwierdziło że na koncie jest 0 - dopuszczalny debet. Po wizycie w banku okazało się że konto jest zablokowane przez urząd podatkowy. Po telefonie do urzędu podatkowego okazało się że jednak oni NIC o tym nie wiedzą. Kolejna wizyta w banku i dalej upieranie się ze podatkowy zablokował konto . Kolejny telefon i zaklinanie się podatkowego że to nie oni. Wreszcie wizyta u kierownika banku który po wgłębieniu się w szczegóły konta dokopał sie do informacji że to jednak nie podatkowy a urząd wojewódzki w krakowie nakazał blokadę konta w związku z niezapłaconym mandatem w wys 50 zł. Dla ludzi zorientowanych w temacie mam kilka pytań
1. czy urząd marszałkowski może w takim przypadku zablokować całe konto a nie tylko kwotę jaką im się należy ?
2. czy może to zrobić bez powiadomienia ( tzn osoba odpowiedzialna za to w urzędzie twierdzi że podwójne wysłanie powiadomienia ( mimo że że było nie odebrane ) uważa się za doręczone ? ( czy to możliwe )
3. czy jest bank który w taki przypadku SAM powiadamia klienta o zaistniałej sytuacji - lub przynajmniej umieszczą informacje o tym na stronie obsługi rachunku ( zamiast spamu którego jest od cholery )
ma ktoś jakąś konkretną wiedzę na ten temat ?
kjx >>> BIG THX - to to - swoją drogą liczyłem że bibliografia będzie większa. Znalazłem informację że są 3 książki z Martinem Vail ( to ten adwokat ) pierwsza to Pierwotny Strach . druga to chyba "Obraz zła" a trzecia ? wie ktoś może ?
pecet007 >>> dokładnie to to ( nie wiedziałem że był film na podstawie tej książki ) naprawdę nikt tego nie zna ? ;(
1. czytałem kiedyś zapowiedź jakiejś książki ( na końcu innej ) - był w niej taki epizod: samolot ( chyba pasażerski ) i jeden gość grozi wyrzuceniem drugiego albo naprawdę go wyrzuca - czy może sam wyskakuje - w każdym razie okazuję się to mistyfikacją a on agentem chyba mosadu a całość to fragment jakiegoś większego planu ) - czy wie ktoś może o co chodzi ?
2. szanowany ksiądz w pewnym kościele zostaje zarznięty jak prosiak - sprawca wpada prawie na gorącym uczynku i jest wielka presja aby go usmażyć na krześle elektrycznym ale w jego obronę zostaje wrobiony pewien błyskotliwy prawnik - nie piszę co dalej bo książkę czytałem całą ( jest świetna ) - ale nie mogę sobie przypomnieć jej tytułu i autora ( mam wrażenie że w tytule występuje słowo sprawiedliwość możliwe też ze we wszystkich książkach tego autora występuje to słowo - ale nie jestem pewien ) - jakieś sugestie co to może być ?
hmm - w e-boku tez ostatnim rozdziałem jest "Upadek" ale wyścigu niema ;( ( fakt ze ten ostatni tom to już 95% moralizowanie ;) ale przebrnąłem przez niego tylko dlatego że pamiętałem że na końcu jest wyścig a tu figa ;(. Więc gdzie jest ten wyścig ? ( na pewno był opisany ) - tym bardziej że i inne wątki są niedokończone.
Czy ktoś wie jaki tytuł ma książka opisująca losy bohaterów PO "Skamieniałej Modlitwie" ? - książki z cyklu " W Krainie srebrnego lwa" ( pięć tomów ) kończy właśnie skamieniała modlitwa ale w e-bookach dostępnych w sieci chyba brakuje końca bo cykl kończy się przed ostatecznym rozstrzygnięciem ( przed wielkim wyścigiem ) a jednocześnie jestem na 99% przekonany ze czytałem o tym wyścigu ( być może w papierowym wydaniu ) ktoś może pomóc ?
piękny fany chodził ok godziny i po chwilowym wyłączeniu ekranu martwy jak cegła - jakieś pomysły jak toto uruchomić/ zrestetować ( baterii wyjąć się nie da ;( ) ( do ladpowarki podpięty wiec to nie brak zasilania )
THX ;)
ten drugi sam znalazłem ale nie dostaje maila aby zakończyć rejestracje ale na szczęście już chomik działa ;)
jak w temacie - pilnie poszukuje - jest kilka w necie ale zawsze martwe linki - może ktoś poratować ?
Tak tylko miedzy "ukonczony" a " do kupienie" jest jeszcze sporo : wait wait wait wait wait ( moze internet to przyspieszy )
Fudoshin >>> to masz szczescie ja w styczniu miałem do 11 a w lutym oszczedzałem to do 8 ;-))
Itek >>> pierwsze co zrobiłem po zobaczeniu tej oferty to długi i soczysty mail - ale efekt - brak odpowiedzi - tłumacze sobie to tym ze jak dla nich 750MB = 30 CD to i pewnie z czytaniem textu moga miec problemy wiec na odpowiedz przyjdzie pewnie troche poczekac ;-))
xywex >>> to mozliwe ;-)) zresztą moze nie słyszą róznicy miedzy Midi a MP3 ;-)) i stad taki zaj..isty limit .
Oj naiwni naiwni - ja jestem z Krakowa i juz se ucieszyłem ze wywale Chello za ten ich dyrny limit 15GB - a wiecie jekie są szczegóły tej oferty. Za 120 zł miesiecznie nie liczac załozenia bedzie mozna zassac 750MB danych - czyli max 1 film - JAJA z POGRZEBU sobie robia czy jak ? . Jak wyliczyłem jest to prawie 100X DROZEJ niz Chello i to ma byc konkurencja ???
Jest w tym jednak i pewien plus. Otóz Chello chyba sie jednak wystraszyło konkurencji bo od marca po przekroczeniu limitu niw wyłaczają sieci na dzien tylko zmniejszają transfer do 4k/s wiec www i mail bedą działac ( tak działa oddech konkurencji na plecach pomyslec co by było gdyby oferta była naprawde godna uwagi )
po szczegóły odsyłam tu;
http://www.pattern.pl/opis_PLC.html
Ps. I ciekawe jak oni to wyliczyli 750 MB = 30 CD muzyki SIC !!!
kastore >>> miałem na mysli grę ;-)) - co do ksiązek to czytałem wszystkie 4 syn zreszta tez ( ale ja piewszy ;-)) )
Mój 10 letni syn skończył ja w JEDEN dzień - ale mówi ze fajna tylko za krótka ;-))