Pierwszą postacią z jaką marzy mi się kolędować jest Geralt z Rivi, napili byśmy się gorzałki i wspólnie pokolędowali. Głos Jacka Rozenka przy kolędowaniu równa się udane święta. Kolejnym bohaterem z jakim chciałbym spędzić święta był by Deadpool – zamówili byśmy pizzę włączyli muzykę na głośnikach i wspólnie pośpiewali, ewentualnie Johnny Silverhand który mógłby mnie uraczyć swoją gitarą <3 Każda z tych trzech postaci z pewnością uprzyjemniły wspólne kolędowanie