Nędza, dno i metr mułu. Nie będę pisał o oczywistościach - że to żaden Gothic i żadne cRPG. Ale jak można było tak spierniczyć fabułę, gameplay i questy poboczne? W tej grze, poza mozolnym podążaniem za wątkiem głównym nie ma co robić! Nieliczne questy poboczne (kilka na "teren") są kretyńskie w ogóle i w szczególe - od debilnych problemów po idiotyczne dialogi. Świat duży i ładny, ale PUSTY! Lezie człowiek z jednego końca mapy na drugi, jak coś po drodze spotka, to ubije i na tym koniec. ŻADNYCH easter-eggsów, żadnego humoru, żadnych frakcji - nic! Główny wątek miał może potencjał (choć też jest raczej prosty, żeby nie powiedzieć: prostacki), ale został zawalony fatalną, i infantylną narracją.
Zastanawiam się, jak ta gra mogła dostać oceny na poziomie 7 - 7.5. Ja wystawiam 4, a to TYLKO za kilka ładnych widoczków (min. Tooshoo).