Odgrzany kotlet na dodatek słabo roztłuczony. Z tego co na szybko zauważyłem po chwili oglądania (bo odnoszę wrażenie że gdzieś już to wszystko widziałem i to nie raz) tej "nowości" znacząco zmieniła się tylko perspektywa podczas płynięcia łódką
post wyedytowany przez PsychoTata 2020-07-06 09:46:16
Deacon St John. Być może Jego umiejętności kontroli tłumu i ekwipunek, mam tu na myśli wabik i inne atraktory (broń boże granaty i mołotowy) pozwoliłyby w spokoju i bez zgiełku, z widokiem na panoramę Tatr napić się piwa na Gubałówce :)