Asioka to może być ostatni dobry serial w świecie Star Wars. Przynajmniej dopóki niesławna Kathlyn Kennedy nie zacznie przy nim mieszać, jak w Mandalorianie gdzie z solidnego średniaka zrobiła się k.pa po jej wtrącaniu do scenariusza prywatnych ideologii mniejszościowych.
Z Netflixa zamieżam zrezygnować nie z powodu dzielenia konta i zmianami regulaminu tylko z powodu zakłamania historii jakim ma być serial o Kleopatrze.