Mnie też film się podobał i wyzucie głównego bohatera z emocji pokazuje jego obcość. Nie rozumiem tych którzy chcieliby by obcy był jak człowiek, wszak tu mamy obcego, całkiem odmienny umysł skryty w ludzkiej powłoce i do tego pełniącego rolę sędziego nad ludzkością. Moim zdaniem rola zagrana idealnie ponieważ aktor tak właśnie rozumiał postać. W tym wypadku raczej trzeba docenić że aktor z takim warsztatem potrafił powstrzymać się od nader ekspresyjnej gry, od tego by stworzyć ludzko bogatą postać.