Mnie się wydaje że to nie kwestia samego porodu ale ilości porodów na odcinek... Ja mam wrażenie że ten serial składa się z pauz między dialogami i scen porodu. Jeśli Gra o tron była 10/10 to Rod smoka jest -20/10. Póki co podobały mi się 2 sceny: uwolnienie się księżniczki na smoku w trakcie koronacji i pożarcie smoczka w przestworzach, to słaba kalkulacja jak na 10 odcinków.