Pamiętam, jak dziurą ozonową straszono w latach 90tych. Też rzekomo wszyscy mieliśmy umrzeć od promieni ultrafioletowych przed rokiem 2000. Nie wiem Sir Xanie za wiele o przyczynach jej powstania, a nie mam w zwyczaju wypowiadać się na tematy, w których nie czuję się kompetentny.
Natomiast w sprawie efektu cieplarnianego kiedyś myślałem tak, jak wy, zanim zacząłem bardziej się interesować. Oczywiście nadal uważam, że emisja do atmosfery zanieczyszczeń nie może być dobra dla środowiska, to jednak z moich ustaleń wynika, że na klimat jest nieprzewidywalny i wpływa na niego bardzo wiele czynników. Jeśli okaże się, iż rację mają ci, którzy twierdzą, że ocieplenie spowodowane jest przede wszystkim aktywnością Słońca, to nieźle jesteśmy rozgrywani. Kwestie klimatyczne stały się kwestią polityczną; warto o tym pamiętać i rozmawiać.
1) Skończ z tym Wenus, bo gadasz nie na temat. Ustaliliśmy, że na klimat wpływa mnóstwo czynników, nie tylko CO2, jak byś chciał.
2) Czyli Chiny, jak emitują CO2 to jest ok, bo tam mieszka 1,3 mld obywateli i mają efektywną gospodarkę? Więc jednak są czynniki polityczne, właśnie przyznałeś mi rację, dziękuję.
3) Taki inteligentny i uprzywilejowany pan, co decyduje kto jest głupi oraz kto może się wypowiadać na tym forum, a kto nie, a nie potrafi w przeglądarce wpisać "9 lat do katastrofy klimatycznej"? Serio?
P.S. Panie moderatorze ja się staram prowadzić cywilizowaną rozmowę, natomiast ten pan powyżej z wyzwisk czyni argument w dyskusji.
Do moich głupot nie chce się tobie odnosić...ale się odniesiesz (oczywiście do tych wygodniejszych dla swojej pseudonarracji).
Chłopie ty się marnujesz na tym forum, to nie fair, że twoje zdolności komediowe docenię tylko ja:)
1) Ustaliliśmy, że umysł nie mam zbyt lotny, ale ty przecież wcale mnie obrażasz. Chłopie, napisz chociaż jeden post, w którym sam byś sobie nie zaprzeczał.
2) Po co w ogóle piszesz o Wenus, skoro nijak się to ma do sytuacji klimatycznej na Ziemi? Poza tym sam wymieniłeś mnóstwo czynników, które wpływają tam na klimat. Ale jakoś tak na Ziemi to w magiczny sposób jedynie decyduje CO2, spowodowane działalnością człowieka.
3) Chiny oddały do użytku w ostatnich latach nowe elektrownie węglowe, o mocy większej od wszystkich polskich elektrowni węglowych. W efekcie wyemitowały więcej gazów cieplarnianych. Co z tego, że są liderem OZE w tym kontekście? Nie osiągną tzw. neutralności klimatycznej, skończy się na zapowiedziach.
4) Ciężko brać ciebie na poważnie w momencie, kiedy musisz stosować takie prymitywne sztuczki, jak wyzywanie mnie od głupców. To za pewne ten szczyt erystyki, który i ja powinienem opanować:)))
5) Oczywiście, ze nie słyszałeś o tych rzekomych 9 latach, bo może ten aspekt histerii klimatycznej jest dla innego targetu, ty już jesteś zindoktrynowany. :)
6) Im bardziej próbujesz mnie wykluczyć, tym bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, jak bardzo mam rację. Lewactwo na nic bardziej agresywnie nie reaguje, niż właśnie na prawdę.
A właśnie, że da się twierdzić inaczej (to pierwsze, nie co do płaskiej Ziemi), zwłaszcza, jak się człowiek przekona w czyim interesie leży histeria klimatyczna.
Zmiany klimatu są faktem, ale czy odpowiada za to człowiek to kwestia dyskusyjna. Każdy zainteresowany powinien zrobić własny research, posłuchać argumentów obu stron i wyrobić sobie własne zdanie.
O przepraszam, ja muszę mieć dowody naukowe? Przecież wy też na żadne się nie powołaliście. Wszystko tutaj to są opinie. Poza tym co by to wniosło jakbyśmy przerzucali się linkami filmików z yt? Można bez problemu znaleźć argumenty za i przeciw, bo jest to kwestia w dużej mierze polityczna, o której warto dyskutować, a nie z góry zakładać, że jak ktoś jest sceptyczny to musi być ignorantem.
Chlip, chlip. Przestań mnie stygmatyzować ze względu na poglądy (co robisz od pierwszego swojego postu) i wmawiać, że zwolennicy Grety to głosują na prawicę to chętnie z tobą podyskutuję (chociaż sugerowałeś, że mam być cicho). :)))
A swoje argumenty to już sam obaliłeś, panie geniuszu ze szczytu wykresu inteligencji wg rozkładu Gaussa. Przecież napisałeś, że na Wenus doszło samoczynnie do wzrostu temperatury, pomimo niższej aktywności Słońca. Tam się jakoś udało bez człowieka, a właśnie ten udział na Ziemi ja poddaję w wątpliwość.
Następnie, jeśli za 9 lat w wyniku emisji CO2 wszyscy mamy zginąć, to czemu Chiny i Japonia zwiększają liczbę elektrowni węglowych? Samobójcy jacyś, nie mają tam naukowców?
Dlaczego ze zmianami klimatycznymi walczy się przede wszystkim w UE, Polsce, a nie w Chinach, które podobno emitują dużo bardziej?
A jak nie, to co?
Poza tym ja wierzę w swoje racje. Mam prawo to własnych opinii. Wierzę w globalne ocieplenie (1. zadnie mojego pierwszego postu), nie wierzę, że jest to w wyniku emisji CO2 przez człowieka. Wyzywając mnie od ignorantów oraz domagając się bym siedział cicho straciłeś moralne prawo do bycia teraz głosem rozsądku.
No nie da meczu obejrzeć...
Ja nie odnoszę się to twoich pseudoargumentów, dlatego, że trudno je obalić. Chodzi o to, że w momencie kiedy ty i inni zaatakowaliście mnie poprzez obrażanie/zawstydzanie, wasze "merytoryczne" racje straciły znaczenie. Zamieniliście rozmowę w pyskówkę. Nawet w ostatnim poście zasugerowałeś, że mam niskie IQ. Teraz dodatkowo będziesz mnie dyskryminować ze względu na inteligencję? Serio? Czy ty naprawdę nie potrafisz bez agresji i infantylnych personalnych ataków?
To ja już się gubię, to ty chcesz podyskutować czy domagasz się abym się zamknął?
Po za tym jak tu rozmawiać merytorycznie, jak każdy twój argument to emocjonalne: 'nie znasz się', 'wychodzisz na głupca', 'poćwicz erystykę' (i nie, przecież to nikogo nie obraża, ty tylko tak sobie mówisz z dobroci serca); czyli takie typowe dla lewicy ucinanie dyskusji hasłem: "idź się doucz".
(A tak między nami, to ja właśnie ćwiczę.. gadanie z lewoskrętami:)))
A te 400 stopni na Wenus to pewnie też przez działalność człowieka? Bo przecież odległość od Słońca to bez znaczenia:)))
Zresztą ludek, mniejsza z tym mecz oglądam. Greta mówi, że za 9 lat wszyscy umrzemy, a oni Euro w piłce organizują, skandal!
Wyzywasz mnie od głupców i dzieci, 'radzisz' abym się nie wypowiadał, ale to ja mam poćwiczyć erystykę? :))))
Cóż, hipokryzja i uciszanie innych to cechy charakterystyczne dla fanatyków klimatycznych.
Naprawdę nie wierzyłem, jak pisali w internetach, że wokół Grety wyrósł kult. Fanatyczna pasja, z jaką odmawiacie i prawa do swobodnej wypowiedzi, robi wrażenie:)
Zmiany klimatyczne były, są i zawsze będą. Kwestią polityczną jest zakładanie, że są one wynikiem działalności ludzi; nie ma na to obiektywnych dowodów. Podobnie, jak nie istnieje zależność między emisją CO2, a ociepleniem. Wzrost temperatury może równie dobrze wynikać z aktywności procesów na Słońcu.
Słuchajcie świętej Grety i znających się na wszystkim niektórych redaktorów tego serwisu, a jedyne co zyskacie, to wyższe rachunki za prąd.
Zabawne. A gdyby zrobili z niej super laskę i ubrali w seksowną zbroję to też byłyby problem pierwszego świata? Czy raczej wyciągali byście pochodnie i widły, oraz aktywnie uprawiali cancel culture?
Nie spisek, tylko trend. Czy się komuś podoba, czy nie, tak po prostu jest. I nie 'światowy', ponieważ są jeszcze na szczęście takie gry, jak np. FF7 Remake.
No niestety muszą być realistyczne, czyli takie nie za ładne. Zgodnie z chyba jeszcze aktualną wykładnią lewicową, atrakcyjne panie kogoś zawstydzają/obrażają, więc nie są politycznie poprawne. Jeśli ktoś uważa, że wygląd Alloy, czy innej Abby to przypadek, wypadek przy pracy czy inna wizja artystyczna, to gratuluję naiwności.
Gambrinus84
Dobrze dla kogo?
Regenerujące się zdrowie, przeciwnicy niewidzący kucającego 5 metrów od nich ludka, pocisk czołgowy, który nic złego tobie nie zrobi, jeśli chowasz się za małym murkiem... Ale w kwestii urody kobiet, to gry MUUUUUSZĄ być realistyczne, bo tak!!!
'Byli twórcy BioShocka'??? Najwyraźniej twórcą BioShocka się jest, ale potem to już nie. Czy w tej logice Tolkien jest aktualnie byłym autorem "Władcy pierścieni"?
'Stelrising' nie załapał się na listę? A ludzie tak chwalili 'GreedFall'. Osobiście dodałbym też 'Solasta: Crown of the Magister'.
Lepiej nie będzie, nie zdziwię się, jak przy okazji tej serii padną kiedyś zarzuty typu: "A czemu nie można grać postacią niebinarną". :/
No właśnie taki wybór będzie...tak jakby, bo w AC: Valhalla zagrasz chłopem, albo babochłopem.
Czyli danie graczom wyboru, jaką postacią chcą grać (panem czy panią) jest teraz kontrowersyjne, bo powinna być wyłączenie kobieta? Aha..
Czy nie przerabialiśmy na tym portalu tego nonsensu nie tak dawno przy okazji AC: Odyssey?
@ Laschlo
A co, źle mówi? Nie przydałoby się na Steamie odpinanie gier i rozdawanie znajomym lub odsprzedaż?
@ qpa
Oczywiscie, że na epicu jest drożej, bo przecież nie dotowali zakupów kuponami -40zł.(Nie, nie, nie o tym nie mówimy. Epic zły, bo tak) A ja wcale nie kupiłem tam Heavy Rain za 29zł i Far Cry 5 za 22zł.
@ Skilgar
"A jakie mają dostawać gry? Fify, MMO, bo mają endgame?"
Na pewno nie "The Last of Us part 2":)
Ok, tylko pytanie czy gra 'na raz' powinna mieć ocenę 10/10? Tak wysoka nota sugeruje wręcz, że produkt należy brać w ciemno, a nawet specjalnie kupować sprzęt, aby w to zagrać. 10/10 sugeruje, iż produkt oferuje doswiadczenie, do którego chce się wracać, a wygląda na to, że autor felietonu jest w mniejszości.
@ Esiu
W przeciwieństwie do ciebie, ja nie uważam się za kompetentnego (ani uprzywilejowanego), aby wypowiadać się o kondycji anonimowych osób z internetu, których nigdy osobiście nie poznałem. Poza tym ludzie mogą minusować dany tekst z miliona powodów, nie zakładaj z góry, że wiesz, z jakich.
A co, jest jakiś odgórny obowiązek, że trzeba się grą o Abby i tej drugiej zachwycać? Czy po prostu jesteście zdania, że ludzie nie mają prawa mieć innej opinii niż wy?
„Ja nie wiem, czy chcę po raz drugi przechodzić [TLoU2 – przyp. red.]. Gra 10/10, ale to nie jest rozrywka”
Gra 10/10, która nie jest rozrywkowa i jest na raz. Mam nadzieję tylko, że nikt po przeczytaniu waszych felietonów, recenzji i ogólnych zachwytów nie kupił specjalnie konsoli ps4, aby w tą zacną produkcję zagrać celem miłego spędzenia czasu.
A ja mam odwrotnie, mnie zaimponowałby dziennikarz, który odważyłby się NIE zachwycać się tą "wspaniałością". Obecnie w branży (pseudo)dziennikarstwa growego trochę to wygląda tak, że jest alfabet w produkcji, więc nie wolno mówić o niej negatywnie (lub obiektywnie).
Napisałbym żebyscie się lepiej zajmowali pisaniem o grach, ale to też wam ostatnio gorzej wychodzi..
Myślę, że oni doskonale o tym wiedzą, po prostu te fakty nie pasowały im do zaprezentowanej tezy.
Po co tobie ankieta GOL-a, skoro są globalne dane Ubisoft na ten temat? Zdecydowana większość zagrała Alexiosem, co potwierdza, że ten oskarżany o molestowanie dyrektor jednak w kwestii dania graczom wyboru miał rację. Oczywiscie w GOL wiedzą lepiej i nie przeszkadza im to forsować tezę: "Po co nam facet, jeśli jest kobieta".
"(...)Wystarczy jednak spojrzeć na wyniki takich tytułów jak Horizon Zero Dawn lub The Last of Us Part II, aby móc zakwestionować tę tezę."
To jeszcze dla przypomnienia napiszcie ilu, wg oficjalnych statystyk Ubisoftu, graczy wybrało grę męskim bohaterem. 2/3?
'Jedynka' nie zrobiła na tobie wrażenia i to jest ok, ale jak komuś się nie podobała 'dwójka' to jest sfrustrowanym przegrywem? Aha..
Ja to wręcz bym zapytał, jak poważnie traktować serwis, który właściwie to już ogłosił, że grą generacji jest The Last of Us part2, pomimo, że Cyberpunk (wg pana redaktora: "najważniejszy tytuł tego roku"), jeszcze nie został wydany.
Jest zasadnicza różnica pomiędzy faktem, czy gra jest niezbyt udana, a tym czy zalicza się do preferowanego przez kogoś gatunku. A The Last of US part II nie podoba się nawet fanom tej marki.
Zamiast wyciągnąć wnioski (zakładając, że działacie w dobrej wierze), że moze jednak przesadziliscie z zachwytami, to martwicie się nad kondycją Metacritic lekko nawet podważając sens recenzji innych niż prasa branżowa.
A może problem to przede wszystkim fakt, iż gracze to plebs i oceniają grę na podstawie tego czy im się podoba, czy nie, zamiast słuchać światłych elit dziennikarstwa growego? Ze strony waszego serwisu też mocno nie fair, bo z jednej strony piszecie, że ta gra nie spodoba się wszystkim i wywoła kontrowersje, a z drugiej same oceny 10/10, czyli rekomendacja "kupuj w ciemno".
Pan autor napisał w drugim zdaniu:
" (...) choć grę skończyłem dość dawno, wciąż mierzę się z pustką, jaką ta pozostawiła po sobie w moim życiu."
Poznał w tej grze swoją nową waifu, czy coś?
Często w tym wątku podają argumenty typu "za dużo gier, za mało czasu", "nie da się ograć wszystkiego". Generalnie się z tym zgadzam, ale nie do końca.
Kilka moich patentów na zmniejszenie kupki wstydu:
1) Brać tylo gry, które r e a l n i e chce się sprawdzić.
2) Nie gonić za achievementem (mam znajomego na steam, który 6 razy kończył x-com enemy unknown, bo zrobienie gry na 100% wymagało rozpoczęcia kampanii z innej lokacji początkowej -moim zdanie pomysł może i dobry, jak masz mało gier w bibliotece)
3) Nie siedzieć za długo w jednej grze (inny znajomy na steam narzekał że nawet lockdown nie zmiejszył jego kupki, a z tego co widziałem miał 80h grania w ciągu ostanich 14 dni na steam - wszystko na Football Manager)
4) Nie czyścić mapy w grach z otwartm światem (to na sobie musiałem wypracować, doszedłem do wniosku, że źle grałem w Wiedźmina 3; trzeba było tylko jeździć krajoznawczo i czyścić pytajnik tylko, jak było coś fajnego lub/i opłacalnego)
Faktycznie, masz rację. +1 dla Ciebie, -1 dla autora marnego tekstu. ("...stresy, biznesy i inne targety" ...ech)
Z darmowych gier ukończyłem w ostatnich 3 latach: Assassin's Creed 3, IV i Unity, Anomay: Warzone Earth, Warhammer Space Marine, The Uncertain: Last Quiet Day, Syberia 1 i 2, Sinless, Murderous Pursuits, Saint's Row 2, Die Young: Prologue, The Darkness 2, For Honor, Tekken 7 podczas bezpłatnego weekendu (więcej nie pamiętam.) Ile takich produkcji przetestowałem to nie zliczę.
Więc tak...w darmówki naprawdę ktoś gra (albo zupelnie nikt minus 1).
Mnie niestety odrzuca ten nie binarny, nie heteronormatywny obiekt kobietopodobny na grafice, przez co od razu mam obawy, że twórcy poszli w kierunku polityki progresywnej. Bardzo chciałbym się mylić, gdyż jestem zwolennikiem dwóch ostatnich X-com. Tęsknię za czasami gdy panie w grach były po prostu wizualnie atrakcyjne:/
A znalazła się taka, stworzyli Kingdom Come: Deliverance i póki co nie słyszałem, aby się ugięli.
Czyli Twoim zdaniem szanowny redaktor gry-online zmanipulował stanowisko CDP? Przecież masz w tytule newsa "CD Projekt stawia na różnorodność". No jakby, tak trochę się chwalili:)
@ Froozy
Szanowny redaktorze, do zatrudnienia/awansowania zdolnej, wykształconej, kompetentnej kobiety nie potrzeba ŻADNEJ polityki różnorodności w firmie, bo przecież liczą się wyłącznie aspekty merytoryczne, prawda?
@ papieżFlo IV
A tak z ciekawości, słyszałeś kiedyś, żeby ktoś walczył o zwiększenie ilości kobiet w zawodach typu hydraulik, pracownik oczyszczania czy magazynier? Bo ja zawsze jestem pouczany, iż potrzeba więcej pań w tzw. prestiżowych zawodach, jak reżyser, parlamentarzysta, prezes, dziennikarz telewizyjny, itp.
I pomyśleć tylko, że to samo przedsiebiorstwo nie tak dawno temu gasiło środowiska progresywne tekstami typu "Did you just assume their gender?". A dzisiaj chwalą się różnorodnością zatrudnienia, niczym jakiś Disney czy Ubisoft. Przynajmniej szanowny redaktor gry-online zachwycony:)
Cóż za marnie zrobiona ankieta. A ja mam 12gb ramu i teraz czuję się wykluczony:/
W mojej ocenie zabrakło dwóch istotnych gier w tym zestawieniu:
1) Land of War - The Beginning, czyli takie polskie Medal of Honor z akcją podczas Kampanii wrześniowej 1939.
2) Brassheart - sympatyczny point and click.
Obydwie pozycje są na mojej steamowej liście marzeń.
"Na razie nie ma żadnych informacji na temat wyjścia gry na PC (...)"
Na Epic Games Store gra ma już swoją stronę łącznie z wymaganiami.
Najwyraźniej zdaniem pana reżysera nie ma marnych filmów, są tylko toksyczni fani.
Zdecydowanie nie warto się zapoznawać. Bardzo jednostronny materiał. Autor w ogóle pomija fakt, że są ludzie, którzy krytykują Star Wars w sposób merytoryczny. Stosuje manipulacje i uproszczenia, że jeśli widzisz elementy "progresywnej polityki" w filmie, to jesteś nienawidzącym kobiet ludkiem, któremu Disney zrujnował dzieciństwo, i w ogóle nie wychodzisz z piwnicy. Ponadto przytacza jeden ciekawy argument, aby za chwilę obalić go jako....mansplaining. I jakby komuś było mało, to jeszcze ten youtuber atakuje (bezargumentowo) każdego kto się z nim nie zgadza, mówiąc coś w stylu "To tylko pokazuje,że nie znasz definicji" albo "Ta wypowiedź świadczy o twojej ignorancji."
@Czarny Wilk
"(...) podobny problem miała w 2016 roku Daisy Ridley"
Być może, ale sprawa Kelly jest dużo bardziej głośna i medialna. Ciekawe czemu?
"Bo wiem, że twit Gunna czy innych osób nie odnosi się do mnie"
Naprawdę wiesz?:)) Nie mozemy mieć pewności, kto jest adresatem słów Gunn'a. Disney znany jest ze swojej wyjątkowo szerokiej definicji toksycznych fanów. Wg mnie przedmiotowy twit również może mieć zastosowanie do ludzi, którzy mówią jak jest. Atakowanie fanów staje się zdecydowanie zbyt powszechne. W mojej ocenie pan reżyser niech lepiej zajmie się robieniem swoich filmów. I jeszcze raz podkreślam, że nie ma dowodów, jakie były przyczyny usunięcia konta przez Kelly Marie Tran. I czemu dopiero ponad 6 miesięcy od premiery jej filmu?
@Czarny Wilk
Problem w tym, że serwisy, na które się powołujesz z góry założyły, że aktorka usunęła konto z powodu toksycznych fanów. Może tak być, ale niekoniecznie. I dlaczego właśnie w czerwcu? 10 dni po premierze Solo, a przecież premiera "The Last Jedi" była w grudniu. Poza tym każdy celebryta/youtuber/osoba publiczna spotyka się z hejtem w sieci, nihil novi. Jeśli troll przesadzi to jest to sprawa dla właściwych instytucji. Czemu akurat nad tą cała Kelly świat tak bardzo się rozczula?
Sprawa kryzysu Star Wars jest dużo bardziej złożona. Spora część fanów mówi z sensem i przedstawia nie emocje, a merytoryczne argumenty na poparcie swoich zarzutów, a mimo to są atakowani, wyzywani, a ostatnio wysyłani na terapię przez twórców filmu.
@maviozo
Premiera Solo - 25 maja 2018
Informacje o usunięcie konta tej całej Kelly - 5 czerwca 2018
Ciekawe skąd wiedziałeś wcześniej. Pozdrowienia dla wszystkich podróżników w czasie:)
Bardzo nierzetelna i jednostronna informacja. Nie ma dowodów na to, że ta cała Kelly usunęła konto z mediów społecznościowych pod wpływem fanów. Równie dobrze może to być zagrywka, mająca na celu odwrócenie uwagi od wyników finansowych filmu o Solo.
Toksyczne jest to co robi Disney/LucasFilm, czyli atakowanie swoich fanów i klasyfikowanie wszystkich niezadowolonych, jako nienawidzących kobiet, białych ludków. W internecie jest wiele merytorycznych argumentów udowadniających, ze "The Last Jedi" to film z politycznym przesłaniem. Disney jednak obraża wszystkich rozczarowanych i traktuje ich jak trolli.
Droga redakcjo Gry-online, więcej obiektywizmu i dystansu na przyszłość w podawanych przez Was informacjach.