Fani nastawiali się raczej na remake Crash Bash i chyba nie będą zadowoleni z nowej gry. Sam uwielbiam Crasha, byłem zachwycony remakami oryginalnej trylogii i CTR. Czwórka była super. Od czasu do czasu wracam też do gier z PSXa.
Jakoś w tamtym roku grałem w Crash Bash i muszę przyznać, że gra się bardzo brzydko postarzała. Nie chodzi mi nawet o grafikę, ale raczej o mechanikę i skromną zawartość. Wiele mini gierek w Crash Bash jest po prostu prymitywna, a gra w singlu jest sztucznie rozciągnięta poprzez wtórne i powtarzające się wyzwania. Typowy remake chyba nie miałby sensu.
Liczyłem na nową grę imprezową jedynie inspirowaną Crash Bash i Mario Party. Sieciowa drużynówka mnie nie przekonuje, choć pewnie ją sprawdzę.
Jestem jedną z 15 osób w tym kraju, które posiadają Switcha więc przede wszystkim Zelda. Poza tym Baldurs Gate i Cyberpunk i to by było na tyle.
Wydaje mi się, że w zależności od serii pewne zmiany gatunkowe przychodzą naturalnie i są przez społeczność akceptowane a inne nie. Platformówki pokroju Crasha, Sonica czy Mario zazwyczaj świetnie sprawdzają się również jako arcadowe wyścigi czy gry imprezowe, a rpgi w stylu Wiedźmina, Baldurs Gate czy Elder Scrolls mogłyby z powodzeniem zostać przerobione na gry taktyczne czy strategiczne. Jest to głównie spowodowane faktem, że fani rpgów są bardzo często jednocześnie fanami gier strategicznych, a miłośnicy platformówek lubią gry wymagające zręczności. Dlatego też pewne zmiany gatunków uznałbym jednak za dość bezpieczne, a inne za karkołomne. Nie wróżyłbym na przykład sukcesu nowemu Wiedźminowi wydanemu jako samochodówka , ale rts z bitwami rodem z total wara pewnie byłby hitem.