Gra na początku jest naprawdę dobra. Wiele możliwości na prowadzenie rozgrywki... Naprawdę wiele. Finisz fabuły niestety rozwala immersję w drobny iment:
- cesarstwu pozostają 4 miasta i srednio 3k siły
- po zawarciu pokoju z 2 z 3 innych frakcji cesarstwo nagle dostaje boosta
- armię po 800-1200 powstają w dwa dni po 2-4 na raz
- AI kompa ma 200% AI sojuszników 50%
- cesarstwo odzyskuje 6 zamków i 2 miasta
- czuje jakbym zmarnował kilkanaście godzin gry...
Początek gry 8/10
Koniec gry 6/10 z mocna dawką frustracji...
A wiadomo co będzie się wliczać w pakiet z przedsprzedaży?
Przyszłe DLC czy cokolwiek?
To samo, odpaliłem na Easy żeby się ogarnąć i nauczyć... bez zmian :D Chory rozrost floty albo ilości pyłu u przeciwnika. Taktyki to dla mnie jakaś losowość totalna. Warto brać tarczę i odbijać typ obrażeń preferowany przez przeciwnika. Teoria bo praktyka jest taka że jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać wojny z SI. dwie tury i nagle wszystkie floty już mają nowe uzbrojenie i flot jest 2 razy więcej ^^
Po raz 3 odpaliłem te grę... ja rozumiem zachwalany poziom trudności.... ale jak widzę że w jedną turą jedno z dwóch SI nagle ma przyrost hajsu z 15 na turę na 2947 (sic!) to mi ręce opadają...
Natomiast walka i wyścig zbrojeń to jakaś porażka... Żeby się rozkręcić 3 razem zacząłem na łatwym poziomie... praktycznie nie wyszedłem poza startowe kilka układów.
Z jednej strony sojusznik z przyrostem pyłu jak w Amber Gold z drugiej frakcja która ma ilość statków nie współmierną do tego co prezentuje słabo rozwiniętymi układami... umoczyłem brakiem tarcz, zrobiłem poprawkę i... flota przeciwnika zwiększyła się kilkukrotnie w 2 tury... normalnie Stoczniowcy przeciwnika wykonali plan 20 letni :/ Cała przewaga psu w dupę.
Źle wydane pieniądze to jedno ale zmarnowany czas to coś zupełnie innego.
Chcesz ciekawych stać zagraj w Gothic Armadę, fabuła liniowa ale jest wyścig zbrojeń jest ale mimo to czuć rywalizacje a nie frustracje.
Gra mnie zmęczyła, nauczyła jak ogarnąć jej fajną ekonomię a potem po raz 3 i ostatni odrzuciła na dobre.
Lol. praktycznie finisz gry... Cochise odlicza %% do detonacji... a ja mam bug i nie ma bomby atomowej :D
Aloha, ja pierwsze wspomnienie z ograniczeniem ekwipunku mam dosyć wczesne, bo z Might And Magic 7 & 8. Co prawda był brak ograniczenia wagowego (chyba że się mylę) ale było ograniczenie ilościowe/gabarytowe. Fallout'y mają przeca ograniczenie wagowe. Tylko od gracza zależy co i po co zbiera... ja akurat zbieram wszystko :P;/ ale potem siadam i craft'uje, jak w Gothic'u czy Skyrim'ie. Chodzi o fun, jeżeli komuś zbieranie i upychanie sprawia przyjemność to ok :)
Brak bitew morskich w ogóle będzie dużym błędem, bitwy automatyczne to znowu powrót do Medievala 2...
Ok, mało dzieje się w Świecie Warhammera na wodzie, ale tutaj mamy total wara więc walki morskie powinny być widoczne.
Jak na razie jestem zawiedziony.Wychowany na Rome 1, Medievalu 1 & 2 z radością odpalam Rome 2 i kupa.
Nie łapię połowy opcji, nie rozumiem skąd się w oblężeniach miast biorą nagle jednostki wspierające totalnie z dupy. Śmieszy mnie że walki między oddziałami trwają w nieskończoność a jednostki wroga które niby uciekają zaraz po odstąpieniu pogoni (dosłownie zaraz) przestają uciekać i od razu wracają do ataku zreorganizowane. Kolejna rzecz, nie da się oddzielić części z jednostek od generała, każda armia, nawet 2 osobnikowa musi mieć generała- jeżeli się da oddzielić jednostki od generała tak aby funkcjonowały bez niego to posypuje głowę popiołem. Graficznie nie musi mnie powalać, to nie musi być gra z plenerami. Medievala 2 znam na pamięć nie wiem czy tego będę i czy będzie mi się chciało.