najlepiej by się sprawdził CJ z GTA SA, na Jetpacku rozdałby dzieciom prezenty, trzymałby je w spodniach więc nawet by sani nie potrzebował i byłby to mikołaj w wersji poprawnej politycznie więc wszystkim by się podobał
No i oczywiście, prezenty byłyby ciekawsze biorąc pod uwagę jakich przedmiotów używa się w serii GTA
Kevin był samotny więc najpewniej grałby w którąś odsłonę The sims ewentualnie w jakiegoś innego sima pokroju Rimworld (gdzie mógłby przygotowywać się na ataki napastników) ewentualnie w jakiegoś City buildera np City skylies
Na zakupy do swojej świątecznej drużyny zabrałbym ze sobą na pewno Steve'a z Minecrafta.
Uważyłby jakieś potki na speed'a i nie musielibyśmy używać auta żeby dojechać do galerii następnie całe zakupy schowałby sobie do eq albo do shulkerbox'ów a wiemy ile jest w stanie unieść więc była by to dla niego pestka.
Do sprzątania podobnie byłby niezastąpiony w końcu dałby rade naraz sprzątać 1 m^2 więc posprzątanie całej podłogi czy wyrzucenie śmieci z pomocą Steve'a to byłaby bułka z masłem
Grą która ja bym wybrał na oglądanie fajerwerków jest minecraft, nie dość, że samemu możnaby sobie wybierać kolory to jeszcze kształty które będą błyskały, oczywiście inną zaletą jest to, że sami będziemy mogli ustalić kiedy skończymy nasz pokaz.
Przez to, że minecrafta można bardzo modować, jest to gra gdzie będziemy mogli odpalić na przykład Sylwester z 2.
Jako iż mamy pandemie i nie powinniśmy organizować imprez masowych minecraft jako gra multiplayer nadałby się idealnie do spotkania z ludźmi w sylwestra, a gdybyśmy ustawili upływ czasu na taki jaki jest w rzeczywistości to moglibyśmy na prawdę poczuć jak na zwykłym spotkaniu z przyjaciółmi w sylwestra.
Najlepsza byłaby rasa wróżek, nie dość, że mają wspaniałe zdolności magiczne dzięki którym tworzyłyby wspaniałe zabawki to przez to, że mają kontakt z dziećmi (jak wróżka kłębuszka która zabiera zęby) to na pewno trafiały by w ich gusta.
A gdyby nie miały by już pomysłów lub materiałów zawsze mogłyby dać siebie na jeden dzień, zabawa z wróżką na pewno byłaby magicznym doświadczeniem.