Gra w wersji Steamowej, jak się zresztą można było domyślić, nie ma jeszcze języka polskiego. U mnie zainstalowała się po angielsku, mimo wybrania polskiego języka. Zakładam, że dostępność języka polskiego na Steamie pokryje się z premierą gry w Polsce. Tak więc aż tak różowo z tym Steamem jednak nie ma.
@Raistand: Skoro tak, to kupując grę bezpośrednio na Steamie nic tak na prawdę nie straciłem. Osobiście za Steamem nie przepadam, ale cóż zrobić - takie czasy.
Ja właśnie instaluje. Kupiłem wersję Steam (jest tu język polski do wyboru). Zapłaciłem za nią wczoraj w preorderze równe 100 zł. Dodatkowo dostałem unikalny set Valkirii (u nas dostępny będzie tylko w wersji kolekcjonerskiej) oraz grę Fantasy Wars. Tak więc to 100 zł to wcale nie była jakaś przesadzona cena, szczególnie jak na Steama. Niestety preorder się już skończył i cena gry odrobinkę wzrosła.
Swoja drogą to gratuluje Cenedze genialnej strategii - pewnie większość osób kupi polską wersję językową na Steamie już dzisiaj niż będzie czekać miesiąc aż Cenega się ruszy i w końcu tą grę u nas wyda. Za miesiąc to ja już tą grę przejdę pewnie ze 2 razy :).
sebogothic:
spoiler start
Zabij Garcię i jego ludzi. Garcia ma Krew Przodków przy sobie, po prostu go przeszukaj i ją podnieś. Nie zapomnij też podnieść z ziemi Dłoni Złodzieja (to jeden z potrzebnych do skończenia gry przedmiotów). Później możesz iść do szamana i go o wszystkim poinformować, możesz też przejść przez barierę ognia (znajdziesz tam kilka skrzyń i kilka potworów), ale w zasadzie wszystko co miałeś do zrobienia na tej wyspie już zrobiłeś, dzięki zabiciu Garcii i zdobyciu Dłoni Złodzieja :).
Gdybyś nie dowiedział się, że to Garcia, to spotkałbyś się z nim za barierą ognia - wtedy walka z nim jest znacznie prostsza. Za to za walkę z Garcią w wiosce dostaniesz bardzo dużo chwały (za każdego zabitego pirata i ogłuszonego Indianina), więc to rozwiązanie nie jest takie złe.
Ja, po poinformowaniu Garcii, że wiem kim jest, odbiegłem kawałek (kazałem tam czekać towarzyszowi) i powybijałem ludzi Garcii po 2-3 na raz. W miarę łatwo mi to poszło, szczególnie że miałem do pomocy też lekarza z wioski (po wykonaniu questu z nim związanego dołącza on do Twojej załogi).
spoiler stop
Buliwyf - kliknij 2x na obrazku postaci na mapie taktycznej (albo wciśnij przycisk ekwipunek) i wybierz widok listy jednostek (ikonka na dole po lewej z tego co pamietam). Po lewej stronie pojawią Ci się jednostki (obrazki), a po prawej ekwipunek. Wtedy przeciągasz miksturkę na obrazek danej jednostki. Tak samo można używać np. miksturek wskrzeszenia, bez wracania do zamku, czy też miksturek leczniczych.
Jeśli użyjesz miksturek ze stałym efektem na zwykłym żołnierzu to efekt ten oczywiście stracisz w kolejnej misji (więc te miksturki są dobre głównie do używania na bohaterach, którzy przechodzą do kolejnych misji).
Salvepe - siłą legionów są wysoko poziomowe stworki. Legiony mają genialnych magów (3 upgrade +). Postaraj się też jak najszybciej poznać zdolność aktywną odbierania tury danemu celowi (dzięki niej zabijesz KAŻDEGO pojedynczego wroga bez straty choćby 1 hp własnymi jednostkami). Moim zdaniem ta umiejętność jest wręcz przesadzona - można dzięki niej zabić wszystkie smoki, wszystkich obrońców, dosłownie wszystkich silnych wrogów (bardzo nudna walka się przez nią robi). Ja, grając wojownikiem legionów, używałem składu: 2 wojowników (od trzeciego poziomu/upgradu są genialni, choć już na poziomie drugim dają radę - trzeba uważać na ich stosunkowo niskie hp), 1 demona (dobry od 2 poziomu w górę, po zdobyciu umiejętności regeneracji genialny do zatrzymywania stworków przeciwnika), 3 magów (powyżej 3ciego poziomu są po prostu najlepsi) i gargulca (świetny do zabijania większości opancerzonych celów, ze względu na atak magią ziemi).
Na początku misji staraj się wybić jak najłatwiejsze cele, żeby wyexpić swoje jednostki powyżej pierwszego poziomu (Legiony mają niesamowicie słabe jednostki pierwszopoziomowe), później jest już z górki. Na koniec każdej misji staraj się odłożyć kilka czarów przywołania silnych stworków (np Drzewca, Golema), bo dzięki nim możesz opóźnić silniejszych przeciwników na starcie kolejnej misji i wybić ich na dystans. Jednak głównie skup się na umiejętności odbierania tury przeciwnikowi, ponieważ jest to prawdopodobnie najlepsza umiejętność bohatera w grze. Dodatkowo, Legiony maja najsilniejsze czary ze wszystkich ras, więc na dużą liczbę silnych wrogów zawsze rzucaj meteoryt przed walką (na mapie przygód).
Moim zdaniem najciekawiej gra się Elfami, choć może to dlatego, że ja po prostu uwielbiam grę na dystans, a Elfy mają niesamowitych łuczników i gryfy zwiększające ich atak. Do tego misje Elfów nie są aż tak schematyczne jak u innych ras.
Niestety, ilość bugów w tej grze jest po prostu ogromna.
Gram w to od 3 dni i natknąłem się na:
1) Po kliknięciu następnej tury zniknęła mi postać i... już się nie pojawiła (załadowanie wcześniejszego zapisu rozwiązało sprawę).
2) Na mapce przygód dwóch wrogów znajdowało się koło siebie i kiedy do nich podchodziłem jeden z nich (questowy), który był za drugim w wąskim korytarzu próbował do mnie podejść. Niestety blokował się o tego drugiego (zwykłego stworka na mapce świata). Efekt ? Kamerka zablokowana, moja postać zablokowana, kliknięcie następnej tury do końca 'rozwalało' grę (znikała moja postać, kamerka na mapie wyśrodkowywała się). Załadowanie gry nie było żadnym rozwiązaniem (stworki wciąż stały w tym samym szyku) - problem rozwiązałem przez rozwalenie tego pierwszego wroga z dystansu czarami ofensywnymi (zużyłem na niego 3 błyskawice, każdą w kolejnej turze).
3) Na mapce las elfów nie mogłem zająć żadnego miasta. Gra mi się w tak przedziwny sposób zabugowała, że po przejęciu jakiegokolwiek miasta zmieniała mi stronę konfliktu z Imperium na... Elfów ! Nazwa miasta w prawym górnym rogu ekranu zmieniała się na Elfickie, a ja swoje miasto traciłem. Jednostki nie mogły awansować i właściwie cała gra się bugowała. Rozwiązanie ? Na tej mapie omijałem wszystkie neutralne miasta (trochę się trzeba było pomęczyć, ale się udało).
Tak więc należy obowiązkowo grę zapisywać co 2 tury na nowym slocie (a właściwie zostawiając stare zapisy, żeby można było do nich wrócić) !
Co do samej gry, to od strony grafiki i dźwięku nie mam jej nic do zarzucenia. No może jednak przydałoby się znormalizować niektóre efekty (np błyskawica obszarowa magów, oraz leczenie obszarowe kapłanek są dwukrotnie głośniejsze od zwykłych efektów - w nocy muszę ściszać dźwięk całej gry, bo rzucanie obszarówek jest w stanie obudzić sąsiadów).
Jeśli chodzi o scenariusz to właściwie jest go brak. Niestety, to jest jakieś nieporozumienie, żeby jedną kobietę przez dziesięć misji "doprowadzać do celu" (z tą 10tką piszę na wyrost, bo obecnie jestem bodajże w 6, albo 7 akcie i wciąż jedno i to samo i nie zanosi się na jakiekolwiek zmiany).
Sama rozgrywka jest w porządku. Jedynym jej problemem jest to, że jest przeraźliwie nudna ! Całość polega na wyszkoleniu wojaków na maksymalny poziom (stanie się to w jakichś 25% misji), a później tylko błyskawica na mapie przygód w co groźniejszego przeciwnika, kilka tur własnoręcznie (żeby poustawiać dobrze stworki i osłabić przeciwników), a później "szybka walka". Walka tutaj jest tak schematycznie nudna, że nie wyobrażam sobie przejść ją bez użycia szybkiej walki.
Potworki na mapie są poustawiane ciągle w tych samych miejscach (zatoczki, wszystkie skrzynie są pilnowane przez stworki, nie widzimy co w danej skrzyni się znajduje, więc zabijamy stworki, jak się później okazuje dla 20tej miksturki wskrzeszenia z 5% hp). Od czasu do czasu znajdziemy jakiegoś bardzo potężnego przeciwnika na mapce przygód, który okazuje się pilnować... runy leczniczej.
Dobrym pomysłem było zrobienie budynków poprzejmowanych przez zombiaki - niestety każdy z tych budynków zawiera po 2 sztuki zombich (lub pochodnych stworków), więc po przeczesaniu kilku budynków mamy wrażenie zapętlenia.
Dobrze się bawiłem przez pierwsze 3 misje, kiedy poznawałem jednostki i mój bohater w miarę często awansował na kolejne poziomy (teraz ma coś kolo 25 poziomu i bijąc stworki awansuje 2 razy na akt - nie liczę obozu treningowego na koniec misji, bo co to za przyjemność na koniec aktu "kupić" sobie jednorazowo wszystkie możliwe do zdobycia na danej mapie poziomy ?). Teraz jednak schematyczność gry jest dla mnie wręcz niewyobrażalna - dawno nie grałem w tak nudną grę.
Moim zdaniem gra ma spory potencjał, który niestety został kompletnie zmarnotrawiony przez jej twórców.
Nie neguję tego, że pewnie u 90% osób to zabezpieczenie nie stworzy problemów. Chodzi o fakt, że zabezpieczenia nie powinny być utrudnieniem dla ani jednego legalnego użytkownika. Zmarnowałem tylko mnóstwo czasu i nic z tego nie mam, a pewnie piraci już dawno grę ukończyli (przecież wersja rosyjska wyszła w kwietniu). Skoro mam płytę oryginalną w napędzie to nie widzę sensu szpiegowania mojego systemu operacyjnego. A jeśli nawet, to program zabezpieczający powinien dokładnie zwrócić informację co mu się w systemie nie podoba (wtedy mógłbym coś z tym zrobić).
Możesz się cieszyć, że gra u Ciebie działa, tylko kiedyś ten problem może dotknąć też Twojego komputera, a wtedy pewnie nie będziesz taki zadowolony !
Wczoraj kupiłem tą grę - wcześniej szukałem jej kilka razy w różnych marketach (ciężko ją znaleźć). W końcu pojechałem specjalnie do Empiku i tam na szczęście już ją mieli.
Ciekawą rzeczą jest to, że Pan na stoisku zasugerował mi, żebym sprawdził grę i jak coś to bez problemu ją przyjmą z powrotem, bo mają sporo zwrotów (!!).
Nie zrażony, a wręcz zadowolony (w końcu mam tą grę), pojechałem do domu, instaluję grę i przy próbie uruchomienia wyskakuje komunikat:
"Wykryto próbę zastosowania oprogramowania emulującego. Umieść w napędzie oryginalną płytę, wyłącz program emulujący i spróbuj ponownie".
Zrobiłem więc przegląd systemu, usunąłem program do nagrywania (darmowy StarBurn), a gra dalej nie startuje ! Wyrzuciłem więc wszystkie zbędne programy z systemu, zbędne programy z traya, z listy procesów, a gra... dalej nie działa. Po prostu rewelacja !
To był mój ostatni zakup oryginalnej gry od Cenegi - ja jestem zawsze uparty w swoich decyzjach i na pewno już więcej gry od tej firmy nie kupię.
Na forum oficjalnym znalazłem sugestię, że możliwą przyczyną tego problemu jest odtwarzacz DVD niekompatybilny z zabezpieczeniem. Tak więc nie dość, że określają które programy mogę, a których nie mogę mieć na MOIM komputerze, to jeszcze pewnie powinienem kupować napęd DVD z góry narzucony przez Cenegę. Brak mi słów na pomysły niektórych firm. Zamiast mówić, że jakiś produkt się nie sprzedaje, lub sprzedaje w niskich ilościach, to może przydałoby się popatrzeć na własne działania - gry w Polsce nie dość, że są bardzo drogie (ceny gier jak za granicą, a pensje czterokrotnie mniejsze), to jeszcze zniechęcają podobnymi zabezpieczeniami.
Ja na pewno nie będę ukrywać co myślę o oryginałach od Cenegi, jeśli jakiś znajomy wspomni, że chce jeden z nich kupić. Tak więc oby tak dalej Cenega ! Narzekajcie dalej, że w Polsce wszyscy to piraci, a wy macie takie cholernie ciężkie życie ! Ode mnie już na pewno nie dostaniecie ani grosza !