Bulioner śmieszny człowieczku, to że chinole kupili POLSKĄ firmę, to nie znaczy że stała się chińska, bo skoro ją nabyli to i mogą ją stracić. Sam się dowiedz jak to działa, Gimemoa ma całkowitą rację.
Człowieku Ty tak na poważnie? Po kiego Ci ten głupawy dubbing skoro będzie polski interfejs i napisy.
arczi79, gdyby rzeczywiście było tak jak piszesz to chrzanił bym tą grę, ale rzecz w tym że kłamiesz ty parszywa kurewko, i lokalny Rzezimieszek wyjaśnił cię jednym linkiem do wikipedi. Swoją drogą znaczny udział w zyskach ma też pewnie francuski wydawca, oraz angielski właściciel marki który wydał licencje, co dodatkowo podważa twoje śmieszne teorię. Zapewne nie lubisz uniwersum Warhammera bo ma zbyt mocny klimat dla takiego upolitycznionego zjeba jak ty, więc wymyśliłeś tępy pretekst aby piepszyć farmazony.
Mqaansla to typowy kretyn mający się za mądrego, niby słyszy że coś dzwoni, ale nie wie w którym kościele, więc się czepia na oślep. Jak nie masz argumentów to się nie wcinaj, bo ja swoje przedstawiłem i są mocne i prawdziwe. To ty wspierasz woke swoim nawiedzonym debilizmem, bo jego przeciwnicy wychodzą na zjebów.
Zgadzam się z Pawłem że pasożyty dobrze jest odciąć, ale jak mi ktoś próbuje wmawiać że powinienem bojkotować grę z powodu murzyna albo jakiejś silnej pizdy, to mnie to śmieszy. Pytanie kto tu kogo w dupę rucha? Czy jeśli twórca wklei bambusa dla lewaków na odczepnego to gra stanie się gorsza? Takie gadki mają podstawy tylko wtedy gdy cały koncept jest przerabiany pod lewacką poprawność, inaczej to twórcy walą lewaków rzucając im ochłapy, i nie mam zamiaru ich bojkotować.
Gardzę lewacką propagandą, ale sprawa z tą firemką to BREDNIA, szukanie kozła ofiarnego na siłę. God of War to męska historia o białych herosach, waleczny Tatuś z walecznym synkiem szaleją na całego, więc jest fajnie i patriarchalnie, a jedna murzynka tego nie zmienia, to jeszcze nie Afryka. Co do gier o komiksowych super-pajacach to są one u samego źródła politpoprawne, ta firemka nic od siebie nie wymyśliła. Wonder Women wojuje z "toksyczną męskością" od samego początku, to nigdy nie była żadna szlachetna Walkiria miłująca bohaterów, tylko zimna amazonka z pretensjami do chłopów. Ci wszyscy panowie w obcisłych rajtuzach o których tak się martwicie, to tak naprawdę cioty i frajerzy którzy jeszcze niedawno ramię w ramię z feministkami zwalczali "niegrzecznych chłopców". No ale modliszki się przestraszyły męskich demonów, uznały że wpierdol jest kwestią czasu, więc postanowiły zrobić jedyne w czym są dobre, czyli zjeść frajerów którzy się nimi rajcują. Nic nie zostało zepsute, to tylko powrót do korzeni.
Dobra wiadomość dla dzikich Polaków!!! Wszystko wskazuje na to że polski interfejs i napisy będą, coś jak z Tainted Grailem że nie było a jest ;) Także możecie się wypchać mądrodupne cebulaki ze swoimi wychowawczymi pouczeniami, sikam na was i wasze językoznawstwo . Wasze frajerskie argumenty są puste jak dzbany którymi jesteście, bo wiele zagranicznych studiów robi polskie wersje, więc tym bardziej robią je Polacy, mając w nosie zjebów którzy myślą że skoro coś dukają po angielsku to są fajni. Mogę sobie być najbardziej zaściankowym polaczkiem w Polsce, a i tak będę wyżej od was, o czym cały Wszechświat wam daje znać, bo coraz WIĘCEJ gier jest po polsku a NIE coraz mniej hehe... a wy grajcie se dalej choćby po chińsku, i tak macie mentalność Rumunów których jest 20 milionów i żadnej gry w ich języku, za to Czesi których jest 10 milionów coś czasem dostają, choć mniej niż my. Fuck you bitches.
Masz całkowitą rację, zagranicznym studiom całkiem często chce się robić polskie napisy, i się jakoś opłaca. Za to niektórym rodzimym cebulakom nic się nie opłaca, więc niech się walą jepani światowcy ze słomą w butach.
Thorgal właśnie najbardziej pasuje do RPG.
Drenz wspomniał o Kriss de Valnor, ale przecież to klasyczna łotrzyca, czyli złodziejka i doskonała łuczniczka, pasująca idealnie jako główna postać do skradanki, w rodzaju Thiefa lub Styxa.
Thorgal to bohater bardzo wszechstronny, świetny łucznik i silny wojownik, do tego "paranormalny" po gwiezdnych rodzicach. Ma też swoją rodzinkę i "przyjaciół" do których zalicza się Kriss, i jak stracił pamięć to był już nawet "Shiganem Bezlitosnym". Poza tym istotniejsze jest uniwersum i bohaterowie niż odtwarzanie przygód z komiksu.
Gierka ma mało wspólnego z erpegiem, ale za to jest kozackim slasherem i ma fajny heavymetalowy klimat.
Na Epic games jest otagowana jako - Akcja, Bijatyki, Przygodowe - i jest to prawidłowe. Oczywiście są pewne elementy RPG, jak choćby rozwój postaci, ale jest on raczej skromny, nie ma nawet punktów atrybutów, tylko kilka małych drzewek rozwoju. Nie zmienia to jednak faktu, że gra jest osadzona na maksa w swoim pierwotnie erpegowym uniwersum. Jest szamańska magia, jest świat duchów(Umbra), są pojedynki z Tancerzami Czarnej Spirali (upadłe Wilkołaki), tak że tylko Ci co znają się w tym połapią. W większości misji można wybrać między skradaniem a otwartą walką, przy czym to drugie jest bardziej wykozaczone, szał rośnie za każdego trupa, a więcej szału to więcej ataków specjalnych, no a przeciwników dużo.
Co ciekawe doświadczenia nie zdobywamy zabijając wrogów, tylko wypełniając misje i odnajdując ukryte duchy w Umbrze, dlatego warto dokładnie zwiedzać lokacje. Nie żeby to było niezbędne do przejścia gry czy coś, bo ta jest dość łatwa(bynajmniej na poziomie normalnym), ale za te "punkty duchowości" można rozwinąć drzewko umiejętności, i zyskać nowe super ataki, przez co walka staje się jeszcze przyjemniejsza. Rozgrywkę można trochę wydłużyć robiąc zadymy poza ścieżką fabularną.
Generalnie gierka jest solidna i działa dobrze przy średnim sprzęcie, dzika moc Wilkołaka jest, i nic nie zakłóca efektownej rozwałki. Polecam tylko bijatykowiczom.
Radanos
Takie coś już istnieje, tylko że są to starsze produkcje, jak choćby "Wampir Maskarada: Redemption". Większość biadoliła o liniowości tej gry, ale nie wpadli na to, że posiada ona wbudowany, jeden z najprostszych i najlepszych edytorów przygód, dla którego samego warto kupić tą grę.
Co do Wilkołaka, to jest on uosobieniem dzikiej potęgi, więc lepsza jest konwencja RPG akcji, niż jakiś symulator gry książkowej. Typ sobie może być łysy, ale jak się zmieni w Wilkołaka to będzie owłosiony, i będzie miał wielkie kły, i tak ma być. Ja lubię to uniwersum i grę na pewno kupię, choć nie na premierę.
No akurat zakończeń i wyborów jest kilka, a dokładnie trzy(zakończenia), ale nie licz na jakąś rozbudowaną fabułę, bo ta jest prosta i toporna. W tej grze jest zajebisty klimat, walka i rozwój postaci, a na wątek fabularny i dialogi trzeba przymknąć oko.
Będąc mniej więcej w połowie gry dałem ocenę 8, bo choć gra bardzo mi się podobała to nie chciałem zapeszać i się rozczarować, ale po ukończeniu daje spokojnie 9/10 bo gra jest świetna. Na temat tej gry napisano strasznie dużo farmazonów, zwłaszcza o problemach technicznych których ja nie uświadczyłem, mimo że mam średni sprzęt i dlatego też na średnich ustawieniach grałem, bo nie chciałem go przeciążać, co najwyraźniej się sprawdziło.
Zapewne gra była zabugowana w dniu premiery, ale teraz już nie jest, tą "straszną" bestię rozniosłem w pył załączając szał bojowy i kręcąc młynki wielkim toporem, i żadne "glicze" mnie nie zatrzymały. To generalnie najlepsza taktyka dla "Tanków", bo jak się pakuje w siłę to gra jest trudna tylko na początku, a później to się spokojnie śmiga i skacze w ciężkich pancerzach i z ciężką bronią. Taki ciężkozbrojny wojownik jest w ogóle najlepszy dla tych co nie lubią się "zmęczyć klikaniem", bo magowie i łotrzycy choć fajni, to bardziej się nadają dla graczy lubiących typową zręcznościówkę, a grając tankiem to jest tego dużo mniej bo się po prostu idzie do przodu, i od czasu do czasu robi zasłonę lub unik.
Fabuła gry jest mocno uproszczona, ale jak się nie oczekuje zbyt wiele i ma świadomość że to rpg akcji a nie żaden super erpeg w starym stylu, to wtedy nawet taka uproszczona fabuła potrafi miło zaskoczyć. Jak na realia dark fantasy jest ona spójna i logiczna, choć powierzchownym graczom może wydać się głupia, ale to pozory bo znajdowanie i kompletowanie notatek wypełnia różne luki. Jest też kilka zakończeń, bo można stanąć po stronie boga lub buntowników, albo pośrodku.
To co czyni tą grę małym arcydziełkiem, to klimat i mnogość efektownych broni i pancerzy, połączone z fajnym i wymagającym systemem walki. Pod tym względem gra wymiata, takie prawdziwe rpg akcji. Po pokonaniu każdego bossa otwiera się portal wyzwań z przeciwnikami i nagrodami do zdobycia, jak się wszędzie włazi to nie dość że ma się dużo mieczy i toporów dla siebie, to jeszcze się widzi ile jest fajnych broni dla innych klas postaci, tak że ma się ochotę zagrać inaczej pakując w pozostałe atrybuty. Świat gry jest mały ale otwarty i pełen ukrytych skarbów, oraz niebezpieczeństw...
Dodatek do gry "prastary labirynt" też jest bardzo dobry, ale tylko dla tych co grają pierwszy raz i mają go od razu w pakiecie, bo wtedy jest on dodatkowym wzbogaceniem i tak bogatej zawartości. W przypadku późniejszego zakupu po ukończeniu gry, to prawie na pewno wyda się zbyt krótki w stosunku do całości, dlatego polecał bym kupić od razu wydanie "game of the year edition" w jakiejś promocji za 15-20 złotych. Znajdowane w labiryncie skarby są kiepskie tylko pozornie, bo średni pancerz ma największą ochronę przed żywiołami ze wszystkich, i choćby okazyjne go stosowanie może bardzo ułatwić walkę z magami, za to ten ciężki ma największe "opanowanie", co sprawia że nawet silni wrogowie nie są w stanie przerwać naszej sekwencji ataków.
Jeszcze co do polecania, to nie jestem pewien czy polecać tą grę fanom Dark Souls, tak raczej pół na pół ;) Za to na pewno można polecić ją fanom Gothica, bo zauważyłem że tym prawie zawsze się podoba jeśli już w nią zagrają ;) Polecił bym też ludziom lubiącym Divinity the Dragon Knight Saga, bo i poziom trudności jest taki sam jak w tych grach. Jeśli się należy do którejś z tych dwóch grup, to na pewno warto olać liczne farmazony na temat tej gierki i ją kupić w promocji.
Fajnie że to opisałeś, bo kupiłem niedawno grę, ze wszystkimi dodatkami w pakiecie na steamie w promocji, i myślę że jeśli gram pierwszy raz, to będzie ten dodatek miał jakiś sens ;) Pokonałem już 3-ech bossów, więc raczej dam sobie radę z tymi duchami, a ten ekstra wyglądający pancerz może się do czegoś przydać, skoro jeszcze nie mam tych najlepszych.
Przydała by się jakaś informacja odnośnie tego wydania, naprzykład dlaczego są 2(słownie- dwie) płyty, do czego jest ta dróga?
Narazie niewiem bo do instalacji była potrzebna tylko pierwsza, a grę już odinstalowałem bo mi się nie chciała uruchomić, tylko wyskakiwało logo, i wogule komputer mi się wyłączał samoczynnie, przez to połączenie z internetem, i musiałem odłanczać internet żeby wogule uruchomić komputer.
Pużniej jeszcze sprubuje coś z tym zrobić, bo narazie tak mnie to wnerwiło że wole się nie dotykać, dopiero jak ochłone za jakiś czas.
Wogóle poco te płyty jak gra i tak jest zciągana przez Steam? Dla mnie gówno totalne i porażka, ale gra jest świetna i se nie daruje.
To jedena z najfajniejszych gier w jakie grałem, niema wygórowanych wymagań sprzętowych a mimo to świetną grafike która zadowoli najbardziej wybrednych estetów, bardzo dobra fabuła i rozwój postaci do tego bajery w stylu czytania w myślach czy przemiany w smoka, to naprawdę daje radoche, i do tego świetny dodatek który pozwala dopiąć naszą postać na ostatni guzik.