Totalny bezsens, gra słaba. Sułtanka jest z nami w sojuszu a w następnej grze przeciwko nam. Z koleji my nagle jesteśmy w sojuszu z Szachem. Interesujące...
Poza tym nie wiadomo o co chodzi w kampanii.
Nie ma cutscenek. Ciągle sucha gra bez fabuły. Nie wiadomo o co chodzi. Odpuście sobie tą grę bo to strata czasu, pieniędzy i nerwów. Czemu nerwów? Np. dlatego, że co 5 sekund dostajemy wiadomość od przeciwnika lub sojusznika która ciągle się powtarza. Znam już je na pamięć. Twierdza 1 i 2 najlepsze.
Gra ma mnóstwo błędów. Żenujące, że 15 patchy wciąż nie naprawiło gry.
Teraz napiszę parę bugów których sam doświadczyłem w grze.
1. AI komputera podczas oblężenia mojego miasta. Wrogie wojska przypuszczają szturm. Wykorzystują genialną taktykę nie ruszania wojsk, stojąc przed murami na pozycjach startowych. Minęło około 30 minut w przyśpieszeniu - wrogie wojska wciąż stoją. Nie pozostawiając mi wyboru musiałem się poddać, ponieważ nie miałem jak zakończyć zbugowanej bitwy. Szturm na wrogie wojska nie wchodził w rachubę, ponieważ miałem wiele jednostek dystansowych. Genialne stanąć i czekać aż gracz kliknie poddaj się oczywiście wojska zajęły miasto mimo dramatycznej różnicy sił.
2. Protektoraty i wojny AI - gram Spartą i moim protektoratem są Ardiajowie. Jednocześnie frakcja ta jest sojusznikiem beukowów (sry nie pamiętam). Beukowie wypowiadają mi wojnę (Sparcie) i mój protektorat staje do walki po stronie mojego wroga. No geniusz normalnie. Nie wiedziałem, że sojusz wojskowy ma większą wagę niż protektorat.
3. Rzym upada po paru turach - gram Spartą jak zwykle i po paru lub parunastu turach Rzym przestaje istnieć. No to nie wiedziałem, że tak łatwo dadzą się pokonać. Żeby było śmieszniej to gdy zdobyłem miasto Roma (tylko miasto, frakcja Rzym upadła) to oglądałem ciekawą cutscenkę jak moi żołnierze rzekomo wybijają resztki rzymskich legionistów. No bardzo ciekawe skoro rzymskich legionistów dawno już tam nie było - miasto należało do barbarzyńców.
4. Fenomenalna cena gry - wiecie ile kosztuje ta gra w wersji beta na steamie? Tylko 55 euro... Za taki niedopracowany hit (lub jak kto woli szit)...
5. Rzym jako jedna frakcja - kompletny bezsens, skoro Rzym jest republiką, są rody Juliuszów, Brutusów i Scypionów. Jednak gracz sprawuje władzę nad całością. Nie ma senatu odrębnej frakcji. Gdzie to radość grania? Zawsze w pierwszej części chciałem zaatakować Senat, nawet jako Juliusze czy inne. No wiecie wypowiedzieć posłuszeństwo.
6. Abstrakcyjne bunty niewolników - gdy mamy -100 ładu, w mieście wybucha bunt niewolników. Ciekawe, że przed miastem pojawia się armia dosłownie armia z ciężka konnicą, ciężką piechotą na full ile da się z jednym generałem. Powiedzcie mi skąd niewolnicy po buncie wzięli taką armię? I tak jest za każdym razem. Wojsko większe niż faraon ma w swoim Egipcie.
7. Zablokowane frakcje - jak zwykle w każdej części rome total war, nie można defaultowo grać niektórymi frakcjami. Z pomocą przychodzą na szczęście mody.
Twórcy zamiast naprawiać grę bardziej skupiali się na nowych DLC. Sami zresztą tak napisali. Zresztą proszę spojrzeć kiedy wyszła gra a kiedy wychodzi niby poprawiona gra. Rok później. Dalej nie wiem czy będzie to grywalne.
Co ja bym chciał zobaczyć?
1. Rzym jako republika - 4 frakcje w tym senat
2. Poprawione AI komputera
3. Ciekawe, że jaki budynek nie zbudujemy to tracimy ład publiczny. 4. Nadwyżka niewolników też powoduje ten problem - nie można ich potem zredukować i właściwie koniec gry przy ujemnym ładzie.
4. Normalne bunty niewolników i możliwość redukcji nadwyżki niewolników by zapobiec ujemnemu ładowi publicznemu.
5. Możliwość łupienie miast bez ich zdobywania dla każdej frakcji oraz tworzenie satrapii a nie tylko protektoratu.