Wystarczy 50% zniżki dla tych, którzy grę przypisali do konta przed X.XX.XX i tyle. Płacić pełną cenę za lifting nadal dobrze wyglądających gier to mały żart :)
Na co komu "remaster" gry z przed pięciu lat, która przez stylizowaną oprawę się praktycznie w ogóle nie zestarzała to ja nie wiem ;p
Nie wiem czy celnie, ale są takie gry jak FEZ, gdzie przy pierwszym podejściu nie dało się rozwiązać wszystkich łamigłówek, bo dopiero po "ukończeniu" gry dostajesz narzędzie pozwalające tę resztę ogarnąć :d
Nie łapię tego argumentu z dubbingiem, że zabrakło budżetu. Jakoś na ściągnięcie do pracy Yamaokę było ich stać, haha. Po prostu, nie ten target.
Arasz na streamie też przytoczył Wiedźmina 3 i że mieli sporo więcej kasy. Ale tak się składa, że dub PL mieliśmy już od pierwszej części a Redzi raczej wtedy takie kapusty nie mieli. Więc też pudło ;)
Jakoś zarabiać muszą :p To nie tak, że dadzą Ci wszystko za darmo. Masz się złapać na wędkę, a potem płacić. Inaczej by to nie miało sensu.
Nie wierzę jakoś w tak grube tytuły za darmo, ale jeżeli wleci taki Horizon to szacun
Kolega wypisał Ci litanię zarzutów, błędów i wszystkich niedociągnięć, a Ty mówisz, że "nie do końca wybrzmiały one w tekście"? Naprawdę? :p
Grałem ostatnio w Watch Dogs 2 i ruch uliczny / żyjące miasto z NPCami są zrobione tam 100 raza lepiej... Smutne to
I czas zacząć doceniać Ubi. Może i robią gry na jedno kopyto, na podobnych assetach i mają wtopy (jak ostatni Ghost Recon), ale na przykładzie Asasynów widać, że starają się iść do przodu i konsekwentnie rozwijać swoje projekty. REDzi natomiast porwali się z motyką na słońce. Wiedźminy im wyszły, zwłaszcza trójka, ale muszą się jeszcze dużo uczyć.
W tym wszystkim smutny jest przekaz i oszukany marketing. To nie jest to czego się spodziewam po grze opatrzonej hasłem "next generation open world adventure".
Mankind Divided z tego co pamiętam, sprzedał się poniżej oczekiwanego progu, więc położyli krzyżyk na trzeciej części. A szkoda, bo MD kończy się solidnym clifem
Może Ci się odpaliło jedno z wydarzeń społeczności, gdzie gracza atakuje nienaturalnie dużo virali, miałem już coś takiego.
Nie cierpię cholernych virali.
Ale gra zacna.

Z CP wolę sobie poczekać aż naprawią grę, więc odpaliłem Deus Ex: Human Revolution. Z ReSade'em, grafika wciąż daje radę

Dying Light, DLC: Hellraid
Pograłem dwie godziny, czyli przeszedłem praktycznie całość, przetrzepując każdy kąt.
Zachowałem wszystkie trzy życia i pokaźną ilość health potków.
Wszystko po to, żeby w finale zostać zaspamowany taką ilość wrogów (jak virale z podstawki) i bosem, że straciłem wszystko i przegrałem.
Nie mam zamiaru podchodzić do tego więcej.
4/10, z sympatii do Techlandu, bo podstawka i The Following są wyśmienite.
Skoro gra była już w złocie, a premiera została przełożona na trzy tygodnie później to było wiadomo, że patche będą pokaźnych rozmiarów. W końcu Redzi mówili, że to czas pracy nad optymalizacją, zwłaszcza na konsole zeszłej generacji.
To ja, żeby nie popełnić faux paux przy tej osobie, będę mówił po prostu "Page" zamiast używać imienia. Po co to komu.
Ehhh, bracia Wachowscy stali się siostrami Wachowskimi, aktorka, którą lubiłem, stała się aktorem. Co za czasy.
Przeczytałem całe i mogę tylko powiedzieć - dobra robota.
Chociaż jak ktoś wyżej napisał, problem z całym community jest taki, że teraz miesza się ono z środowiskiem "płeć nie istnieje", "mała Vivienne sama zdecyduje jakiej chce być płci", "męski patriarchat wciąż niszczy kobiety" itp. Ludzie widzą całą tą bańkę i w obawie przed takimi kwiatkami, negują wszystko co "odmienne" i "progresywne". I trochę im się nie dziwię.
Mam za sobą jeden komercyjny projekt, zdalną robótkę muzyki i dźwięków, ok półtora roku, więc mogę chyba nazwać siebie początkującym żołnierzem gamedevu :))
Takie czasy
Dziwnym trafem zaraz po amazonowym wycieku, Redzi pokazują gameplay też z plejaka i też kawałek u mechanika i na tej pustyni... Nieźli są!
Jak wam Gejts wszczepi nanoczipy 5g w szczepionce to dopiero się obudzicie... Lechici, powstańcie!
Zaczął się po prostu irytować bo widzi, że biznes mu nie pyka ;p
Kończ Waść, wstydu oszczędź.
"Czyli jak kiedyś gra kosztująca 100 zł była w promocji za 10 zł, to trzeba ją sprzedawać za max 10 zł mimo, że jej aktualna cena to 100 zł?"
Nie, ale zbierać darmówki żeby potem wycisnąć za nie kilka stów to zwykłe frajerstwo. Nikt kto zna się na rynku i śledził akcję z EGSem, nie kupi takiego konta, więc w grę wchodzi tu tylko i wyłącznie naciągnięcie jakiegoś mało rozgarniętego dzieciaka. Dla mnie nie jest to w porządku.
Serio, jeszcze się bronisz i próbujesz legitymizować tą żałosną licytację?
Zależy czego potrzebujesz. Słuchawki z szerszą sceną i lepszą translacją detali sprawdzą się, jeżeli chcesz docenić różne szczegóły, natomiast płaska charakterystyka może na Tobie nie robić wrażenia, bo "nie ma basu" jak w konsumentach. Strzelałbym na muszle typu DT770, czyli studyjne, ale zamknięte i podbijające nieco niskie tony.
Jeszcze się młodziak wymądrza. Gry były rozdawane za darmo w odpowiednim czasie. Nie wydałeś na nie ani złotówki a teraz próbujesz ugrać na tym hajs. Szukaj jeleni gdzie indziej.
Możesz mieć rację. Tylko właśnie, wyjdzie to w praniu już niedługo. Więc po co teraz dywagować do kogo trafi gra a do kogo nie? :p
Nie wydaje mi się, żeby CP sam "mocniej przechylał szalę w stronę tradycyjnego, wolniejszego RPG'a". Wszystko zależy od podejścia gracza. Wiadomo, że jeżeli jesteś redaktorem który dorwał się do przedpremierowego kawałka gry i ma te osławione 16h na zabawę, to będziesz to ciastko zjadał powoli jak się da, testował różne opcje, wyciskał z pervki jak najwięcej. Imo jeżeli możliwe są "różne sposoby radzenia sobie z questami" to sam możesz postawić na więcej akcji a nie gadulstwo i inwestowanie w perki perswazji itp. Czyli jak sam potraktujesz grę, taka ona dla Ciebie będzie. Nie wiem dlaczego większe pole manewru dla gracza i mnogość sposobów na które można podejść do zadania, miałaby przechylać szalę gry w jakąkolwiek stronę.
Na samym końcu pada "next generation open world adventure" i to chyba wystarczy, żeby trafnie opisać grę. Czy to będzie przede wszystkim erpeg? Czy fps? A może skradanka? To już zależy od gracza i od tego jak będzie wolał rozwiązywać dane sytuacje w grze. To tak jak z nowymi Deusami. Skala jest oczywiście tysiąc razy mniejsza, ale też, każdy traktuje te gry inaczej. Dla mnie to są stealhy pełną gębą, ktoś się zawiesi na rozwoju postaci i opcjach dialogowych i będzie mówił o erpegu, inny będzie cały czas strzelał. Do wyboru do koloru. I to jest zaleta takich gier, a nie wada i dyskusja nt. "do kogo one są adresowane".
Dishonored też jest skradanką, ale całą grę można przejść z pieśnią akcji i mordu na ustach. Czy gracze preferujący skradanki albo własnie akcyjniaki się na niej zawiedli, bo (..............)?
Koledzy wyżej, widzę, ujęli wszystko tak jak trzeba, ale to jest w sumie ciekawy temat. Gry są coraz większe, coraz bardziej wypełnione treścią i mnogością opcji, ale po to, żeby każde podejście i doświadczenie było inne. To tak jak w Cyberpunku - wybierając konkretne opcje i ścieżki ominiesz inne, ale twój playthrough będzie jedyny w swoim rodzaju, unikatowy. Jeżeli natomiast chcesz poznać od deski do deski wszystko to co zaprojektowali twórcy to cóż, powodzenia. Tak samo jest ze znajdźkami i contentem pobocznym. Dla jednych będzie to płachta na byka - widzę setki znaczników to muszę wszystkie odkryć i mieć platynę. Ktoś inny potraktuje to odmiennie - gram sobie i eksploruję, co chwilę wpadając na coś ciekawego, ale traktując to bardziej immersyjnie, a nie w charakterze boksów do odhaczenia. No i tu wszystko zależy od samego gracza. Ja często tak mam, że na początku zakładam sobie wymaksowanie czegoś, ale w trakcie odpadam, kiedy zaczyna mnie to nużyć. Albo dobiję sobie jakiś element do końca, jedną znajdźkę, ale już osiągnięć nie robię. Bo tak jak jest napisane wyżej - kiedy z przyjemności zaczyna się robić przykry obowiązek to trochę mija się z celem. Po prostu.
No i fajnie. Obejrzałem trailer, wygląda spoko jak na projekt zrobiony do nauki. Nie wiem czy będę miał czas pograć, ale może się uda. Tak czy siak, działaj dalej!
Tak, nie ma to jak iść przez ulicę z telefonem w ręku i słuchać ulubionej muzyki na yt... poprzedzonej dwiema, irytującymi, głośnymi reklamami produktów, których i tak w życiu nie kupię. Uwielbiam to.
Well, jest popyt to jest i podaż. To nie tak, że patostreamy ogłupiają ludzi, to ludzie zdecydowali co jest dla nich rozrywką "na poziomie".
Już wiadomo czemu jest taki 'breath' - 'taking'... zwłaszcza kiedy gada z Tobą face to face :p
Reckę zawsze można strzelić w oparciu o egzemplarz, który kupiło się samemu
W zasadzie dzisiaj właśnie, grzebiąc po materiałach o grach Frictionalów, chciałem zobaczyć ile Rebirth dostał na Golu. A tu... zonk
Cóż, sam mam 1060tkę i też póki co nie zamierzam jej wymieniać. Zobaczymy co faktycznie pojawi się później, zgadzam się z Panem
Paliłem w gimnazjum i dwa lata technikum, rzuciłem ot tak, bo przestało mi się to opłacać.
Chociaż raz na kilka miesięcy fajkę zapalę ze znajomymi. Ale to zupełnie coś innego :p