Ja ich nie widzę, bo po pierwszym sezonie odstawiłem tą marną podróbkę, nie wierząc że mogą cokolwiek zmienić na lepsze. I jak widać się nie pomyliłem.
W pełni rozumiem i zgadzam się z tobą. Zwłaszcza że przy okazji przygotowywania Odmętów z przyległościami CDP przygotował odpowiednią otoczkę fabularną- że Geralt miał na jakiś czas zniknąć z Wyzimy, dopóki sytuacja się nie uspokoi, a w międzyczasie "odpocznie" na "spokojnej wsi" :P Czyli cały czas fabuła ta sam, ale jednocześnie takie chwilowe oderwanie się od całej historii w stylu "ratujmy świat" na rzecz "rozwiążmy lokalne problemy".
Akurat gram teraz w pierwszego "Wieśka" i... o dziwo bawię się nieźle, mimo że to właściwie moje pierwsze podejście (dwóch poprzednich nie liczę, nie wyszedłem poza Kaer Morhen, ze względu na dziwne błędy, które wykrzaczały grę po Prologu). Choć może bardziej wynika to z niezłej fabuły, która wciągnęła mnie jak bagna pod Wyzimą wciągają truposze, od których się tam roiło. W dodatku to wszystko z rzutem izometrycznym, który jednak ułatwiał mi walkę, ponieważ trochę więcej był widać. No i biorę poprawkę, że to pierwsza gra studia, więc jestem w stanie im wybaczyć niedociągnięcia :)
"Otóż Gruzinka wnioskuje nie tylko o usunięcie problematycznej kwestii z serialu (co jest raczej oczywiste), ale także o odszkodowanie w wysokości 5 milionów dolarów." I już wiadomo, o co tak naprawdę tu chodzi. I raczej nie o "urażoną dumę".
Belfer oglądałem i zdecydowanie warto było. Rojst w trakcie, ale też całkiem niezły. A do Watachy muszę wrócić.