Gra Endera jako książka jest bardzo dobra, którą przeczytałem w sumie 3 razy. W filmie moim zdaniem zabrakło pokazania klimatu rywalizacji między starymi "drużynami i ich dowodcami" a Enderem i jego świeżakami. O tzw. "tablicy wyników" i "otoczki" wokół niej i byłej historii drużyny, którą dostał Ender - w ogóle nie ma o tym mowy w filmie. Zostało to spłycone, niczym w pierwszej Diunie, gdzie mniej więcej 2/3 książki (pobyt Paula u Fremenów) u Lyncha jest zekranizowane jako ok. 25 minut.